Czołg luty (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
199.92 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

https://photos.app.goo.gl/TxCQdGTt537SueqA6
1.02 4,2km ino praca
7.02 4,25km ino praca
8.02 19,64km prawo jazdy +praca
9.02 3,99km ino praca
14.02 22,37km praca +M.O.R.D. +M1
15.02 3,92km ino praca
16.02 4,17km ino praca
17.02 4,26km ino praca
18.02 4,14km ino praca
21.02 8,91km praca +DPD
22.02 16,35km MORD +praca. Egz. teoretyczny zdany za 1 razem z maksymalną ilością pkt :)
23.02 3,9km ino praca. Wieczorem (już nie na rowerze tylko MPK) egz. praktyczny zdany za 1 razem :) 3 miesiące od pierwszego wykładu w OSK, wyjeżdżone 30+2 godziny.
24.02 21,03km praca +UMK
25.02 57,97km praca +miasto po południu (Huta, centrum, zimno)
28.02 20,82km praca +UMK. ZIMNICA.
Kategoria Zbiorówka :(
Pierwsza trasa z błotnikami
d a n e w y j a z d u
128.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Błotniczki założone. Triban prezentuje się z nimi zadziwiająco ładnie. Choć oczywiście teraz to już ciężko dopatrzyć się w tym rowerze szosówki. Z 3 godziny cudowałem z podkładkami, nakrętkami, śrubami, blaszkami. By koniec końców tylny błotnik zamontować na trytki i podkładki ze starej dętki ;) Ale nie wynika to bynajmniej z mojej ułomności, nietechniczności czy dwóch lewych rąk. To wszystko wina Czechów! Czesi nie umieją produkować bagażników. Zagwozdką przy tylnym błotniku było właśnie pogodzić go z bagażnikiem. Przy tylnych hakach ramy są bowiem dwie pary mocowań: Szersze, mocniejsze - pod bagażnik. I węższe, delikatniejsze - pod błotniki. Bagażnik Sport Arsenala natomiast ma tak wąski rozstaw wsporników że naciągnięcie ich na te szeroko rozstawione otwory wymaga ogromnej siły i powoduje ogromne naprężenia. Tak na bagażniku jak i na ramie (po wyjęciu koła). Miałem 3 bagażniki Sport Arsenala i dwa z nich mają właśnie ten sam problem, SĄ ZA WASKIE!!! Wskutek czego bagażnik musi być zamontowany na tych węższych mocowaniach, a i tu jest mocno rozgięty i silnie napiera na tylne widełki po wyjęciu koła. Przez co drutów błotnika nie ma gdzie przykręcić. Pod pręty bagażnika wciskał ich nie będę po jeszcze bardziej go naprężę. Od wewnątrz widełek nie przykręcę, bo z prawej strony wadziłyby o zębatki kasety. Dopiąłem więc druty błotnika trytytkami do wsporników bagażnika. Drutów nie skracam bo mogę kiedyś będzie to inaczej zamontowane. Przykleiłem kapturki od wentyli żeby nie wystawały ostre końcówki. Do tego wpadły nowe oponki i klocki ham., bo już nie było na czym jeździć i czym hamować.
Sama traska zaś to WTR z wiaterkiem do Tarnowa, końcówka szosami przez Demblin, Wietrzychowice, Biskupice Radł. Myślałem czy nie zrobić wariantu pod most w Koszycach i nazad na gumowych kołach. Ale stwierdziłem że z "Nadią" siłował się nie będę, to była by nierówna walka z rozkręcającym się orkanem. Już i tak końcówka na południe nie była fajna, dwie czapki nie wystarczyły, musiałem dorzucić kaptur. A ja bardzo rzadko jeżdżę w kapturze. Błotniczki spisały się na medal. Do umycia roweru już nie będę potrzebował 5 misek wody, kilku szmat i 45 minut (+mycie/odkurzanie klatki schodowej). Wystarczy kilka minut, jedna miska wody i jedna szmata. Bez mycia klatki schodowej.
https://photos.app.goo.gl/GXGtYYSbw5KQoRJJ7
Ślad można jakiś stary przypasować:
https://www.alltrails.com/explore/map/31-12-2021-tarnowik-bac9162?u=m
10.25 - 21.00
Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem
Ostatnia trasa bez błotników
d a n e w y j a z d u
174.96 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz
Błotniki zamówione.
