Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Miasto

d a n e w y j a z d u 35.16 km 0.00 km teren 02:19 h Pr.śr.:15.18 km/h Pr.max:30.00 km/h Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:115 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Czwartek, 4 lipca 2013 | dodano: 10.07.2013

RPM: 58
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 13%
WYSOK MAX: 217
17.30 - 20.45


Kategoria > km 010-049, Działka

Krynica

d a n e w y j a z d u 202.05 km 0.00 km teren 10:11 h Pr.śr.:19.84 km/h Pr.max:64.50 km/h Temperatura:33.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1932 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Środa, 3 lipca 2013 | dodano: 10.07.2013



Dziś za cel obrałem Krynicę. Powrót miał być na kołach ale trochę przeliczyłem się z siłami. Ale po kolei. Wyjazd 4.30, trochę późno bo za oknem już jasno. Poprowadzona w poprzek Pogórza Wielickiego, pełna hopek wojewódzka 966 ma swój urok. W Gdowie przerwa na śniadanie. Po zjeździe w Dolinę Raby robi się naprawdę chłodno. Na szczęście teraz czeka mnie kilkunastroprocentowy podjazd na którym ciężko zmarznąć. Przed Limanową wjeżdżam na nieco ruchliwą w środku tygodnia krajówkę. Podjazd za Limanową wydaje się nie mieć końca, Słońce nie pomaga, 9 rano a temperatura powoli zbliża się do 30ki. Na zjeździe do Sącza tak się rozpędziłem że ominąłem skręt, i trochę pobłądziłem zanim trafiłem na drogę na Piwniczną. Wijąca się razem z zakolami Dunajca droga, przyklejona do zbocza wraz ze śmiało poprowadzoną linią kolejową robią wrażenie. Niesamowicie widokowa trasa. Nie sądziłem jednak że droga ta wspina się tak wysoko i że Krynica leży na jakichś 700m! To w połączeniu z rosnącym upałem i coraz częstszymi odpoczynkami sprawiają że plany powrotu do domu na kołach czy nawet dotarcia do Tarnowa (pociąg) stają się nierealne. Sama Krynica nawet ładna, parki, deptak, tylko ruch trochę spory. Na szczęście tuż za Krynicą osiągam najwyższy punkt na dzisiejszej trasie (przełęcz Krzyżówka, 745m n.p.m.) i mogę odpocząć na majestatycznym zjeździe który ciągnie się aż do Grybowa. Sam Grybów to straszna dziura, więc na zabawię tam długo. Mają za to fajny wiadukt kolejowy. Jadę wzdłuż linii kolejowej i sprawdzając odjazdy pociągu z kolejnych stacji dociągam do Bobowej. Również straszna dziura, długo się najeździłem za jakimś otwartym sklepem. Na stacji jak to na stacji w takich małych mieścinach, jakiś koleś (pijaczek) wpada na tory, a potem jeszcze jeden, przez co pociąg zalicza opóźnienie. Na szczęście na przesiadce w Tarnowie pociąg do Krakowa ma jeszcze większą obsuwę więc bez bez problemu docieram do domu.

Osuwisko © Pidzej

Limanowa © Pidzej

Więzienie dla psa? © Pidzej

Zjazd do Nowego Sącza © Pidzej

(chyba) Dunajec © Pidzej

Na wprost Beskid Sądecki © Pidzej

Efektownie poprowadzona droga © Pidzej

I linia kolejowa © Pidzej

Rozlewnia Muszynianki © Pidzej

Takie tam © Pidzej

Krynica © Pidzej

Deptak w Krynicy © Pidzej

Wiadukt w Grybowie © Pidzej

Bobowa © Pidzej

Zaliczone gminy: 7

Małopolskie:

Krynica-Zdrój
Krynica-Zdrój - obszar miejski
Łabowa
Grybów
Grybów - obszar miejski
Bobowa
Bobowa - obszar miejski

RPM: 69
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 11%
WYSOK MAX: 747
4.30 - 23.15
5l, 2 batoniki, trochę czekolady, 5 bułek, 5 bananów, 3 pączki


Kategoria > km 200-249, Powrót pociągiem, ^ UP 1500-1999m

Miasto

d a n e w y j a z d u 35.31 km 0.00 km teren 02:04 h Pr.śr.:17.09 km/h Pr.max:44.00 km/h Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:122 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Wtorek, 2 lipca 2013 | dodano: 10.07.2013

Po mieście, w tym trochę w terenie po Krzemionkach, z tego co pamiętam.

