Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2020

Dystans całkowity:1853.27 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:168.48 km
Więcej statystyk

No i znowu

d a n e w y j a z d u 117.45 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Niedziela, 22 listopada 2020 | dodano: 29.11.2020



https://photos.app.goo.gl/wX4Y2fPHLGAi9SDJ9


https://www.alltrails.com/explore/map/mon-23-nov-2020-23-40-1819932?u=m

No i znowu tak się ułożyło że dotarłem do Tarnowa. Plan zakładał wałem pod most Ispinie i nazad, ale tak duło w plecy że nie chciało mi się toczyć nierównej walki z siłami natury. I poleciałem dalej na wschód. Późno wyjechałem więc żeby zdążyć w Ispinie zjechałem z wału, i dalej wojewódzką. Zaoszczędziłem przez to kilkanaście km. A raczej zaoszczędziłbym. Bo dla odmiany zamiast przekroczyć Dunajec mostem w Biskupicach, wybrałem drogę przez Ostrów. Zapominając że most w Ostrowie jest w remoncie. Koniec końców dojechałem aż do Wojnicza i do Tarnowa wjechałem krajówką. Na ostatni pociąg zdążyłem z dużym zapasem.

13.35 - 00.25


Kategoria Powrót pociągiem, > km 100-149

Sezon na krioterapię uważam za otwarty!

d a n e w y j a z d u 69.49 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Sobota, 21 listopada 2020 | dodano: 29.11.2020



Taka tam przejażdżka. Wałem pod klasztor w Tyńcu, kładką na drugą stronę Wisły, Przegorzalskie Sedlo, i kręcenie po mieście. Co prawda już wczoraj pierwszy raz było zimno tej jesieni, ale dzisiaj to już masakra. Uratowały mnie rękawice narciarskie i dwie czapki +kaptur :)

"Skurwysyny Ruskie, wody nie zakręcili i się leje woda. LEJE SIĘ JAK CHUJ!"
- cytat z rozmowy ze starszym Panem pod torem kajakowym w Tyńcu :)

https://photos.app.goo.gl/XfHknFAj6JXAe8dX7

14.35 - 20.20


Kategoria Zimowo, > km 050-099

Rzeszów

d a n e w y j a z d u 171.21 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Czwartek, 19 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020

https://www.alltrails.com/explore/map/19-11-2020-rze-60792d8?u=m



https://photos.app.goo.gl/k7t9PkFWeihJYoe46

Wziąłem urlop na ładne okienko pogodowe przed nadciągającym ochłodzeniem, i przejechałem się wreszcie do Rzeszowa.

Długo mi on chodził po głowie, ale ciągle nie udało mi wstać tak wcześnie żeby zdążyć na ostatni sensowny pociąg, o 20tej. I tak z godzinę za późno wyjechałem. Wskutek czego wszystko po kolei: Bochnia, Brzesko, Wojnicz, Tarnów aż do Pilzna bez żadnego zwiedzania, tylko obwodnicami. Dopiero Dębicę, Ropczyce i Sędziszów przejechałem przez centrum. Z początku ciepła i słoneczna pogoda po godzinie 14tej był już tylko słoneczna. Wzmagający się coraz bardziej, i zmieniający z zachodniego na południowy kierunek wiatr, był coraz bardziej dokuczliwy. Tak że od Dębicy bałem się już puścić jadną ręką kierownice. W Rzeszowie już całkiem zimno. Wciągnąłem więc tylko słynną na całe Podkarpacie dworcową zapiekankę (+frytki), i poczekałem na pociąg. Nie miałem siły na żadną eksplorację miasta. No, tylko na tą fajną okrągłą kładkę w centrum sobie wreszcie wjechałem. I zrobiłem zdjęcie z Wielką C*pą i tym fajnym rondem z flagami państw. Po powrocie do Krakowa chyba zimna i wiatru ani śladu, tylko lekka mżaweczka.

