Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Turbacz

d a n e w y j a z d u 69.72 km 25.00 km teren 05:51 h Pr.śr.:11.92 km/h Pr.max:44.00 km/h Temperatura:26.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1444 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Niedziela, 12 lipca 2015 | dodano: 12.07.2015


Wycieczka na Turbacz. Dojazd do Gorców asfaltowo - szutrowy. Już nie jest łatwo - 21% asfaltowe ścianki i te sprawy. Gdzieś w Porębie dojeżdżam do granicy Gorczańskiego Parku Narodowego i zaczyna się czerwony szlak rowerowy. Jest to bardzo przyjemna leśna droga która trawersuje zbocze i wspina na ponad 900m n.p.m. Temperatura przyjemna +- 20'C. Generalnie pustki, raz tylko minąłem trzech rowerzystów. W końcu docieram na Tobołów i obieram zielony szlak. Tu ludzi już pełno, jest też wyciąg krzesełkowy. Zaczyna się upał. Generalnie zielony bardzo przyjemny do jazdy. Aby ominąć stromą końcówkę szlaku (w 2012 niosłem tam rower) do czerwonego dobijam "Kopaną Drogą". Wjeżdżam na czerwony szlak pieszy/rowerowy (Główny Szlak Beskidzki) i obieram kurs na Turbacz. Myślałem czy by po drodze nie odbić ze szlaku by zaliczyć Solnisko i Średni Wierch ale nie mam dziś za bardzo siły. Na czerwonym sporo jazdy ale są też fragmenty pchane, z najcięższym podejściem na sam szczyt na czele - teraz już wiem czemu szlak rowerowy omija ten szczyt. W końcu koło 13 zdobywam Turbacz, udało się! Krótka przerwa na zdjęcia i użyczenie jakiejś dziewczynie mapy i zjeżdżam do schroniska. Do Nowego Targu planuję zjechać zielonym. Najpierw krótkie pchanie/znoszenie roweru, potem piękny - długi i szybki zjazd. Szlak jest taki że wjechała tu jakaś terenówka i uwaga - Daewoo Tico! Po drodze widoki na Tatry. Zaliczam Bukowinę Waksmundzką. Dwa razy zgubiłem szlak i musiałem się wracać. Końcówka zielonego znów stroma i kamienista więc trzeba sprowadzać. W sumie zjazd spod schroniska do asfaltu zajął mi niecałą godzinę a średnią z dotychczasowej trasy miałem ok. 9 km/h ;) Dojeżdżam do Kowańca i dalej w dół asfaltem do centrum NT. Krótka przerwa na rynku, małe zakupy i w drogę. Kawałek Zakopianką, potem aby ominąć Obidową w Klikuszowej odbijam na przeł. Sieniawską. Potem już tylko długi i łagodny zjazd do Rabki i podjazd pod dom. Udana wycieczka, tylko trochę za dużo prowadzenia roweru było. Co ciekawe całą trasę jechałem z plecakiem na plecach i w ogóle mi on nie przeszkadzał (a jestem nieprzyzwyczajony do plecaka).

Zaliczone szczyty:
Turbacz 1310
Rozdziele 1198
Obidowiec 1106
Bukowina Waksmundzka 1105
Tobołów 994
Tobołczyk 966
Przeł. Sieniawska 719