RPM: 64
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 17%
WYSOK MAX: 237
17.00 - 19.20


Kategoria > km 010-049, Terenowo

Bochnia

d a n e w y j a z d u 77.39 km 0.00 km teren 02:45 h Pr.śr.:28.14 km/h Pr.max:47.50 km/h Temperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:334 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Poniedziałek, 1 lipca 2013 | dodano: 10.07.2013



Trening. Nowa, płaska trasa. Do Bochni udało się utrzymać 28,9.

RPM: 80
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 247
18.00 - 21.30


Kategoria > km 050-099

Niepołomice

d a n e w y j a z d u 42.74 km 0.00 km teren 01:30 h Pr.śr.:28.49 km/h Pr.max:46.00 km/h Temperatura:17.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:145 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Sobota, 29 czerwca 2013 | dodano: 30.06.2013



Trening

RPM: 81
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 8%
WYSOK MAX: 225
19.50 - 22.00


Kategoria > km 010-049

Działka

d a n e w y j a z d u 3.35 km 0.00 km teren 00:13 h Pr.śr.:15.46 km/h Pr.max:25.00 km/h Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: 20 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Poniedziałek, 24 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013

Powrót w deszczu.

RPM: 68
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 2%
WYSOK MAX: 227
16.55 - 18.30


Kategoria > km 000-009, Działka, Nieudane wypady

Prawie Rzeszów

d a n e w y j a z d u 268.08 km 0.00 km teren 11:58 h Pr.śr.:22.40 km/h Pr.max:50.00 km/h Temperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1107 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Niedziela, 23 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013



W planach był Rzeszów i 300 okładem ale to deszcz rozdawał dzisiaj karty ;) W nocy podczas pakowania okazuje się że jedyna rezerwowa dętka jest dziurawa. Łatek też brak a jutro niedziela więc po drodze nic nie kupię. Wygrzebałem gdzieś starą dętkę ze "Szrederem". Okazuje się jednak że moja pompka nie radzi sobie z zaworem samochodowym (choć powinna). Co robić, nie pojadę przecież bez rezerwy. Wpadłem na pomysł żeby wziąć stacjonarną. 60cm bestia waży z kilogram. Trasa jednak raczej płaska więc kilo w te czy we wte żadna różnica.
Wyjazd o świcie. Wojewódzka 965 ma swój urok. Tylko ja, rower, droga a dokoła jak okiem sięgnąć pola i gdzieniegdzie lasy. Jakieś zabudowania co kilka km, pojedynczy samochód mija mnie raz na kilkanaście minut. Wyremontowali najgorsze odcinki, jeszcze w 2011 ta droga (wojewódzka!!!) wyglądała tak ;) Do tego totalnie płasko, rower sam jedzie te 25. Jest jednak coś co mnie bardzo niepokoi. Niby ciepło (20 stopni) ale wszędzie jakoś biało, ni to chmury ni mgła. Gdzieś tam w oddali słychać pomruki burzy. Zaczyna kropić. Dojeżdżam do Radomyśla, już chciałem rozsiąść się na ryneczku a tu w ciągu kilku minut rozpętał się armageddon. No dosłownie znikąd się ta burza pojawiła. Dwie godziny czekałem pod sklepem aż przestanie lać. Szczęście w nieszczęściu że tu mnie ta burza złapała a nie gdzieś wcześniej, jak jechałem 100 km w szczerych polach bo nie wiem co bym wtedy zrobił. Swoją drogą to całkiem ładnie w tym Radomyślu, na rynku w roli pomnika jakiś samolot. Myślę gdzie by tu jechać bo do Rzeszowa i spowrotem to już nie zdążę. Z worka i taśmy wyrzeźbiłem ochraniacze na buty. Na razie jadę zgodnie z planem. Nieźle podtopiło, ludzie mają baseny koło domów. W Przecławiu, na rynku znowu dopada mnie deszcz i godzinę siedzę na przystanku. Nic z tego, zamiast Kolbuszowej obieram kurs na Dębicę. W Dębicy znowu coś tam kropi. Samo miasto raczej nieciekawe, chodniki, latarnie i sygnalizatory przy głównej, reprezentacyjnej ulicy chyba jeszcze za komuny budowane. Wskakuję na krajową 4, kierunek: Kraków. Po drodze pierwsze objawy odcięcia, jakbym za mało zjadł. W okolicach Pilzna (które ominę) wychodzi Słońce i momentami jest wręcz gorąco. W Tarnowie zapiekanka z pieczarkami, która jednak nie pomaga a może nawet szkodzi bo mnie żołądek zaczyna pobolewać. Nie wiem na czym to polega ale zawsze kawałek przed 200km jakiś kryzys mnie łapie, który nagle mija po przekroczeniu tej magicznej bariery. Tak było i dzisiaj, koło Wojnicza siadłem na poboczu i chwilę dochodziłem do siebie zanim odżyłem. Z zachodu znowu nadciągają chmury. Jadę ale bez przerwy wypatruję potencjalnych schronień. Stacje benzynowe, sklepy, przystanki. W tej kolejności. Na szczęście teren raczej zabudowany więc o takie obiekty nietrudno. Wypatruję też kropel deszczu na nadjeżdżających z przodu samochodach ale te są suchutkie. Po drodze zaliczam Brzesko (jeszcze nie byłem). W Bochni niebo przybrało takie barwy, że kierunek -> stacja kolejowa. No i faktycznie lunęło. Odczekałem godzinę i w lekkim, zanikającym deszczyku potoczyłem się jednak do Krakowa. Szkoda by było takiej pętelki nie zamknąć i wracać pociągiem. Trochę żal tego Rzeszowa, ale jak na takie warunki pogodowe (i 4 godz. czekania aż przestanie padać) to i tak nieźle się udało tych kilometrów nakręcić ;) Ktoś tam na górze chyba mi dzisiaj pomógł, 4 razy dopadł mnie deszcz i zawsze centralnie w centrum miasteczek (Radomyśl, Przecław, Dębica, Bochnia), a nie gdzieś w trasie :) Jakieś zdjęcia mam, będą potem.