Udana, listopadowa wycieczka. Rzeszów jest to miasto które darzę szczególnym sentymentem. A to za sprawą mojej pierwszy trasy w to miejsce, z lipca 2011 roku:
http://pidzej.bikestats.pl/530880,09072011-Rzeszow.html
Nie była to ani moja pierwsza dwusetka (tylko druga, po BB). Nie była to też moja pierwsza trasa z punktu A do B i powrót PKP (tylko trzecia, po Katowicach z 2010 i Tarnowie z 2011).
To było pierwsze połączenie tych dwóch: pierwsza długa, całodniowa trasa do dużego miasta, ciekawego celu, z powrotem pociągiem. Czyli to co jeżdżę bez przerwy po dziś dzień, tylko że coraz dalej i coraz bardziej ambitnie :)

7.55 - 23.20


Kategoria > km 150-199, Powrót pociągiem

Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód.

d a n e w y j a z d u 100.03 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Niedziela, 15 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020



https://photos.app.goo.gl/F77w27EbcYEBCJKf8

Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód. Nie jeździć WTR na zachód.

Znowu zapomniałem żeby nie jeździć WTR na zachód. Bo to prostu nie ma sensu. Dalej jak do Tyńca nie ma po co się zapuszczać. Brak oznaczeń, jakieś objazdy, strzałki namalowane sprajem na asfalcie, wiecznie rozkopane wały, szutrowe, dziurawe drogi. Syf, kiła i mogiła. Czarnobyl i Hiroszima. Covid i zgnilec amerykański pszczół.

Dojechałem ścieżką po wale pod tor w Tyńcu. Potem jakimś kamienistym duktem przebiłem się pod autostradą, i asfaltem pod klasztor w Tyńcu. Oznaczeń oczywiście nie ma, w telefon trzeba patrzeć. Dotarłem jeszcze do Skawiny i tam się zaczęło. Jakieś objazdy, mapki, pomalowane na słupkach, asfalcie. Inormacje o przebudowie wału i braku przejazdu. Zignorowałem je i z 5 km tłukłem się 10km/h po błocie na koronie wału. Potem ze 3km z buta, po leśnych ścieżkach. Po zachodzie Słońca dotarłem wreszcie do asfaltu, i zobaczyłem podejrzanie wyglądający budynek na wzgórzu. No tak, to klasztor w Tyńcu, od tej strony nigdy go nie widziałem ;) Zrobiłem więc pętelkę. Nie miałem siły walczyć z tą WTR. Z powrotem po wale do Krakowa, mostem na drugą stronę Wisły, i wałem po drugiej stronie do Lasku Wolskiego. Wciągnąłem podjazd Aleją Wędrowników, nie było łatwo, po kontuzji kolana unikam podjazdów ale trzeba wreszcie zacząć je męczyć. Wjechałem na Kopiec, chyba pierwszy raz w życiu na szosówce ;) Na oponach 28 jest spoko, tylko na ostatnim, najwyższym pięterku raz uślizgnęło mi się tylne koło. Na zjeździe to najwyższe pięterko wolałem jednak sprowadzić, resztę zjechałem. Dokrętka po mieście do 100km.

Chyba wolę jednak po raz 37 WTR na wschód po most w Ispinie albo 23 raz pod most w Koszycach, niż się męczyć z WTR na zachodzie, której de facto nie ma.

13.45 - 23.30


Kategoria > km 100-149

WTR do Wietrzychowic

d a n e w y j a z d u 200.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Sobota, 14 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020



https://photos.app.goo.gl/SePbJs81DMG7sKZn9

https://www.alltrails.com/explore/map/fri-20-nov-2...

Standardowe łojenie kilometrów po wale Wiślanym. Po głowie chodziło mi początkowo albo 65*2=130km pod most w Koszycach, albo 100*2=200 pod pomnik w Biskupicach. Jednak pierwsza opcja była niegodna całodniowej wycieczki. Druga zaś deko za duża. Późno wyjechałem, zmrok zastał by mnie przed punktem zwrotnym, przed połową dystansu, a było coraz zimniej. Przypomniała mi się oczywista, pośrednia alternatywa: 85*2=170km do Wietrzychowic. Plus 30km ew. dokrętki po Krk, i też będzie 200. I tak też zrobiłem, nawrót pod kościołem w Wietrzychowicach przy zapadającym zmroku, +30km extra po Krk. Km przybliżone, bo licznik nawalił.