Jeszcze nie wyjechałem z Rabki a widoczki już są - Babia Góra i Pasmo Policy
Jeszcze nie wyjechałem z Rabki a widoczki już są - Babia Góra i Pasmo Policy © Pidzej
Czerwony szlak rowerowy
Czerwony szlak rowerowy © Pidzej
Wygląda niewinnie ale to 21% ścianka
Wygląda niewinnie ale to 21% ścianka © Pidzej
Czerwony szlak rowerowy
Czerwony szlak rowerowy © Pidzej
A to czerwony szlak rowerowy już w Gorcach
A to czerwony szlak rowerowy już w Gorcach © Pidzej
A to czerwony szlak rowerowy już w Gorcach
A to czerwony szlak rowerowy już w Gorcach © Pidzej
Zielony szlak
Zielony szlak © Pidzej
Kolej linowa
Kolej linowa "Tobołów" © Pidzej
Kopana droga
Kopana droga © Pidzej
Pierwsze widoczki na Tatry
Pierwsze widoczki na Tatry © Pidzej
Czerwony szlak - Główny Szlak Beskidzki
Czerwony szlak - Główny Szlak Beskidzki © Pidzej
Czerwony szlak - Główny Szlak Beskidzki
Czerwony szlak - Główny Szlak Beskidzki © Pidzej
Na szlaku
Na szlaku © Pidzej
Na szlaku
Na szlaku © Pidzej
Widoczki sprzed Turbacza - znów Babia i Pasmo Policy
Widoczki sprzed Turbacza - znów Babia i Pasmo Policy © Pidzej
Podejścia na sam szczyt Turbacza
Podejścia na sam szczyt Turbacza © Pidzej
Podejścia na sam szczyt Turbacza
Podejścia na sam szczyt Turbacza © Pidzej
Turbacz
Turbacz © Pidzej
Turbacz
Turbacz © Pidzej
Turbacz
Turbacz © Pidzej
Schronisko na Turbaczu
Schronisko na Turbaczu © Pidzej
Wybieram zielony
Wybieram zielony © Pidzej
Wybieram zielony
Wybieram zielony © Pidzej
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry © Pidzej
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry © Pidzej
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry
Widoczki z zielonego szlaku - Tatry © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej

RPM: ?
NACHY SREDN: 6%
NACHY MAX: 21%
WYSOK MAX: 1296
9.25 - 16.55
19-34'C
4l
2 czekolady


Kategoria > km 050-099, Rabka 2015, Terenowo, Korona Gór Polski, ^ UP 1000-1499m

Świńska Góra

d a n e w y j a z d u 25.67 km 3.00 km teren 01:43 h Pr.śr.:14.95 km/h Pr.max:41.00 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:410 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Sobota, 11 lipca 2015 | dodano: 11.07.2015


Rekonesans po okolicy. Świńską Górę (754) planowałem chciałem zaliczyć już w 2012 ale pogoda pokrzyżowała moje plany. Kiedyś tam byłem pieszo i pamiętam że było ciężko ale nie że aż tak. Wjechałem może 2/3, reszta to prowadzanie. Może jakbym upuścił powietrza z opon (miałem ok. 3 bary) to byłoby lepiej ale nie chciało mi się z tym bawić dla jednej górki. Zjechałem natomiast prawie całość (od drugiej strony jest łatwiej). BTW padł mi jeden licznik (MIGHTY 17) więc nie będę miał teraz pomiaru kadencji :/ Na szczęście mam drugi (VDO MC 1.0).

Zaliczone szczyty:
Świńska Góra 754

Podjazd na Świńską Górę 1
Podjazd na Świńską Górę 1 © Pidzej
Podjazd na Świńską Górę 2
Podjazd na Świńską Górę 2 © Pidzej
Podjazd na Świńską Górę 3
Podjazd na Świńską Górę 3 © Pidzej
Podjazd na Świńską Górę 4
Podjazd na Świńską Górę 4 © Pidzej
Gdzieś tu wypada szczyt Świńskiej Góry
Gdzieś tu wypada szczyt Świńskiej Góry © Pidzej
I widoczki ze szczytu
I widoczki ze szczytu © Pidzej

RPM: ?
NACHY SREDN: 4%
NACHY MAX: 21%
WYSOK MAX: 746
15.15 - 17.20
22-26'C
0,33l
2 drożdżówki


Kategoria Terenowo, Rabka 2015, > km 010-049

Kraków - Rabka

d a n e w y j a z d u 70.75 km 0.00 km teren 04:05 h Pr.śr.:17.33 km/h Pr.max:49.00 km/h Temperatura:22.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1031 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Sobota, 11 lipca 2015 | dodano: 11.07.2015


Dojazd do Rabki. Będę tam ok. tydzień i chcę zaliczyć trochę górek. Dojazd oczywiście najfajniejszą drogą, DW 964. Trochę obawiałem się jazdy z takim ciężarem po górach - napakowana na full sakwa 25l + plecak + torebka podsiodłowa + torebka trójkątna. Najcięższą rzeczą był oczywiście notebook ;) Ale nawet nie było tak źle, myślałem że będę miał średnią 15km/h.

