Znowu Zakopane
d a n e w y j a z d u
227.03 km
0.00 km teren
11:45 h
Pr.śr.:19.32 km/h
Pr.max:65.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:2531 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
W zasadzie to planowałem zupełnie inna trasę - chciałem objechać jez. Orawskie na Słowacji, ale zaspałem i coś trochę krótszego musiałem pojechać. Ostatecznie znowu trafiłem w okolice Zakopanego. Nie żebym jakoś lubił to miasto, bo te tłumy ludzi i stare baby łażące z tabliczkami "pokoje" niespecjalnie mi się podobają. Najfajniejsza jest jednak sama droga, te wszystkie widoki i podjazdy. No i kolejny szczyt (Gubałówka) można sobie odfajkować jako zaliczony (to ta lista po prawej, trochę nieaktualna).
Tym razem standardowo, jak leci Zakopianką. Jakoś ciężko się jedzie, w Mogilanach robię postój i okazuje się że z tyłu coś miękko, wszystko przez te samoprzylepne (samoodlepne?) łatki ParkToola, nie polecam, straszny syf. Jeśli łatki to tylko tradycyjne, samowulkanizujące. Próbuję dopompompowywać ale nic z tego, tracę 1 atm na każde kilka km, więc koło Myślenic zmieniam dętkę. Zakopianka na rower jakaś zbyt przyjemna nie jest ale też bez tragedii, samochody to tam szybko nie jeżdżą, bo się nie da. Do samego centrum nawet nie wjeżdżam, tylko od razu skręcam na Ząb, jest tam dość znany podjazd, ale nie wiem czy to ten sam bo jakoś mało stromy się wydaje. Na Gubałówce tłumy "turystów", posiedziałem chwilę na łące i pora wracać. W międzyczasie pogoda zaczyna się psuć, coraz więcej chmur a temp. spadła z ponad 30 do niecałych 20 stopni. Przez Dzianisz aż do Cz. Dunajca jest w dół a potem płasko. Wiatr jednak przybiera mało sprzyjający kierunek, coraz więcej chmur, nie wiem czy nie będzie lało a ja łapię mały kryzys. Jakby tego było mało przed Rabą Wyżną czeka mnie podjazd. Standardowo jednak w Rabce odzyskuję wszystkie siły i tak jest aż do Krakowa. W dodatku im dalej na północ coraz bardziej przejaśnia się, jest też coraz cieplej (w zasadzie już w Rabce było z 24'). Zmrok łapie mnie koło Wieliczki a do domu dojeżdżam w dobrej kondycji. Góry jednak nigdy się nie nudzą, można w kółko jeździć tymi samymi drogami a i tak jest fajnie.
Droga serwisowa wzdłuż Zakopianki
© Pidzej
Szczyt z przodu to Szczebel (B. Wyspowy)
© Pidzej
Lubień, efektownie trawersująca zbocze droga. Na tym balkoniku po lewej będzie nitka w stronę Krakowa
© Pidzej
Widoczek na Babią
© Pidzej
Zakopianka, podjazd na Piątkową
© Pidzej
Kościółek na Piątkowej
© Pidzej
Zamurowali drzewo O.o
© Pidzej
Korek przed Zakopanem
© Pidzej
Podjazd na Ząb
© Pidzej
Maszt na Gubałówce (nie mieścił się w kadrze ;) )
© Pidzej
Widoczek z Gubałówki
© Pidzej
Gubałówka
© Pidzej
Bez komentarza
© Pidzej
Drewniane chaty w Chochołowie
© Pidzej
Jakaś kopalnia piasku chyba
© Pidzej
Po drodze wojewódzkiej?
© Pidzej
Standardowe zdjęcie z Rabki
© Pidzej
Standarowe zdjęcie z przeł. Wielkie Drogi (Beskid Wyspowy)
© Pidzej
RPM: 73
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 34% ???
WYSOK MAX: 1095
5.20 - 21.50
4,5l
Kategoria > km 200-249, ^ UP 2500-2999m
Niepołomice
d a n e w y j a z d u
42.70 km
0.00 km teren
01:38 h
Pr.śr.:26.14 km/h
Pr.max:43.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:150 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Niby trening.
RPM: 87
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 7%
WYSOK MAX: 243
19.45 - 21.45
Kategoria > km 010-049
Działka + Miasto
d a n e w y j a z d u
43.24 km
0.00 km teren
02:26 h
Pr.śr.:17.77 km/h
Pr.max:44.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:256 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Rynek, Błonia, pod ZOO itp.
