Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Czołg kwiecień 2020 (zbiorówka 20-31.04)

d a n e w y j a z d u 280.24 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Poniedziałek, 20 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020

Czyli zbiorcze km z Czołgu, już po (częściowo) zniesionych zakazach, prikazach.


Kwiecień 2020. Oto i jest. Niemal gotowy. Efekt mordecznej i tytanicznej pracy. Dwa i pół roku walczyli z przeciwnościami losu. Z siłami natury i kajdanami biurokracji. Ale w końcu Im się udało. Dopięli swego. Piękny i lśniący - Wiadukt Kolejowy. Cud architektury, kunszt inżynierii drogowo-kolejowej. Pomnik myśli technicznej i potęgi ludzkiego umysłu. Już nie trzeba będzie brodzić w wodzie po kolana, wdrapywać się po nasypie i skakać z peronu.


Luty 2020


Maj 2019


Lipiec 2018


Lipiec 2018


Listopad 2017. Początek wiekopomnej inwestycji - rozbiórka starego wiaduktu. Tak to wszystko się zaczęło. Tak zaczęło się 2,5 roku drogi do pracy w ubłoconych butach.

https://photos.app.goo.gl/K3QcMg5bN5qogcFE6

20.04 44,66km praca + miasto
21.04 9,04km ino praca
22.04 49,79km praca + miasto nocą
23.04 9km ino praca
25.04 41,7km miasto wieczorem
27.04 48,84km praca + miasto nocą. Przed północą wjechałem na Kopiec Piłsudskiego, aby załapać się na gaszenie świateł. W Krk przez Koronę brakuje bowiem piniędzy na prąd, i od w godz. 00.00 - 4.00 gaszą (niemal) wszystkie latarnie w mieście. Jak się jedzie przez miasto to (niemal) egipskie ciemności. Ale widok z Kopca... Kraków jak świecił taki świeci dalej. Może ubyło kilka punktów świetlnych... Wraz z dwoma chłopakami których tam spotkałem - zawiedzeni po prostu byliśmy. Chyba z Kopca jest za duże pole widzenia. Widać po prostu za dużo, XX km po horyzont na wszystkie strony świata. Oprócz ulic gdzie gaszą światła widać świecące ciągle mieszkania, świecące billboardy, świecące parkingi przy marketach, świecące iluminacje części zabytków, świecące zakłady przemysłowe, świecące latarnie na obwodnicy, czy wreszcie świecące normalnie latarnie we wsiach i miasteczkach otaczających Kraków. I to się wszystko zlewa w jedną świecącą całość, i świeci. Tak to sobie tłumaczyliśmy. Trochę lipa. Ale tak czy inaczej - wjechać nocą na kopiec i obejrzeć panoramę miasta zawsze fajnie.
28.04 9,04km ino praca
29.04 ~59,13km (awaria licznika) praca + miasto nocą
30.04 9,04km ino praca



Wyjaśnione w poprzednim wpisie,

d a n e w y j a z d u 127.70 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:12.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Niedziela, 19 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



https://www.alltrails.com/explore/map/map-fd00d34--13?u=m

że to samo. Czyli pod (dawny) prom w Koszycach. Usnąłem i wyjechałem 17ta. Pod promem po zachodzie Słońca a droga powrotna w nocy. W domu o wpół do drugiej. Życie uratował mi Orlen w Niepołomicach, bo tak wszystko pozamykane.

https://photos.app.goo.gl/QcZEgrNA44VKeP3e9

17.00 - 1.35


Kategoria > km 100-149

Jesio raz :)

d a n e w y j a z d u 200.08 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:17.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Sobota, 18 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



https://www.alltrails.com/explore/map/map-cc42acc--5?u=m

W ten weekend ten sam zestaw obiadowy co w poprzedni. Z tą różnicą, że teraz najpierw danie główne, a potem przystawka, wtedy było na odwrót. Opisy można by przekopiować ctrl+c ctrl+v z tamtych wpisów, ale nie będę tego robił bo szkoda bajtów na serwerze. Jedyna różnica to chyba temperatura - w ten weekend było trochę chłodniej. Wiatr tak jak zawsze ostatnio - jeśli wieje, to wieje ze wschodu. To dobrze, bo jadę pod wiatr a wracam z wiatrem. Przynajmniej zestaw zdjęć jest nieco inny. (jest w sensie będzie, jak odrobię zaległości i je wrzucę).

https://photos.app.goo.gl/cnTwNofcE4cdwtW67

9.10 - 0.00


Kategoria > km 200-249

Nocna Ispina

d a n e w y j a z d u 77.29 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Czwartek, 16 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020