10.05 - 00.45


Kategoria > km 200-249

WTR pod most w Ispinie

d a n e w y j a z d u 100.12 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:7.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Środa, 11 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020


Co wy tam palicie Stopczyk?

https://photos.app.goo.gl/NjUUtRyUUnyPLX6BA

W obie strony wałem. Pod most i nazad jest 80, a 20km to dokrętka po Krakowie. Chłodno i dżdżysto, więc więcej nie dało rady, choć dziś wolne. Most na wschodniej obwodnicy, wieża telewizyjna na Krzemionkach i komin w Bonarce podświetlone na bialo-czerwone barwy.

13.25 - 20.35


Kategoria > km 100-149

Znowu WTR do Tarnowa

d a n e w y j a z d u 130.02 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:12.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Niedziela, 8 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020

https://www.alltrails.com/explore/map/wed-11-nov-2020-08-13-29405e2?u=m



https://photos.app.goo.gl/tqpGg7uKuLyGTarx6

11.40 - 00.25


Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem

Znowu KATO

d a n e w y j a z d u 126.76 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Zapierdalacz
Sobota, 7 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020

https://www.alltrails.com/explore/map/sun-08-nov-2020-09-26-4825999?u=m



https://photos.app.goo.gl/B98eRe47rkwMFmDG9

10.50 - 00.00


Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem

Czołg listopad 2020 (zbiorówka) cz. 2/2

d a n e w y j a z d u 379.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Niedziela, 1 listopada 2020 | dodano: 29.11.2020

Podzielone na pół, aby nie wskoczyło na Główną.



Kategoria Zbiorówka :(

Czołg listopad 2020 (zbiorówka) cz. 1/2

d a n e w y j a z d u 379.00 km 0.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Czołg
Niedziela, 1 listopada 2020 | dodano: 20.11.2020



https://photos.app.goo.gl/zSFVTiB5xbxhdwj37

Podzielone na pół, aby nie wskoczyło na Główną.

2.11 50,03km praca +miasto. Mokro ale ciepło. ;)
3.11 4,21km ino praca
4.11 13,9km praca +PP Myśliwska
5.11 24,07km praca +PP Myśliwska +miasto (M1)
6.11 40,74km praca +miasto (Bonarka)
9.11 50,02km praca +miasto (Czyżyny), zimno
10.11 33,77km praca +miasto +PP Myśliwska
12.11 4,3km ino praca
13.11 50,01km praca (z komputerem na plecach) +miasto
16.11 51,3km praca +wałem pod tor w Tyńcu, Las Wolski, wjazd na kopiec, miasto
17.11 52,65km praca +miasto (Bonarka), wałem pod Klasztor w Tyńcu
18.11 4,31km ino praca
20.11 61,38km rozjazd po Rzeszowie: przejażdżka po mieście, m.in.: New Huta, M1, rynek, Sikornik, pod Kopiec Kościuszki, Przegorzalskie sedlo, ZOO, na Kopiec Piłsudskiego, i nietypowo zjazd. al. Wędrowników, dalej wałem i po mieście. Zimno.
23.11 50,06km praca +miasto, dość ciepło
24.11 23,81km praca +miasto. Tylko tyle bo mnie coś brało, słabawy byłem.
25.11 53,18km praca +miasto. Czyżyny, Sikornik. Zimno.
26.11 50,01km praca +miasto. Zimno.
27.11 4,31km ino praca. Wieczorem lekko padało, więc odpuściłem.
28.11 54,18km Miasto. Przyglądnąć się protestom i tłumom w galeriach. Black Week + otwarte butiki! Ja kupiłem zestaw 3 nożyczek w OBI za 19.99zł. Mokro i ciepło.
29.11 51,87km Miasto. Pierwszy śnieg O.o Po drodze pękła mi sprężyna powrotu w BB5 na tyle. Tzn hamulec hamuje, ale klamka chodzi luźno, klocki nie odbijają od tarczy. Naprawiłem to w trasie za pomocą gumki recepturki, z czego jestem bardzo dumny. Patrzyłem i można kupić takie sprężynki na Aliexpress za ~1$. Póki co jednak, gdy to piszę, jest koniec grudnia a na zacisku ciągle mam założone gumeczki :D
30.11 29,92km Praca +miasto. Bonarka.


Kategoria Zbiorówka :(