RPM: 72
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 11%
WYSOK MAX: 339
17.05 - 21.00
Kategoria > km 010-049, Działka
Cyrhla nad Białką
d a n e w y j a z d u
247.33 km
0.70 km teren
12:47 h
Pr.śr.:19.35 km/h
Pr.max:70.00 km/h
Temperatura:31.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:2955 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Ciężko mi zmusić się do jakiejś całodniowej, płaskiej trasy więc cel na dziś to Cyrhla nad Białką, "wzniesienie" u podnóża Tatr. Znowu zaspałem i wyjechałem przed piątą dopiero. Aby urozmaicić sobie dojazd do Rabki (drogę przez Kasinę, Mszanę znam na pamięć) dzisiaj inaczej - na Myślenice, serwisówką do Pcimia a potem bokami przez Tokarnię, Łętownię i Skawę. Chłodno, jednak w drodze do Myślenic liczne podjazdy (Pogórze Wielickie) pozwalają się trochę rozgrzać. Płaska serwisówka i drewniano-betonowy mur (ekrany wzdłuż Zakopianki) niezbyt urodziwa, choć widoki już są - na horyzoncie majaczy potężna sylwetka Szczebla (B. Wyspowy). W Pcimu odbijam w boczną drogę i gdzieś w Naprawie zaliczam chyba jakąś przełęcz - nie wiem jak się nazywa, choć podjazd solidny. W Rabce jak zwykle przerwa pod (remontowanym obecnie) dworcem PKP. Nie po aby zrobić zdjęcie przy tablicy ale jest tam kranik z wodą i można się nieco orzeźwić. Na Piątkową zamiast serpentynami Zakopianki wjadę boczną drogą przez Rdzawkę. Pamiętam ją kiedyś z samochodu ale rowerem jeszcze nie jechałem i chciałem się z nią zmierzyć. A jest z czym, znak informuje o 20% nachyleniu! Chociaż licznik zanotował max. 17% niewiele to zmienia, góra po zbóju. Do Nowego Targu Zakopianką, choć wąska i ruchliwa szczególnie mi to nie przeszkadza, bo generalnie jest w dół. Tak bardzo w dół że wyciągam 70km/h. W NT odbijam na krajową 49, raczej płaską, choć upał nie pomaga w jeździe. Koło Białki droga zaczyna się wznosić (tu skręcam w wojewódzką) i tak jest aż na samą Głodówkę. Sama polana niezbyt ciekawa, ot łąka i parę domków na niej, widoki też niespecjalne, Tatr nie widać. Kawałek dalej zjeżdżam z szosy i zaliczam kawałek terenu aby dostać się na sam szczyt Cyrhli (1158m n.p.m.). No tu to już co innego :) To co widać ciężko opisać słowami, na zdjęciach namiastka tych widoków. Można podziwiać i focić bez końca ale trzeba się zbierać. Zjeżdżam z wojewódzkiej w boczną drogę na Zakopane. Zjazd - poezja, wystarczająco stromy aby nie trzeba było dokręcać i jednocześnie wystarczająco płaski, by nie trzeba zbytnio hamować. Ekstazę próbuje zakłócić mucha, która wpada mi oka, ale jej się to nie udaje. Za to udało się to dętce która pęka kawałek dalej. Szybka wymiana i w drogę. Opona nie siadła dobrze (czuć bicie) i jazda z większą prędkością jest nieco niekomfortowa, ale nie mam siły się już z tym babrać. Plan zakładał jeszcze wjazd na Gubałówkę, ale czuję że dziś już nie dam rady, omijam całkiem centrum Zakopanego i kieruję się od razu na Nowy Targ. Tam robię dłuższą przerwę nad rzeką ale co tu dużo mówić, jest ciężko, znów trzeba na Piątkową się wdrapać :/ Każdy kryzys kończy się jednak tam, gdzie zaczyna się zjazd :) Do Rabki zjeżdżam więc (tą samą drogą, przez Rdzawkę) trochę wypoczęty. Stąd do Krakowa, standardową trasą przez Mszanę - Kasinę jest raczej w dół, nie licząc dwóch niskich przełęczy i hopek za Dobczycami. Odżywam więc nieco na tym odcinku. Zmrok łapie mnie w Dobczycach, a do domu wracam o 23. Średnia masakryczna wyszła ale usprawiedliwia mnie nieco te 3 tys. m przewyższenia ;)
EDIT: Sprawdziłem mapę i wychodzi na to że Głodówka jest kilometr dalej i są niej kapitalne widoki ;) Ta duża panoramka jest zrobiona właśnie z Głodówki, a zdjęcie podpisane jako Głodówka to jakaś polana bez nazwy.
Droga serwisowa wzdłuż Zakopianki (na tym odcinku jest ekspresówka)
© Pidzej
Zegar słoneczny w Tokarni
© Pidzej
Standardowe zdjęcie z Rabki
© Pidzej
Like It ;)
© Pidzej
Na podhalu często można spotkać tego typu tablice, w przypadku roweru jednak niewiele pomocne ;)
© Pidzej
Tatry
© Pidzej
Polana Głodówka, ok. 1100m n.p.m
© Pidzej
Terenowy epizod dzisiejszej wycieczki (ok. 700m)
© Pidzej
U celu - Cyrhla nad Białką (1158m n.p.m.)
