Miasto
d a n e w y j a z d u
42.74 km
0.00 km teren
02:21 h
Pr.śr.:18.19 km/h
Pr.max:37.50 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:164 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Po mieście, jak zwykle bez celu. Na zdjęciach budowa łącznicy kolejowej Zabłocie-Krzemionki. Nie negując oczywiście potrzeby jej budowy, bo transport kolejowy należy rozwijać to jednak wygląda ona szkaradnie. I to nie jest kwestia gustu czy czegoś tam tylko to jest po prostu brzydkie. Masakra, w Krakowie, 2-gim co do wielkości mieście w Polsce nie da się zbudować żadnego wyższego wieżowca (bo by zasłaniał widok na jeden ze 100 kościołów w centrum) a takie barachło można postawić. Brak słów. A Kraków dalej kurczowo przyrośnięty do Ziemi.
Aha ta estakada będzie jeszcze brzydsza bo tory obudują rzecz jasna ekranami akustycznymi :) Tyle że zamiast zielone pewnie będą niebieskie :)
W domu natomiast zmusiłem się wreszcie przeserwisować to i owo:
- Wyczyściłem/nasmarowałem napęd i podmieniłem łańcuch (jeżdżę na 3 łańcuchy). No trochę przedłużyłem ten przebieg, ostatni raz podmieniałem pod koniec sierpnia czyli ponad 2000km temu. A planowałem to robić co ok. 1000km.
- Reanimowałem amortyzator żeby przynajmniej ze zjazdach z krawężnika choć trochę się uginał. Sprowadza się to wyczyszczenia i nawalenia smaru, nic więcej nie opłaca się już przy jego stanie robić.
- Poza tym skontrolowałem wszystkie śruby. Bez zmian, te które nigdy się nie odkręcają nie były poluzowane, te które zawsze się luzują były niedokręcone a te które od dawna są przekręcone/obrobione same się nie naprawiły :)
Budowa łącznicy Zabłocie-Krzemionki © Pidzej
Budowa łącznicy Zabłocie-Krzemionki © Pidzej
Budowa łącznicy Zabłocie-Krzemionki © Pidzej
Budowa łącznicy Zabłocie-Krzemionki © Pidzej
Nad Wilgą. Urocze okolice :) © Pidzej
Jeszcze jeden widok na to cudo © Pidzej
Kółeczka złapały niezły nagar ;) © Pidzej
Szejkowanie (dłonie najlepiej myje się pastą do zlewu) © Pidzej
Na warsztacie. Niezły syf się robi przez trzymanie roweru w pokoju © Pidzej
XCM już dawno zatarty ale na zimę nic nowego nie kupował nie będę © Pidzej
Na świeżym smarze pracuje jednak nienajgorzej (przez jakiś czas) © Pidzej
W miarę czysta kaseta © Pidzej
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 234
13.15 - 16.15
0,05l
Serwis: czyszczenie i smarowanie napędu (włącznie z tylną przerzutką), podmiana łańcucha, serwis amortyzatora, kontrola śrub, pompowanie opon
Kategoria > km 010-049, Serwis
Miechów
d a n e w y j a z d u
110.43 km
0.00 km teren
05:18 h
Pr.śr.:20.84 km/h
Pr.max:48.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1000 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Dawno nie byłem gdzieś na północ od Krakowa więc dziś padło na Miechów. Ale nie chciało mi się kluczyć bocznymi drogami a miałem ochotę w obie strony przejechać się krajówką. Wbrew pozorom krajową 7 jedzie się bardzo przyjemnie - dość szeroka, z asfaltowym poboczem, ruch nieduży, pagórkowata a i widoczki ładne. Nie takie jak w górach ale Wyżyna Miechowska też ma swój urok - te delikatnie pofałdowane pola uprawne, przydrożne drzewa, sady, jakieś laski w oddali i senne miasteczka po drodze. Dość ciepło, ~10'C. W Słomnikach i Miechowie przerwa na czekoladę. Powrót do Krakowa po śladzie, po drodze łapie mnie zmrok a na koniec dokręcam jeszcze trochę po mieście. Udana wycieczka.
Sigma po wpisaniu nieco większego obwodu liczy już niemal równo z VDO.
Na wylocie z Krakowa © Pidzej
Przed zjazdem w Michałowicach © Pidzej
Jesienne widoczki © Pidzej
Tutaj coś kwitło O.o © Pidzej
Odpoczynek w Słomnikach © Pidzej
Odpoczynek w Słomnikach © Pidzej
Rynek w Słomnikach. Zawsze mnie zastanawiało co to za górka? © Pidzej
Domek © Pidzej
Na podjeździe © Pidzej
Jesienny sad © Pidzej
Odpoczynek w Miechowie © Pidzej
Klasyczny dom handlowy © Pidzej
Odpoczynek w Miechowie © Pidzej
Rynek w Miechowie © Pidzej
Powrót © Pidzej
Powrót © Pidzej
Oba liczniki wskazują prawie tyle samo © Pidzej
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 8%
WYSOK MAX: 356
12.15 - 18.30
0,95l
2 czekolady
Kategoria ^ UP 1000-1499m, > km 100-149
Miasto
d a n e w y j a z d u
26.23 km
0.00 km teren
01:29 h
Pr.śr.:17.68 km/h
Pr.max:34.00 km/h
Temperatura:2.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:119 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Ledwo co wyjechałem a w parku zaczęło sypać śniegiem z deszczem i zawróciłem do domu. Jednak przestało i ostatecznie zrobiłem mały objazd miasta (trochę kropiło). Chociaż zimno i ponuro to i tak fajnie.