WTRką nocą, pod most w Ispinie. Późno się wygrzebałem, nie wziąłem jedzenia tylko sok pomarańczowy. Ale tak fajnie się jechało, licznika nie widać bo ciemno, że ani się obejrzałem a byłem pod charakterystycznym, wąskim, biedamostem z mijankami w Ispinie. Wracałem na odcięciu, ale za to km fajnie wpadło jak dzień powszedni :)







20.00 - 1.00



Dalej :)

d a n e w y j a z d u 202.11 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Niedziela, 12 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



https://www.alltrails.com/explore/map/map-cc42acc--5?u=m

No i jest "dalej" :) Po Wielkanocnym śniadanku poleciałem WTRką z myślą dotarcia do Szczucina. Wyszło by mi wtedy 125*2=250km. W Wietrzychowicach okazało się jednak że droga do Szczucina wiedzie przez prom, na Dunajcu. Który to prom w Wielkanoc nie pływa. Zresztą nawet jakby pływał i tak bym chyba odpuścił.  A co jak jakiś konfident podkabluje na Policję, że widział przybywającego z daleka turystę rowerowego z wypchaną bagażami sakwą? Skręciłem zatem w inną trasę: Velo Dunajec. To samo co WTR, tyle że po wale Dunajca. Dotarłem do jakiejś wioski, nazwy nie pomnę. W każdym razie charakterystyczny II-go Wojenny pomnik tam jest, na platformie nad korytem rzeki. Jako że trasa Velo zjeżdża tu w wioski, gdzie czuję się mniej bezpieczny niż na wale, a na liczniku była równa stówa - zakończyłem tu bieg. Odpocząłem nad brzegiem Dunajca, i wróciłem po śladzie du dom.

Ma swój urok ta WTRka. Piękne pejzaże wiślanej doliny, w której kilometry odliczane są nie kolejnymi miastami a raczej mostami, dopływami, charakterystycznymi obiektami wodno-inżynieryjnymi - to one są tu punktem odniesienia. Typowa dla mokro-nizinnych klimatów flora: wszelkiej maści wierzby i topole oraz wysokie trawo-szuwary. Z fauny: w dzień trzeba uważać na plątające się czasem po ścieżce udomowione, gospodarcze ptactwo (kury, gęsi itp.), wylegujące się na środku koty, no i psy na spacerze. W nocy zaś: wspólne z tego co w dzień to koty. Plus jeże, i przede wszystkim: sarny. Kilka przebiegło mi drogę podczas powrotu po zmroku. Zresztą w nocy to jest tu chyba fajniej niż w dzień. Pusto, cicho, miliony gwiazd na czarnej kotarze nieba przykrywającej te pustkowia. Nie licząc przejazdów przez wsie jedyne sztuczne światła to sodowe latarnie w oddali, na drugim, wysokim brzegu Wisły. Latarnie DK79 - "Sandomierki". Którą zawsze przyjemnie mi się sypało na Lublin :) Jeszcze sobie nią pojeżdżę. Muszę tylko trochę poczekać, aż morowe powietrze odpuści.

https://photos.app.goo.gl/zRVcFdCMHjWZ4EPy6

10.40 - 23.20

Nowe gimny: 1
Małopolskie: 1
Wietrzychowice - no kto by pomyślał że coś niecoś wpadnie :O


Kategoria > km 200-249

Ziemia Obiecana

d a n e w y j a z d u 126.06 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Sobota, 11 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



https://www.alltrails.com/explore/map/map-fd00d34--13?u=m

Odkryłem Ziemię Obiecaną. Miejsce w tym chorym, dogorywającym świecie, gdzie można spokojnie i bezstresowo przeczekać (tj. przejeździć) czas komunistycznych zakazów. Miejsce bez nagonki na Bogu ducha winnych biegaczy i rowerzystów. Bez krzywych spojrzeń ludzi i bez radiowozów Policji. Nie żeby Policja tych rowerzystów jakoś gnębiła, zaczepiała. Ale jednak na sam widok radiowozu trochę wzrasta tętno ;)

WTRka.