© Pidzej
Widok z Cyrhli
© Pidzej
Tatry
© Pidzej
Awaria
© Pidzej
Górna część Zakopanego
© Pidzej
Zakopianką w stronę NT
© Pidzej
Takie mamy mosty na głównej drodze do zimowej stolicy Polski
© Pidzej
Rdzawka
© Pidzej
Like It ;)
© Pidzej
Standardowe zdjęcie z Rabki
© Pidzej
Standarowe zdjęcie z przeł. Wielkie Drogi (Beskid Wyspowy)
© Pidzej
Zaliczone gminy: 1
Małopolskie:
Bukowina Tatrzańska
RPM: 72
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 16%
WYSOK MAX: 1137
4.45 - 23.00
5,5l
Kategoria > km 200-249, ^ UP 2500-2999m
Działka + Niepołomice
d a n e w y j a z d u
43.28 km
0.00 km teren
01:48 h
Pr.śr.:24.04 km/h
Pr.max:39.50 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:150 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Najpierw na działkę a potem do Niepołomic, spokojnym tempem. Trasa standardowa.
RPM: 80
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 8%
WYSOK MAX: 231
16.35 - 20.20
Kategoria > km 010-049, Działka
Niepołomice
d a n e w y j a z d u
42.58 km
0.00 km teren
01:28 h
Pr.śr.:29.03 km/h
Pr.max:47.50 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:136 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Trening. Średnia 28,9 to nowy rekord na tej trasie.
RPM: z tego co pamiętam niecałe 90 (88-89)
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 7%
WYSOK MAX: 231
17.05 - 19.20
Kategoria > km 010-049
Niepołomice
d a n e w y j a z d u
42.64 km
0.00 km teren
01:33 h
Pr.śr.:27.51 km/h
Pr.max:43.50 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:145 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Trening
RPM: 83
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 7%
WYSOK MAX: 228
17.05 - 19.20
Kategoria > km 010-049
Działka + miasto
d a n e w y j a z d u
24.04 km
0.00 km teren
01:17 h
Pr.śr.:18.73 km/h
Pr.max:40.50 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 95 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
RPM: 65
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 3%
WYSOK MAX: 232
17.30 - 20.25
Kategoria > km 010-049, Działka
Wisła
d a n e w y j a z d u
241.37 km
0.00 km teren
12:31 h
Pr.śr.:19.28 km/h
Pr.max:56.50 km/h
Temperatura:33.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:2687 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Cel na dziś to niby Wisła. Miejscowość taka, niedaleko źródeł Wisły zresztą. Trasa zaplanowana na spontana, czyli w ogóle. O północy siadłem do kompa, narysowałem jakiś tam ślad na mapce i wgrałem do gpsa, tyle z przygotowań. Wiedziałem że płasko to tam nie będzie, i że z ciężkich podjazdów na początku będzie Kocierz a na końcu Salmopol. Cały odcinek pomiędzy stanowił dla mnie wielką niewiadomą. W Skawinie śniadanie. Wyjazd krajową 44, to jedyna opcja na w miarę płaski początek. Potem skrótem bokami, kawałeczek 28ką i Wadowice. Szkoda by było tak tranzytem ominąć więc ryneczek zaliczyłem. Wiem że środek tygodnia i krajowa 52 to niezbyt dobre połączenie na rower ale tak już z rozpędu zaplanowałem, jakoś to przeżyję. Podjazd na Kocierz nie robi na mnie większego wrażenia. Przejeżdżam Żywiec, mijam wiadomy browar (ach te zapachy) i jakąś boczniejszą drogą zapuszczam się w nieznane mi tereny. W Milówce odbijam w prawo i mijam efektownie wyglądający wiadukt (estakadę) drogi ekspresowej. Droga powoli wznosi się do góry ale najlepsze dopiero się zacznie. W którymś momencie droga staje dęba. 21%. Taki był max., a ogólnie to ciągle powyżej kilkunastu %. Żar leje się z nieba, a nawierzchnia zmienia z asfaltowej na taką bardziej "płytową". Potem okazało się, że zaliczyłem przeł. Koniakowską (766m n.p.m.). Gdzieś tam z przodu dostrzegam ciekawie wyglądające