W parku trochę ponuro
W mieście też
Takie tam
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 221
14.25 - 16.10
Kategoria > km 010-049
Cisy Raciborskiego
d a n e w y j a z d u
100.76 km
0.00 km teren
04:55 h
Pr.śr.:20.49 km/h
Pr.max:53.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1044 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Cel dzisiejszej wycieczki to Cisy Raciborskiego - dwa zabytkowe drzewa w Harbutowicach, jedne z najstarszych w Polsce. Wiele razy mijałem tabliczkę do tych cisów jadąc np. na Hujówkę lub przeglądając mapę Beskidu Makowskiego. Był to też pierwszy test "nowego" licznika - jakiejś Sigmy BC 800. Kupiłem ją ostatnio na giełdzie za złotówkę :) Niekompletna i niby zepsuta. Niekompletna bo był tylko odbiornik, bez nadajnika i magnesu. Po włożeniu baterii i próbie zwierania styków z tyłu licznik ożył :) Podstawkę zaadaptowałem z 20-letniej Sigmy 3000. Dostałem ją na Komunię od wujka w 1996r. a używałem do roku 2011. Ciągle działa ale ma tylko 3 funkcje (prędkość, trip i odo).
Wyjazd w południe i najkrótszą drogą do Myślenic. Za Wieliczką zaczęło kropić/padać. Na szczęście gdy dojechałem do Myślenic przestało. Po małej przerwie na rynku ruszam na Sułkowice. Tą drogą jeszcze chyba nie jechałem. Wspina się ona na ponad 400m n.p.m. i myślałem że wyżej już dziś nie będzie (jak się potem okazało, jednak było). W Harbutowicach odbijam w boczną drogę (ta co na Hujówkę) a potem w jeszcze boczniejszą. Cały czas do góry. Asfalt kończy się, zaczynają betonowe płyty (ponad 20% ścianka) a końcówka podjazdu terenowa - musiałem parę metrów podprowadzić. Wjeżdża się tu na ponad 500m n.p.m., nie wiedziałem że będzie tak wysoko! Same cisy jak to cisy. Niezbyt okazałe, kilkanaście metrów wysokości. Za to bardzo rozłożyste, jak na drzewa iglaste. Podobno mają 700 lat ale wyglądają jak 70-letnie jodły :) Zbyt długo ich więc nie podziwiałem, tym bardziej że ujadały jakieś durne kundle. Super zjazd do Sułkowic, a potem tak jak zawsze, kawałek krajówką i
bokami na Skawinę. W Skawinie już ciemnawo. Przejechałem się jeszcze po mieście coby 100km wpadło i do domu.
Udana wycieczka, kolejna ciekawostka przyrodnicza zobaczona. A co do "nowej" Sigmy to działa ale w stosunku do VDO zaniża o ok. 1%. To spora różnica. Spowodowane może to być wieloma czynnikami: różnymi ciśnieniami w oponach (czujnik Sigmy jest na przednim kole a VDO na tylnym), różnym obciążeniem kół, różną średnicą opon (na przedzie jest wyższy bieżnik), drogi jakie pokonują koła pewnie się minimalnie różnią oraz okazało się że w VDO był wpisany odrobinę mniejszy obwód. Zresztą nawet dwa liczniki zamontowane na jednym kole potrafią pokazywać różne wartości. No i tak właściwie to nie wiadomo który licznik pokazuje bardziej dokładnie - zakładam że VDO, bo droższy. Wpiszę więc w Sigmie trochę większy obwód i powinna liczyć tak samo. Zresztą jak za 1zł to nie ma co wybrzydzać :)
Zaliczone szczyty:
Przeł. Szklary 440
Sigma Sport BC 800 i 20-letnia, ciągle sprawna Sigma Sport 3000 (tylko nie mam drugiej baterii) © Pidzej
Niedziałajaca podstawka bezprzewodowa © Pidzej
I podstawka ze starej Sigmy, która przypasowała © Pidzej
Cmentarz w Gorzkowie © Pidzej
Widoczki po drodze - Ciecień (ok. 17-18km w linii prostej) © Pidzej
Na rynku w Myślenicach © Pidzej
Takie tam, zatarty amorek i kabelek od licznika © Pidzej
Mexyk :) © Pidzej
Kapliczka po drodze © Pidzej
Boczna droga © Pidzej
Kawałek po płytach (ok. 20%) © Pidzej
I końcówka w terenie (musiałem podprowadzić) © Pidzej
Cisy Raciborskiego © Pidzej
Cisy Raciborskiego © Pidzej
Takie tam © Pidzej
Jesienna DK 52 © Pidzej
Cmentarz w Radziszowie © Pidzej
Elektrownia w Skawinie © Pidzej
Centrum dowodzenia znowu w komplecie :) © Pidzej
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 21%
WYSOK MAX: 525
12.00 - 18.05
0,9l
czekolada, jabłko
Serwis: pompowanie opon
Kategoria ^ UP 1000-1499m, > km 100-149, Terenowo
