Miasto
d a n e w y j a z d u
31.96 km
0.00 km teren
01:58 h
Pr.śr.:16.25 km/h
Pr.max:27.00 km/h
Temperatura:31.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:111 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Przejażdżka nową estakadą. Fajna.
RPM: 68
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 5%
WYSOK MAX: 236
17.15 - 19.20
27-35'C
Kategoria > km 010-049
Miasto
d a n e w y j a z d u
40.31 km
0.00 km teren
02:31 h
Pr.śr.:16.02 km/h
Pr.max:32.50 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:190 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 66
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 260
17.05 - 19.50
20-24'C
Serwis: naprawa mocowania tylniej lampki do bagażnika
Kategoria > km 010-049, Serwis
Łódź
d a n e w y j a z d u
266.63 km
0.00 km teren
15:03 h
Pr.śr.:17.72 km/h
Pr.max:50.00 km/h
Temperatura:33.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1388 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
W Łodzi jeszcze nie byłem więc postanowiłem wybrać się tam na wycieczkę. Był to też test nowych gatek z wkładką pod spodenki, o takich. Do tej pory jeździłem bowiem w zwykłych szortach bez wkładki i w ogóle mi to nie przeszkadzało (nawet na 200-300km trasach). Do momentu zmiany siodełka. Bo stare no-nameowe się już rozleciało a nowe tak wygodne nie jest. Gatki sprawdziły się znakomicie, prawie w ogóle nie odczuwałem dolegliwości z tyłkiem związanych. No a co do samego wypadu: wyjazd przed świtem, po 2. Sprawnie przejeżdżam przed opustoszałe miasto i obieram DW 794, którą przejadę dziś na całej prawie 100km długości. Przed Skałą jedyny dziś ciężki podjazd z (z 200 na ponad 400m n.p.m.). W Skale śniadanie. Brzask za Skałą a wschód przed Wolbromiem. Generalnie droga bardzo przyjemna: pagórkowata, ruch niewielki a nawierzchnia dobra. Niepotrzebnie nabrałem tyle ciuchów na zmianę bo zanotowane dziś min. to 9'C. Mniej więcej w okolicach 100km odzywa się prawa noga, zaczyna pobolewać z tyłu uda. Może to przez tą wkładkę w spodenkach, która minimalnie podnosi mnie do góry? Obniżam więc siodełko o 0,5cm, potem o kolejne 0,5. Nie za wiele to jednak pomaga, lekki ból utrzyma się już (z małymi przerwami) do końca trasy. Z większych miasteczek mijam jeszcze Pilicę (ładny rynek), Lelów i docieram do Koniecpola (też ładny rynek). Zaczyna się upał. Dalej wojewódzkimi a koło Radomska wbijam na krajową 91. Samo Radomsko bardzo ładne, szkoda tylko że nie mają obwodnicy, cały tranzyt idzie przez centrum. Wspomnianą krajówką docieram do Kamieńska i dalej znowu wojewódzkimi. Mijam słynna górę Kamieńsk, myślałem czy by nie wjechać na szczyt ale nie mam za bardzo siły no i obawiam się o tą nogę, musi mi jej wystarczyć do Łodzi. Tutaj droga już nie tak przyjemna, jest spory ruch. W sklepie po drodze pytam o jakieś inne miejsca z widokiem na kopalnię ale dowiaduję się że jedyny taras widokowy jest w Kleszczowie. Zawracam nawet ale sprawdzam mapę i widzę że musiałbym nadłożyć ponad 20km, odpada. Trudno, kopalnia pozostaje do zaliczenia innym razem. Tymczasem kieruję się na Bełchatów. W mieście pełno zakazów dla rowerów i ścieżek rowerowych, nie zabawiam więc tam długo tylko wychodzę na ostatnią prostą: DW485, kierunek Pabianice. Oj dłuży mi się ta droga strasznie a upał daje się we znaki (pomimo tego że lubię upał). Krótkie leśne odcinki dają odrobinę wytchnienia. 200km stuka mi koło 16tej. W końcu są Pabianice. Jakąś boczną drogę przez osiedle Retkinia wjeżdżam do Łodzi. Niestety tablicy z nazwą miasta nie znalazłem, fotki nie będzie. Średnia do Łodzi 18,2 km/h, potem spadła przez jazdę po centrum. Na dworcu jestem koło 19. Kupuję bilety na późniejszy pociąg, odjazd dopiero 23.29, mam więc ponad 4 godziny na zwiedzanie miasta. Odwiedziłem rzecz jasna Piotrkowską. Bardzo ładna a to co rzuca się w oczy to mnóstwo rowerzystów i riksz rowerowych. To rozumiem. Generalnie Łódź wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Powrót lekko opóźnionym TLK Regle. Pociąg jedzie ~3 godz., w domu jestem ponad dobę po wyjeździe, o wpół do czwartej. Udana wycieczka, Łódź zaliczona, okolice ładne, pogoda dopisała, tylko tej kopalni trochę żal. Jest pretekst do kolejnej wycieczki w tamte rejony.