Przez Puszczę Niepołomicką © Pidzej

Rzeka Dunajec, niedaleko ujścia do Wisły © Pidzej

Żabno © Pidzej

Gdzieś po drodze © Pidzej

Pytka ;) © Pidzej

PZL M-2 na rynku w Radomyślu Wielkim © Pidzej

Nietypowy bagaż ;) © Pidzej

Ochraniacze © Pidzej

Trochę podtopiło © Pidzej

Trochę podtopiło © Pidzej

Przecław © Pidzej

Przecław © Pidzej

Jakoś się przecisnąłem (Dębica) © Pidzej

Ten sklep idealnie komponuje się z nieco zaniedbanym centrum Dębicy © Pidzej

W stronę Krakowa © Pidzej

Tarnów ;) © Pidzej

Brzesko © Pidzej

Idzie burza. Prosto na mnie © Pidzej

Bochnia, szyb Sutoris © Pidzej

Na stacji © Pidzej
Zaliczone gminy: 13

Małopolskie :

Dąbrowa Tarnowska
Dąbrowa Tarnowska - obszar miejski
Tarnów
Wierzchosławice
Wojnicz
Wojnicz - obszar miejski
Dębno
Brzesko
Brzesko - obszar miejski
Rzezawa
Rzezawa - obszar miejski

Podkarpackie:

Przecław
Przecław - obszar miejski

RPM: 80
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 7%
WYSOK MAX: 265
4.10 - 22.10
3,25l
4 bułki z pasztetem, 6 bananów, zapiekanka, czekolada, 2 batony, trochę tic tacków


Kategoria > km 250-299, ^ UP 1000-1499m

Upalnie

d a n e w y j a z d u 40.90 km 0.00 km teren 02:16 h Pr.śr.:18.04 km/h Pr.max:39.50 km/h Temperatura:38.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:138 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Piątek, 21 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013



Kurtyna wodna na Rynku. Nie omieszkałem kilka razy przejechać ;) © Pidzej

RPM: 65
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 222
15.20 - 17.45


Kategoria > km 010-049

Chrzanów

d a n e w y j a z d u 114.77 km 0.00 km teren 04:32 h Pr.śr.:25.32 km/h Pr.max:62.50 km/h Temperatura:30.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:672 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Czwartek, 20 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013



W sumie niezły trening wyszedł.

Rynek w Chrzanowie © Pidzej

I jakiś pomnik © Pidzej

RPM: 75
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 6%
WYSOK MAX: 372
15.30 - 21.40
3l


Kategoria > km 100-149

Tyniec

d a n e w y j a z d u 50.19 km 0.00 km teren 01:51 h Pr.śr.:27.13 km/h Pr.max:52.50 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:123 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Środa, 19 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013



RPM: 79
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: ?
WYSOK MAX: 227
19.00 - 21.40


Kategoria > km 050-099