Działka
d a n e w y j a z d u
3.52 km
0.00 km teren
00:11 h
Pr.śr.:19.20 km/h
Pr.max:35.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 15 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
A na działce roboty ziemne - układanie płytek :)
Rozdrabnianie twardego podłoża
Ziemia była bardzo twarda, nie szło wbić łopaty
Wykopy
Przymiarka płytek
Układanie płytek
Prawie gotowe, zdjęć efektu końcowego brak bo zaczęło lać
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 5%
WYSOK MAX: 215
14.45 - 16.25
0,15l
obwarzanek
Serwis: mycie roweru
Kategoria > km 000-009, Działka, Serwis
Po ryby
d a n e w y j a z d u
4.32 km
0.00 km teren
00:12 h
Pr.śr.:21.60 km/h
Pr.max:33.50 km/h
Temperatura:12.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 29 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)

O, takie ryby
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 224
14.10 - 14.30
Kategoria > km 000-009
Działka + Bochnia
d a n e w y j a z d u
74.38 km
0.00 km teren
03:26 h
Pr.śr.:21.66 km/h
Pr.max:41.00 km/h
Temperatura:7.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:502 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
Dłuższa przerwa wpadła, prawie dwa tygodnie jeździłem tyle co nic (pomimo nie najgorszej pogody). Ale chyba dobrze mi ona zrobiła, bo wróciła ochota na rower i przejechałem jakąś dłuższą traskę.
Ale najpierw na działkę. Przenieść (ze zlikwidowanej innej działki) takie 4 betoniki (połówki płytek chyba) do utwardzenia nawierzchni koło domku. Trzy pierwsze ważyły trochę ponad 20kg a ostatnia była jakaś niestandardowa, większa - niecałe 30kg. Odległość jakieś 150m. Masakra, ledwo to przytargałem, totalny brak siły :D Jak niosłem tą ostatnią to odpoczywałem po drodze chyba 3 razy :D Ale co się dziwić, odkąd zacząłem w 2011 jeździć na rowerze schudłem jakieś kilkanaście kg - z prawie 90 do nieco ponad 70.
A potem do Bochni. Jechało się bardzo fajnie po takiej przerwie, ale miałem takie jakby wrażenie że przez te dwa tygodnie coś mnie ominęło. No tak, chyba przegapiłem najpiękniejszą, najbardziej kolorową część jesieni. Liści na drzewach coraz mniej. W Bochni dla odmiany zamiast na rynku odpocząłem na jakimś małym skwerku. Wg. mapy Plac Turka się on nazywa. W drodze powrotnej łapie mnie zmrok i zderzam się z czymś dużym i czarnym - jakimś żukiem jak się okazało. Zrobiłem mu zdjęcie i przeniosłem poza drogę bo coś się nie ruszał :( Może nie przeżył zderzenia?
Połóweczka płytki © Pidzej
A to ta większa połóweczka, musiałem odpocząć po drodze :D © Pidzej
Przyniesione © Pidzej
Samochodem 22min., rowerem 1godz. 22min. Pierwszy raz widzę tą tablicę, musieli niedawno postawić © Pidzej
Jesienna DK94 © Pidzej
Jesień © Pidzej
Jesienna Raba © Pidzej
Odpoczynek na Placu Turka w Bochni © Pidzej
Raba w Bochni © Pidzej
Wspomniany żuk © Pidzej
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 5%
WYSOK MAX: 270
14.20 - 19.00
0,7l
pączek, wafelek
Kategoria > km 050-099, Działka
Miasto
d a n e w y j a z d u
23.56 km
0.00 km teren
01:17 h
Pr.śr.:18.36 km/h
Pr.max:28.50 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 75 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 3%
WYSOK MAX: 216
16.50 - 18.15
0,1l
Kategoria > km 010-049
Działka
d a n e w y j a z d u
3.36 km
0.00 km teren
00:10 h
Pr.śr.:20.16 km/h
Pr.max:30.50 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 16 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 2%
WYSOK MAX: 218
15.50 - 16.45
pączek
Kategoria > km 000-009, Działka
Działka
d a n e w y j a z d u
3.33 km
0.00 km teren
00:09 h
Pr.śr.:22.20 km/h
Pr.max:32.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 19 m
Kalorie: kcal
Rower:Nawijacz asfaltu/szlakopomykacz własnej roboty (archiwalny)
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 2%
WYSOK MAX: 225
15.20 - 16.35
Kategoria > km 000-009, Działka





