Niewiele widać ale to Skała © Pidzej
Wolbrom © Pidzej
Wschód Słońca © Pidzej
Przyjemna droga © Pidzej
Pilica © Pidzej
Browarek ;) © Pidzej
Widoczek z trasy © Pidzej
Lelów © Pidzej
Przyjemna droga © Pidzej
Koniecpol © Pidzej
Koniecpol © Pidzej
Przyjemna droga © Pidzej
Pierwszy raz w Łódzkim © Pidzej
Dorodna sosna © Pidzej
Radomsko © Pidzej
Radomsko © Pidzej
Kamieńsk © Pidzej
Żniwa © Pidzej
Góra Kamieńsk © Pidzej
Elektrownia w Bełchatowie © Pidzej
Bełchatów © Pidzej
Pabianice © Pidzej
Łódź © Pidzej
Łódź © Pidzej
Plac Wolności © Pidzej
Piotrkowska © Pidzej
Powrót pociągiem © Pidzej
RPM: 68
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 8%
WYSOK MAX: 445
2.20 - 3.30
9-38'C
4,9 l
3 x 7days, 3 x banan, 2 x Prince Polo, Lyon
Zaliczone gminy: 16
Śląskie: 2
Koniecpol
Dąbrowa Zielona
Łódzkie: 14
Żytno
Gidle
Radomsko - obszar wiejski
Radomsko - teren miejski
Dobryszyce
Gomunice
Kamieńsk
Bełchatów - obszar wiejski
Bełchatów - teren miejski
Drużbice
Dłutów
Pabianice - obszar wiejski
Pabianice - teren miejski
Łódź
Kategoria > km 250-299, Powrót pociągiem, ^ UP 1000-1499m
Działka
d a n e w y j a z d u
4.01 km
0.00 km teren
00:16 h
Pr.śr.:15.04 km/h
Pr.max:21.50 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 18 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 69
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 2%
WYSOK MAX: 221
16.55 - 18.00
25-27'C
Serwis: podmiana łańcucha, szycie torebki podsiodłowej
Kategoria > km 000-009, Działka, Serwis
Miasto
d a n e w y j a z d u
33.96 km
0.00 km teren
02:09 h
Pr.śr.:15.80 km/h
Pr.max:28.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:112 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 70
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 5%
WYSOK MAX: 230
15.10 - 17.30
24-30'C
Kategoria > km 010-049
Bielsko-Biała
d a n e w y j a z d u
231.24 km
0.00 km teren
13:53 h
Pr.śr.:16.66 km/h
Pr.max:54.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1861 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Cel wycieczki to sprawdzenie czy mam jeszcze kondycję by robić >200km trasy i test nowego siodełka. Bo ostatnio mało jeżdżę w tym sezonie. Przejechać się udało ale forma taka sobie. Siodełko też nierewelacyjne. W dodatku tak zaplanowałem trasę że jechałem w większości mało przyjemnymi, ruchliwymi drogami. Ale po kolei. Wyjazd przed świtem, po 3. W Skawinie remont mostu na DK44 więc trzeba jechać objazdem. Do Kalwarii pagórkowatą i miejscami nieoświetloną DW953. Za Skawiną brzask a wschód przed Kalwarią. Zimno, zanotowane dziś min. to 6'C! Na szczęście jestem przygotowany (czapka + zimowe rękawiczki). Potem skrótem do DW956. Skrót okazał się być mocno górzysty, droga wspina się tu kilkunastoprocentową ścianką na ponad 500m n.p.m. Dalej kawałek krajówką a z Suchej wojewódzką na Żywiec. Droga fajnie pagórkowata, też wspina się na grubo ponad 500m i byłaby całkiem przyjemna gdyby nie spory ruch. Wciąż chłodno, temperatura podnosi się bardzo powoli. Po drodze piękne widoki na Beskid Śląski, w szczególności na potężny Masyw Skrzycznego. Widać też jez. Żywieckie. W Żywcu chciałem odpocząć na rynku, ten jednak rozkopany. Jadę więc prosto do B-B, starą 69ką. Generalnie okolice Żywca i Bielska-Białej to samochodowa masakra, wsiedli by ci ludzie na rowery i się trochę przejechali. Pogoda piękna się zrobiła, tylko tyłek daje się we znaki, bo siodełko niezawygodne (San Marco Nino). W Bielsku jestem przed południem. Odnajduję rynek i chcę chwilę odpocząć, tym razem przeszkadzają mi jednak pszczoły. Za długo tu więc nie posiedziałem tylko ruszyłem na Oświęcim. Bocznymi (lecz ruchliwymi) drogami. Tu wreszcie udało mi się chwilę odpocząć i w spokoju coś zjeść. Myślę którędy by tu wrócić do Krakowa. Mam 3 opcje: DK44, DW780 i DK79. Wybrałem tę ostatnią, najdłuższą. W międzyczasie okazało się że do domu będę jechał pod wiatr :/ W Trzebini zakupy. Pomimo tyłka w kiepskim stanie, wiatru i sporego ruchu droga powrotna minęła nawet nienajgorzej, tą drogą jakoś zawsze przyjemnie mi się wraca. Zmrok łapie mnie w Krakowie. Udana, choć trochę wymęczona (średnia prędkość!!!) wycieczka.