wzniesienie, taka jakby kopuła z jakimś masztem. Na szczycie przełęczy droga łączy się szosą wojewódzką która kawałek dalej mija ów wzniesienie. Płytowo-terenową drogą wspinam się na szczyt, to Ochodzita (895m n.p.m.). Dookoła morze gór, brak słów żeby opisać te widoki. Zjeżdżam ostrożnie (jest naprawdę stromo) do szosy wojewódzkiej i obieram kierunek na Wisłę. Po drodze jednak jeszcze jedna przełęcz (Kubalonka, 758m n.p.m.) i wreszcie zjazd do Wisły. Trzeba przyznać że Wisła w Wiśle wygląda ciekawie. Kilkunastometrowej szerokości czysta rzeka, głębokość może po kostki, będąca w zasadzie jednym wielkim kąpieliskiem. Tak swoją drogą to ciężko sobie wyobrazić że raptem 100km dalej, koło Krakowa, ta niepozorna rzeczka robi się tak z 10x szersza i x razy głębsza. Sama Wisła (miejscowość) dość przyjemna, podobna w sumie do Krynicy, też ma swój reprezentacyjny deptak. Tak sobie posiedziałem ale jak zacząłem przeliczać czas to wychodzi, że trzeba ruszać, żeby zdążyć na pociąg z Oświęcimia. Mijam jeszcze słynną skocznię (Wisła-Malinka), przejeżdża się ciekawym tunelem pod budynkiem. Przede mną ostatnia dziś przełęcz, Salmopol. Mam już naprawdę dość na dziś a podjazd ciągnie się w nieskończoność. Pokazujący aktualną wysokość altimetr w liczniku jest dla mnie prawdziwym wybawieniem na takich podjazdach. Ale nie wiem skąd mi się ubzdurało że Salmopol ma 703m. Mijam 700 a końca podjazdu nie widać. No to może 803? Dalej nic. 903? Ciągle pod górę! Ostatecznie okazuje się: 934m n.p.m. No kurcze, to prawie jak Krowiarki! No nic teraz to już w dół. Pocieszam się że Oświęcim jakieś 700m niżej. No i leci się, przez Szczyrk do B-B praktycznie bezwysiłkowo. Samo miasto przejeżdżam tranzytem, najpierw (nienajgorszą) ścieżką rowerową a potem jak leci, dwupasmówkami, nie ma czasu. Gdzieś tam dopytałem się o drogę i bocznymi drogami docieram do Oświęcimia. Zostało 40 min. rezerwy. W sam raz żeby kupić bilet, jakieś picie i przebrać się. Za mało na jakieś zwiedzanie, więc z miasta zapamiętałem głównie nieciekawe przemysłowe tereny i obskurną pętlą autobusową. W pociągu jak to w pociągu, do przedziału "barowego" dosiada się maszynista wracający z pracy a kawałek dalej koleś z pięknie odpicowanym holendrem (rowerem takim). Coś tam gadamy, podziwiamy rowerek. W końcu koleś wyciaga flaszkę. Cóż, głupio odmówić więc wypiliśmy we trzech. Powrót z dworca (10km) bokami, z duszą na ramieniu ;)
Pomnik Jana Pawła II (Wadowice)
© Pidzej
Kocierz
© Pidzej
Żywiec ;)
© Pidzej
Wiadukt w Milówce
© Pidzej
Stamtąd przyjechałem
© Pidzej
A tam jadę
© Pidzej
Panorama z Ochodzitej
© Pidzej
Ochodzita
© Pidzej
Gdzieś po drodze
© Pidzej
Przeł. Kubalonka
© Pidzej
Efektowne serpentyny
© Pidzej
Efektowne serpentyny
© Pidzej
Wisła w Wiśle ;)
© Pidzej
Deptak w Wiśle
© Pidzej
Słynna skocznia w Wiśle
© Pidzej
Malinka, K120
© Pidzej
Najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki - Salmopol
© Pidzej
Bielsko-Biała
© Pidzej
Solidny przystanek
© Pidzej
Oświęcim
© Pidzej
Śląskie:
Radziechowy-Wieprz
Węgierska Górka
Milówka
Istebna
Wisła
Wilamowice
Wilamowice - obszar miejski
RPM: 68
NACHY SREDN: 4%
NACHY MAX: 20%
WYSOK MAX: 942
4.20 - 23.20
6,5l
2 bułki (ale jedna duża, potrójna) z pasztetem, 6 bananów, 1/3 flaszki ;)
Kategoria > km 200-249, Powrót pociągiem, Terenowo, ^ UP 2500-2999m
Działka + miasto
d a n e w y j a z d u
34.02 km
0.00 km teren
02:16 h
Pr.śr.:15.01 km/h
Pr.max:30.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:117 m
Kalorie: kcal
Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
RPM: 55
NACHY SREDN: 1%
NACHY MAX: 4%
WYSOK MAX: 221
17.05 - 21.10
Kategoria > km 010-049, Działka





