Zaliczone szczyty:
Przeł. Wielkie Drogi 562
Przeł. Wierzbanowska 502

Widoczek z Raciborska
Widoczek z Raciborska © Pidzej
Zabagażowany rowerek
Zabagażowany rowerek © Pidzej
Standardowy widoczek z przeł. Wielkie Drogi
Standardowy widoczek z przeł. Wielkie Drogi © Pidzej
Standardowy widoczek z przeł. Wielkie Drogi
Standardowy widoczek z przeł. Wielkie Drogi © Pidzej
Rabka
Rabka © Pidzej

RPM: 72
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 10%
WYSOK MAX: 606
8.00 - 12.20
18-27'C
0,5l


Kategoria > km 010-049, Rabka 2015, ^ UP 1000-1499m

Test hamulca

d a n e w y j a z d u 0.93 km 0.00 km teren 00:04 h Pr.śr.:13.95 km/h Pr.max:16.50 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: 8 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Piątek, 10 lipca 2015 | dodano: 10.07.2015

Test hamulca po odpowietrzeniu. Jest lepiej.

RPM: 56
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 3%
WYSOK MAX: 209


Kategoria > km 000-009

Działka

d a n e w y j a z d u 3.91 km 0.00 km teren 00:14 h Pr.śr.:16.76 km/h Pr.max:24.50 km/h Temperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: 27 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Czwartek, 9 lipca 2015 | dodano: 09.07.2015

Miało być gdzieś dalej ale chłodno i kropiło więc tylko na działkę. Po maliny i borówki (amerykańskie).

Maliny i borówki
Maliny i borówki © Pidzej

RPM: 69
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 215
17.10 - 18.05
16-20'C

Serwis: czyszczenie i smarowanie łańcucha i tylniej przerzutki, zamiana opona na terenowe, wymiana mostka na nowy (taki sam Kalloy 105mm), odpowietrzanie przedniego hamulca, kontrola śrub


Kategoria > km 000-009, Działka, Serwis

Po pedały + miasto

d a n e w y j a z d u 30.74 km 0.00 km teren 01:56 h Pr.śr.:15.90 km/h Pr.max:37.00 km/h Temperatura:28.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:182 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Środa, 8 lipca 2015 | dodano: 08.07.2015


Odebrać nowe pedały (VP-559) a przy okazji zobaczyć skutki burzy która przeszła rano nad Krakowem. Dużo połamanych drzew ale największe wrażenie zrobiła wyrwana u podstawy topola która zawisła na billboardzie O.o Pedały oczywiście skręcone za mocno, trzeba było wyregulować luz.

Wspomniana topola
Wspomniana topola © Pidzej
Nowe pedały
Nowe pedały © Pidzej
Zestaw do regulacji luzów: płaska 15, klucz fajkowy, duży gwóźdź, śrubokręt
Zestaw do regulacji luzów: płaska 15, klucz fajkowy, duży gwóźdź, śrubokręt © Pidzej

Serwis: regulacja luzów i montaż nowych pedałów.

RPM: 68
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 258
14.30 - 16.45
27-30'C


Kategoria > km 010-049, Serwis

Miasto

d a n e w y j a z d u 27.93 km 0.00 km teren 01:42 h Pr.śr.:16.43 km/h Pr.max:30.00 km/h Temperatura:30.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: 90 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Wtorek, 7 lipca 2015 | dodano: 07.07.2015


RPM: 68
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 214
18.15 - 20.05
29-32'C


Kategoria > km 010-049

Działka

d a n e w y j a z d u 3.28 km 0.00 km teren 00:12 h Pr.śr.:16.40 km/h Pr.max:25.50 km/h Temperatura:30.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: 19 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Poniedziałek, 6 lipca 2015 | dodano: 07.07.2015

RPM: 65
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 2%
WYSOK MAX: 218
17.55 - 19.10

Serwis: zamiana klocków hamulcowych P <-> T.