Zamiast wschodu brzask © Pidzej
Kalwaria Zebrzydowska © Pidzej
Kalwaria Zebrzydowska © Pidzej
Most na Skawie w Zembrzycach © Pidzej
Sucha Beskidzka © Pidzej
Najwyższy szczyt to potężny masyw Skrzycznego © Pidzej
Po lewej Skrzyczne, na środku jez. Żywieckie a po prawej chyba Klimczok © Pidzej
To se posiedziałem na rynku w Żywcu © Pidzej
Skrzyczne raz jeszcze © Pidzej
Bielsko-Biała © Pidzej
Bielsko-Biała © Pidzej
Bielsko-Biała © Pidzej
Oświęcim © Pidzej
Libiąż © Pidzej
Chrzanów © Pidzej
Krzeszowice © Pidzej
RPM: 68
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 15%
WYSOK MAX: 543
3.10 - 20.35
6-28'C
3l
3 x 7days, 3 półbagietki z pasztetem i ogórkiem
Kategoria > km 200-249, ^ UP 1500-1999m
Miasto
d a n e w y j a z d u
17.99 km
0.00 km teren
01:05 h
Pr.śr.:16.61 km/h
Pr.max:26.50 km/h
Temperatura:20.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 70 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 70
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 220
18.35 - 19.50
19-22'C
Serwis: smarowanie łańcucha
Kategoria > km 010-049, Serwis
Miasto
d a n e w y j a z d u
23.86 km
0.00 km teren
01:23 h
Pr.śr.:17.25 km/h
Pr.max:33.00 km/h
Temperatura:21.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 63 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 72
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 3%
WYSOK MAX: 216
19.10 - 20.40
20-23'C
Kategoria > km 010-049
Miasto
d a n e w y j a z d u
22.80 km
0.00 km teren
01:29 h
Pr.śr.:15.37 km/h
Pr.max:26.50 km/h
Temperatura:27.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 64 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
RPM: 69
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 3%
WYSOK MAX: 294 (WTF?)
19.15 - 20.45
26-29'C
Serwis: zmiana opon na szosowe
Kategoria > km 010-049, Serwis
Pasmo Łososińskie
d a n e w y j a z d u
163.93 km
15.00 km teren
10:37 h
Pr.śr.:15.44 km/h
Pr.max:59.50 km/h
Temperatura:33.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:2098 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Na pomysł zaliczenia Pasma Łososińskiego wpadłem niedawno - w czasie powrotu z Piwnicznej. Było je pięknie widać w całej okazałości z drogi (DK28).