Gotowy chyba w 100%, Małopolski fragment planowanej przez cały kraj Wiślanej Trasy Rowerowej. Gładka asfaltowa alejka, ciągnąca się całymi kilometrami po wale Wiślanym. Miejscami zjeżdżająca w boczne wiejskie drogi, czasem zjedzie w koryto Wisły, a czasem zahaczy o wały jakiegoś dopływu rzeki, by przekroczyć go pierwszym możliwym mostem. Perfekcyjnie oznakowana, nie da się zgubić. Tu trenują niczym nie niepokojeni szoszoni, tu kręcą leniwe, nieśpieszne km miejscowi niedzielni rowerzyści, tu biegają biegacze, tu spacerują dziadki z pieskiem na smyczy. Tu jeżdżę ja. Dlaczego dopiero teraz odkryłem WTRkę? Bo ostatnio sypałem krajówkami na Berlin czy inny Wiedeń ;) A nie szukałem asfaltowych alejek w Małopolsce.

Wyjechałem wczesnym popołudniem. Dotarłem do mostu w Koszycach, i przyczółków dawnego promu tamże. 65km w jedną stronę, i zawróciłem, by zdążyć przed nocą i się wyspać. Bo jutro polecę dalej :)

https://photos.app.goo.gl/DzxkwvtKnPoP6Gjd7

12.45 - 21.00


Kategoria > km 100-149

Dookoła Krakowa

d a n e w y j a z d u 106.45 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Sobota, 4 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



https://www.alltrails.com/explore/map/map-6c34915--13?u=m

Jak za starych, dobrych czasów. Nawet rower MTB, nie szosowy.Tylko forma jakby lepsza ;) Tam gdzie kiedyś były "podjazdy" dziś ich nie ma O.o W wiejskich sklepikach kolejek niet. Rowerzystów sporo widzałem. 5-letnie dziewczynki na rowerkach biegowych, lycrowcy/prosi, 80-letnie dziadki, starzy i młodzi, chudzi i grubi, na MTB, szosach, holendrach, deskorolach, wrotkach i sankach. To dobrze, znak że nie wszystkim odbiło.

https://photos.app.goo.gl/MM2wQcxZCChmYhMY6

13.00 - 21.25


Kategoria > km 100-149

Na przypale (Zapierdalacz zbiorówka 1-19.04)

d a n e w y j a z d u 175.99 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Środa, 1 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020

Kwietniowa rozpiska kwarantanny przedstawia się następująco:

6.04 47,76km pod T.K.wT. i L.W. pod osłoną nocy
8.04 50,02km pod T.K.wT. i L.W. pod osłoną nocy
10.04 54,65km pod T.K.wT. i L.W. pod osłoną nocy
13.04 25,36km miało być coś dalej ale deszcz (rzadkie ostatnio zjawisko) przepędził mnie do domu

To drobnica. Dłuższe, zasługujące na uwagę tripy są wpisane osobno.


Kategoria Zbiorówka :(

Na przypale (Czołg zbiorówka 1-19.04) cześć I

d a n e w y j a z d u 268.17 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Środa, 1 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020



Kwietniowa rozpiska kwarantanny przedstawia się następująco:

1.04 41km praca + po osiedlach
2.04 72,97km praca + północno-wschodnie rubieża miasta, wokół kombinatu w Nowej Hucie
3.04 63,27km praca + osiedla, miasto i pod T.K.wT. i L.W. pod osłoną nocy
5.04 60,51km Swoszowice, Mogilany, L.B. (ociupinka MTB), Skawina. Zapomniałem lampecki przez co musiałem skrócić i wracać z telefonem przyklejonym taśmą do kierownicy. Cóż za nieprofesjonalizm.
6.04 9,42km ino praca
7.04 58,99km praca + miasto i pod T.K.wT. i L.W. pod osłoną nocy
8.04 9,37km ino praca
9.04 60,64km praca + miasto + pod T.K.wT. (bez L.W. bo jakieś dusności mnie męczyły. Raczej nie koronawirusowe, tylko alergiczne)
10.04 9,59km ino praca
13.04 17,7km dogrywka, też w lekkim deszczyku
14.04 64,27km pod T.K.w.T. + pod K.w.T. pod osłoną nocy + miasto, bardzo ciepło
15.04 49,21km praca + miasto
16.04 9,61km ino praca
17.04 9,79km ino praca

Co daje razem 536,34km. Podzielę na pół, zeby nie wskoczyło na główną.

To drobnica. Dłuższe, zasługujące na uwagę tripy są wpisane osobno.

https://photos.app.goo.gl/mQGQAPwU1aNMGa7i8






Kategoria Zbiorówka :(

Na przypale (Czołg zbiorówka 1-19.04) cześć II

d a n e w y j a z d u 268.17 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Środa, 1 kwietnia 2020 | dodano: 21.04.2020

Podzieliłem na pół, żeby nie wskoczyło na główną. Tu jest reszta.


Kategoria Zbiorówka :(