Kategoria > km 000-009, Działka, Serwis

Szosa Stu Zakrętów, Góry Sowie

d a n e w y j a z d u 67.00 km 0.00 km teren 04:16 h Pr.śr.:15.70 km/h Pr.max:49.50 km/h Temperatura:33.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:800 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Niedziela, 5 lipca 2015 | dodano: 07.07.2015


Kolejna wycieczka samochodowo - rowerowa. Znowu upał, zabrałem więc 4l picia (jak się okazało, wystarczyła by połowa tego). Startuję w Kudowej - Zdroju i rozpoczynam mozolną wspinaczkę na przeł. Lisią (790). Ukształtowanie terenu takie że przez jakieś 2km GPS nie może złapać fixa! Dlatego musiałem poprawiać ślad. Biegnąca w Parku Narodowym Gór Stołowych Szosa Stu Zakrętów robi wrażenie. Zakręty, serpentyny, brak barierek przy urwiskach i rosnące tuż przy drodze, pomalowane drzewa. W końcu zdobywam przełęcz, dalej Karłów, doskonały widok chyba na Szczeliniec Wielki i piękny zjazd do Radkowa. Po wyjeździe z lasu upał daje o sobie znać. Dojeżdżam do Nowej Rudy, gdzie od strony Wałbrzycha chmurzy się i trochę grzmi. Przez Góry Sowie początkowo chciałem jechać boczną drogą przez przeł. Jugowską ale ze względu na niepewną pogodę wybrałem inny wariant - DW384 i przeł. Woliborska (711). Droga równie ciekawa co Szosa Stu Zakrętów jednak ja dziś nie mam już siły - dwa dni prawie nie spałem no i wczorajsza wycieczka na Lubomira... Na szczęście ochładza się nieco (chwilowo) a burza przeszła gdzieś bokiem. Potem już tylko piękny zjazd do Bialawy i w Dzierżoniowie kończę dzisiejszy trip. Miał on być sporo dłuższy ale tak jak pisałem nie byłem dziś w formie co widać po tragicznej średniej ;) W sumie jednak udana wycieczka.

Zaliczone szczyty:
Przeł. Lisia 790
Przeł. Woliborska 711


Szosa Stu Zakrętów
Szosa Stu Zakrętów © Pidzej
Szosa Stu Zakrętów
Szosa Stu Zakrętów © Pidzej
Szosa Stu Zakrętów
Szosa Stu Zakrętów © Pidzej
Wjeżdżamy w dzikie ostępy
Wjeżdżamy w dzikie ostępy © Pidzej
Szosa Stu Zakrętów
Szosa Stu Zakrętów © Pidzej
Fajne skałki
Fajne skałki © Pidzej
Lisia Przełęcz
Lisia Przełęcz © Pidzej
Fajne skałki
Fajne skałki © Pidzej
Góry Stołowe
Góry Stołowe © Pidzej
Fajne skałki
Fajne skałki © Pidzej
Szosa Stu Zakrętów
Szosa Stu Zakrętów © Pidzej
Nowa Ruda
Nowa Ruda © Pidzej
Przeł. Woliborska
Przeł. Woliborska © Pidzej

RPM: 61
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 10%
WYSOK MAX: 800
cała wycieczka 3.30 - 21.55
sam rower 10.30 - 15.30
23-39'C
1,9l
7days

Zaliczone gminy: 10
Dolnośląskie:
Kudowa-Zdrój
Lewin Kłodzki
Szczytna
Radków
Nowa Ruda - obszar wiejski
Nowa Ruda - teren miejski
Stoszowice
Dzierżoniów - obszar wiejski
Dzierżoniów - teren miejski
Bielawa


Kategoria > km 050-099

Kudłacze - Łysina - Lubomir

d a n e w y j a z d u 96.88 km 8.50 km teren 06:12 h Pr.śr.:15.63 km/h Pr.max:65.00 km/h Temperatura:36.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1378 m Kalorie: kcal Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Sobota, 4 lipca 2015 | dodano: 06.07.2015