Wyjazd przed świtem, punkt 3. Zapowiadają burze a te są zwykle po południu więc trzeba się spieszyć. Śniadanie w Wieliczce - zjadam banany, bo mi ciążą w plecaku. Droga do Gdowa fajna - pusta i pagórkowata. Świtać zaczyna gdzieś w okolicach Łapanowa. Wschód Słońca jednak jakiś taki niemrawy, ni to chmury ni mgła. Dalsza droga trochę ciężka, bo górzysta. Po drodze coś co mnie bardzo niepokoi - miejscami żółte liście na drzewach (głównie lipach) oraz całkowicie pożółkła topola! Czy to już jesień czy tylko skutki suszy? Asfaltowa dojazdówka liczy dziś ponad 50km i kończy się w Limanowej. Myślałem czy by nie wjechać jeszcze po drodze asfaltem na Paproć (642,7m n.p.m., taka górka koło Tymbarku) ale rezygnuję, chcę zachować siły na teren. Wjeżdżam więc na zielony szlak. Dość szybko go gubię i muszę wspinać się lasem po zboczu. A dalej szlak ciężki i miejscami fatalnie wyznaczony - w pewnym momencie z 10min przedzierałem się po chaszczach szukając oznaczeń. Dokuczają też trochę muchy (ale nie tak jak ostatnio, na Łopieniu). Jako pierwszy szczyt zaliczam Groń i docieram na przeł. Pod Sałaszem (cywilizacja, kilka domów). Potem obieram niebieski szlak. Ciężki wypych na Sałasz Zachodni a potem, mniej więcej od miejsca gdzie dochodzi czarny pieszy/czerwony rowerowy zaczyna się płynna jazda. Z przyjemnością zaliczam więc 2 najwyższe szczyty pasma Sałasz i Jaworz. Generalnie odcinek Sałasz - Jaworz bardzo fajny na rower. Potem trudny zjazd/sprowadzanie do wieży widokowej a dalej to już fajna jazda aż do końca terenu (na Babiej Górze jest nawet kawałek drogi wylany betonem). Docieram do kapliczki w Skrzętlach-Rojówce i tu kończy się teren, przejazd Pasmem Łososińskim zajął mi ok. 3,5 godz. Generalnie na szlaku nie spotkałem żadnego turysty! I za to właśnie lubię Wyspowy - całe góry dla mnie. Widziałem tylko mieszkańca na przeł. pod Sałaszem i dostawczak / motocykl przy zabudowaniach Babiej Góry. Dalej bocznymi asfaltowymi drogami i zaliczam jeszcze jeden, niewysoki szczyt - Jodłowiec Wielki. Piękne widoki na góry i jez. Rożnowskie. Zjazd terenem na przeł. Św. Justa i jestem na krajówce. Droga raczej nieprzyjemna, co chwilę chce mnie rozjechać jakaś ciężarówka. Chce się więc z niej jak najszybciej ewakuować. Na rondzie koło Czchowa rozmyślam czy jechać na Tarnów -> pociąg czy do Krakowa. Wybieram tą drugą opcję bo młoda godzina a do domu raptem 60km. Krajówkę z ulgą opuszczam w Tymowej. Dalej wojewódzką do Lipnicy Murowanej i boczną na Nowy Wiśnicz a potem to już Bochnia. Upał straszny więc dłuższa przerwa na lody i zimną mineralną. Myślałem czy by nie pojechać przez Puszczę ale ciężko od tej strony trafić na odpowiednią drogę. Pojechałem więc standardowo, brzegiem Puszczy, potem kawałek krajówką i już Niepołomice. No a stamtąd do domu to już rzut beretem. W domu jestem koło wpół do 6. Udana wycieczka, kolejne szczyty wpadły do kolekcji. Obyło się bez burzy a po powrocie okazało się że sił mam jeszcze na jakieś kilkadziesiąt km. To dobrze wróży na przyszłe wycieczki.
Zaliczone szczyty:
Jaworz 917,9
Sałasz 905,4
Sałasz Zachodni 868,5
Sarczyn 762
Groń 743
Babia Góra 728
Przeł. Pod Sałaszem 670
Dzielec 628
Jodłowiec Wielki 482
Przeł. Św. Justa 375
Lipczonka 355
Wschód Słońca jakiś niemrawy © Pidzej
Stare Rybie © Pidzej
Góra Kostrza © Pidzej
Jesień czy co u licha? © Pidzej
Zielonego szlaku początki - ~20% ścianka © Pidzej
Na szlaku © Pidzej
Momentami szlak wyglądał tak © Pidzej
Widoczki © Pidzej
Przeł. Pod Sałaszem © Pidzej
Sałasz Zachodni © Pidzej
Widoczki © Pidzej
Na szlaku © Pidzej
Sałasz © Pidzej
Na szlaku © Pidzej
Jaworz © Pidzej
Jaworz © Pidzej
Wieża widokowa pod Jaworzem © Pidzej
Kapliczka - koniec terenu © Pidzej
Jodłowiec Wielki - zaraz na niego wjadę © Pidzej
Widoczki na jez. Rożnowskie © Pidzej
Przeł. Św. Justa © Pidzej
Zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce © Pidzej
Prom na jez. Czchowskim © Pidzej
Wąska i ruchliwa DK 75 © Pidzej
Zapora na jez. Czchowskim © Pidzej
Jez. Czchowskie © Pidzej
Lipnica Murowana © Pidzej
Żniwa © Pidzej
Zamek w Nowym Wiśniczu © Pidzej
Bochnia © Pidzej
RPM: 71
NACHY SREDN: 5%
NACHY MAX: 23%
WYSOK MAX: 888
3.00 - 17.25
14-39'C
5,75l
2 x 7 days, 2 x kapuśniak, 2 x banan, lody
Kategoria > km 150-199, Terenowo, ^ UP 2000-2499m





