Standardowy Rzeszowik z wiaterkiem. Po drodze znowu kapeć na tyle, i znowu nie znalazłem przyczyny. W każdym razie raczej kwestia starych opon, które mają nawbijane dziesiątki kawałeczków szkła i drobin piachu. Opony też do wymiany bo to nie jest jazda.
https://photos.app.goo.gl/XkpUXgQnPPEA8ZYK8
https://www.alltrails.com/explore/map/02-01-2022-rzeszowik-c87579e?u=m
8.10 - 22.15
Kategoria > km 150-199, Powrót pociągiem
Krioterapia na WTRce
d a n e w y j a z d u
145.16 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz
J.w. :) Pierwotnie wahałem się pomiędzy wariantem 130 (pod dawny prom) lub 170 (do Wietrzychowic). Ruszyłem nawet dalej, ale zawróciłem na 72km trasy, pod mini elektrownią. I to był bardzo dobry pomysł, okazuje się że mój instynkt samozachowawczy działa dobrze. Wracając w tej zimnicy wolałem nie wyobrażać sobie jakby wyglądał powrót z Wietrzychowic, całość po zmroku w jeszcze niższej temp. I tak było grubo, myślałem że będę chory ale jakoś rozeszło się po kościach.
https://photos.app.goo.gl/usvoEdssTy41cSU67
10.20 - 19.20
Kategoria > km 150-199, Zimowo, WTR 2022
Otwarcie sezonu 2022
d a n e w y j a z d u
175.11 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:7.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Rzeszowik na dobry początek sezonu. W przeciwieństwie do piątku wiatr już nie pomagał a trochę trzeba było z nim powalczyć. A im dalej na wschód tym aura coraz to chłodniejsza, w Rzeszowie z ponad 10 stopni zrobiło się raptem kilka. Za to asfalty coraz suchsze. Ogólnie szło dziwnie ciężko. Dlaczego - wyjaśniło się w Ropczycach, gdy zacząłem odczuwać miękkość w tylnim kole. Kapeć. Pewnie wiele km przejechałem na półflaku... Dobrze że tu wypadła wymiana, w centrum miasteczka gdzie warunki do naprawy były o wiele bardziej komfortowe niż w ciemnościach na błotnistym poboczu krajówki. Podczas naprawy, jak to zwykle bywa, nie udało się uniknąć zainteresowania tubylców. Pierwszy Pan zapytał czy sobie poradzę, czy wszystko ok, czy może jakoś pomóc itp. Drugi zaś, starszej daty gaduła zagaił że 50 lat temu On też jeździł na szosówce, czeskim Favoricie, po górkach Wyżyny K-CZ. Z tematu rowerów płynnie przeszedł do płyn winylowych, kaset, PRLowskich gwiazd estrady... No standard po prostu, kto dużo jeździ i odpoczywa w małych miasteczkach te wie co potrafią takie miejscowe dziadki :) Jak płynnie idzie im bajera, jaki flow mają w gadce. W sumie to im zazdroszczę. Też chciałbym tak potrafić, być tak otwartym, towarzyskim... Gdy dorzuciłem na tył kilka atmosfer od razu zaczęła się szybsza jazda. Ale na bezpośredni pociąg do Krk po 19tej i tak nie zdążyłem. Pojechałem ostatnim, z przesiadką i półtora godzinnym czekaniem w Tarnowie. Ale w sumie to i fajnie, raz że zdążyłem kupić w Rze półmetrową zapiekankę oraz pozwiedzałem sobie nocą Tarnów. Odkryłem różne klimatyczne, ciasne zaułki na starówce. Normalnie to nie ma czasu na takie rzeczy, bo jak jadę na Rzeszów to albo przelatuję Tarnów na wprost albo całkiem omijam, obwodnicą. W Krk przed 1. Udana wycieczka.
Tribanowi wybiło właśnie 40 tys. km przebiegu :) Na oryginalnym napędzie, jeżdżonym na 3 łańcuchy. Odnoszę wrażenie że 50kkm to ten napęd lekko zrobi. Ciągle nie przeskakuje, do płetw rekina też jeszcze trochę brakuje.
https://www.alltrails.com/explore/map/02-01-2022-rzeszowik-c87579e?u=m
https://photos.app.goo.gl/ceYQESys8zJ7XnWy9
8.30 - 0.45
Kategoria > km 150-199, Powrót pociągiem
Czołg styczeń (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
138.13 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

8.01. 35,37km Pierwszy trip na nowych oponkach. Założyłem przed świętami, ale taki syf że szkoda było brudzić ;) Miasto, M1, Galeria Krakowska itp. Zimno.
12.01 4,44km ino praca. Zimno.
13.01 12,15km prawo jazdy, EFL, praca. Mniej zimno.
14.01 9,15km praca +DPD. Nie zimno.
16.01 21,1km M1 +Decathlon
18.01 23,1km praca +okulista +Nyska. Lekki śnieżek.