Taki mój klasyk można powiedzieć. Zrobiłem podobną trasę w 2011 i 2012 r. Ale ta dzisiejsza mnie zniszczyła. Wyjazd koło południa. Upał, ponad 30 stopni, zabrałem więc 3l picia (później dokupię jeszcze 1,5). Do Myślenic znaną i lubianą drogą a potem serwisówką wzdłuż Zakopianki. Aby urozmaicić sobie nieco trasę na Kudłacze zamiast asfaltem wjadę czarnym szlakiem, przez Banię (603). Przed wjazdem w teren plecak z bagażnika ląduje na plecach a z opon upuszczam trochę powietrza. Zaczyna się mozolny wypych bo nachylenie sięga 30%. I tak jest przez połowę tego odcinka, do zakrętu w lewo na widokowej polance. Potem szlak staję się bardziej przyjazny dla roweru, zaliczam Banię i dojeżdżam do asfaltu. Dociera on niedaleko schroniska a potem znowu teren. Od schroniska idą 3 szlaki: czerwony, zielony i czarny. Wybieram ten ostatni bo innymi już jechałem. Na początku jedzie się przyjemnie ale po chwili leśna droga przeradza się w stromą, kamienistą ścieżkę i znowu zaczyna się pchanie a ja mam niezły kryzys, jakoś ratuje mnie baton energetyczny. Gdy czarny szlak dobija do czerwonego znowu bajka.  Mijam Łysinę (891) i wreszcie jestem na Lubomirze (904). Na szczycie obserwatorium. Krótka przerwa i zjeżdżam/sprowadzam w dół. Sprowadzam tam gdzie nachylenie to 30% a tam gdzie 20 ostrożnie zjeżdżam. Po serpentynach zaczyna się asfalt. Zjazd na przeł. Jaworzyce (596) i dalej do szosy wojewódzkiej. Powrót doskonale znaną drogą przez Wiśniową, Dobczyce. W domu jestem przed zmrokiem. Choć trasa strasznie mnie wymęczyła to udana wycieczka. Po zdjęciach może tej trudności nie widać bo nie oddają one nachylenia a tam gdzie było najciężej to nawet nie miałem siły wyciągać aparatu. Ale skalę trudności najlepiej obrazuje czas przejazdu - ten ok. 10km terenowy odcinek wraz z odpoczynkami zajął mi... 3 godziny!

Zaliczone szczyty:
Lubomir 904
Łysina 891
Bania 603
Przeł. Jaworzyce 596

Jakaś impreza na rynku w Myślenicach
Jakaś impreza na rynku w Myślenicach © Pidzej
Rowerek
Rowerek © Pidzej
Wzdłuż Zakopianki, na wprost Szczebel
Wzdłuż Zakopianki, na wprost Szczebel © Pidzej
Raba, Szczebel
Raba, Szczebel © Pidzej
A tu sama Raba
A tu sama Raba © Pidzej
Szlak na Banię
Szlak na Banię © Pidzej
Prawie Bania
Prawie Bania © Pidzej
Łatwiejszy fragment szlaku
Łatwiejszy fragment szlaku © Pidzej
Widoczek z polany pod Banią
Widoczek z polany pod Banią © Pidzej
Gdzieś tu wypada szczyt Bani
Gdzieś tu wypada szczyt Bani © Pidzej
Kudłacze
Kudłacze © Pidzej
Ja wybrałem czarny
Ja wybrałem czarny © Pidzej
Na szlaku
Na szlaku © Pidzej
Odpoczynek koło Łysiny
Odpoczynek koło Łysiny © Pidzej
Czerwony szlak
Czerwony szlak © Pidzej
Widoczek spod Lubomira
Widoczek spod Lubomira © Pidzej
Lubomir
Lubomir © Pidzej
Lubomir
Lubomir © Pidzej
Przeł. Jaworzyce
Przeł. Jaworzyce © Pidzej

RPM: 70
NACHY SREDN: 5%
NACHY MAX: 24%
WYSOK MAX: 880
12.35 - 20.30
23-38'C
3,75l
2 banany, baton energetyczny


Kategoria Korona Gór Polski, > km 050-099, Terenowo, ^ UP 1000-1499m