19.01 17,87km praca+ Decathlon Zakopianka (po błotniki do szosówki). Powrót z pudłem 70x70x15cm zawieszonym na kierownicy/trzymanym w jednej ręce, kierownica w drugiej. Było ciekawie ;)
25.01 3,99km ino praca; śnieg/odwilż/test nośności plecaka (20kg hantle wewnątrz)
26.01 4.24km ino praca; odwliż/chlapa
27.01 4,03km ino praca; i po śniegu, za to deszczowo
31.01 4,49km ino praca; nie zimno.
https://photos.app.goo.gl/J3RsGg1EW7eXU4SG8
Kategoria Zbiorówka :(
Zapierdalacz styczeń (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
3.95 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz
A raczej "zbiorówka", bo złożył się na nią raptem jeden dojazd do pracy w zastępstwie za Cube'a.
4.01 3,05km ino praca. Cube wyczyszczony, szkoda brudzić.
Kategoria Zbiorówka :(
Zamknięcie sezonu 2021
d a n e w y j a z d u
161.49 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:12.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Potężne ocieplenie umożliwiło zrealizowanie jeszcze jednej traski. WTR do (prawie) Wietrzychowic, potem bokami i DW do Tarnowa. Gorąc taki że w w krótkim rękawku kawałek jechałem. A wicher taki że rower sam jechał. Najciekawsza jednak była końcówka wycieczki. Wpadłem bowiem na pomysł żeby Nowy Rok powitać na jakimś wzgórzu, aby zobaczyć fajerwerki nad Krakowem. Wahałem się między Kopcem Krakusa lub Piłsudskiego. Stanęło na tym drugim. Po powrocie PKP do Krk obrałem zatem kurs na Lasek Wolski. Królowej Jadwigi w ciągłym remoncie, tzn. remont polega na tym że zdarli stary dziurawy asfalt i jest błoto i braja, podobnie wyglądają drogi na Syberii w lecie. Ani śladu koparki, ani nic, tak zostawili i tak zostało. To już lepszy był ten stary asfalt od tego błota. Ale w sumie rower (i moje ubranie) i tak już był tak brudny że w sumie to było mi już wszystko jedno. Na podjeździe pod ZOO zaczął padać deszcz ale było mi jeszcze bardziej wszystko jedno. Na samym Kopcu tłum, ze 100 luda lekko licząc, nawet rodziny z dziećmi były. Był też Pan z anteną, krótkofalarz, witał nowy rok nawiązując łączność z jakimś innym radioamatorem, odległym o 62km. Pięknie wyglądał ten spektakl fajerwerków ponad miastem, to był bardzo dobry pomysł ten kopiec :) Na zdjęciach nic oczywiście nie wyszło, za to filmik mam:
https://photos.app.goo.gl/J5w4N9aW53BppHyQ8
Do domu dowlokłem się w deszczu przed 2gą w nocy. I tym oto sposobem wycieczka do Tarnowa skończyła się wynikiem 161km :) Chyba trzeba podjąć męską decyzję - o zakupie błotników do szosówki.
https://photos.app.goo.gl/R89NWeKBqDyEZREy9
https://www.alltrails.com/explore/map/31-12-2021-tarnowik-bac9162?u=m
12.50 - 1.45
Kategoria > km 150-199, Powrót pociągiem
Kielce
d a n e w y j a z d u
134.78 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:2.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Zdjęcie w mokrych okularach, ubraniu p/deszcz i z lodem na poboczu ma dodawać całej sytuacji dramaturgii a kolarzowi heroizmu ;) Naprawdę aż tak źle nie było ;)
https://photos.app.goo.gl/KKrVUkjqJFyqUkxh6
https://www.alltrails.com/explore/map/kielce-1373b28?u=m
9.10 - 21.50
Kategoria > km 100-149, Zimowo
New Sącz
d a n e w y j a z d u
101.75 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-2.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Do New Sącza, zobaczyć zimowe obrazki w trasie, w górach. Słoneczna i dość ciepła z początku aura towarzyszyła mi do zjazdu z krajówki, potem wszystko zaczęło tonąć w chmurach i we mgle. Temperatury ciągle zupełnie znośne, do samego Sącza dojechałem w samej kurtce i t-shircie pod spotem, od czasu do czasu ratując się narciarskimi rękawicami zamiast zwykłych. Drogi suche, czyste, nieśliskie, niestresujące. Dopiero w Sączu zacząłem zamarzać, pod kurtkę ubrałem dwie bluzy i ponad 2 godziny rozmrażałem się na dworcu. Powrót TLK bo gdy chciałem kupić bilet na regio, pojawiał się komunikat o zajętych wszystkich miejscach na rowery... w środku grudnia? Dziwna sprawa.
https://photos.app.goo.gl/Xqose1GiUDpjdTg97
https://www.alltrails.com/explore/map/new-sacz-fcdf25d?u=m
11.55 - 00.45
Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem, Zimowo





























