Test MTB
d a n e w y j a z d u
52.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

https://photos.app.goo.gl/wpt1bXeXddvF6TYZ8
Pomimo iż kilometraż nie jest jakoś szczególnie imponujący, to dodam to jako osobny wpis. A dziś zrobiłem taki test MTB, po wymianie widelca na powietrznego XCRa. Próby ciśnienia, testy, itp. Z wniosków:
- nawaliłem za dużo smaru na ślizgi, jednak co za dużo to niezdrowo. Wyłazi on uszczelkami, i chyba zamula wideł.
- dołożę sobie jeszcze gąbeczki i nasączę je olejem, bo miejsce na nie jest, ale gąbeczek fabrycznie nie ma
- na przód założyłem oponę 2,25" a na tył testowo 2,1" ale to chyba nie jest to. Z tyłu też potrzebuję 2,25". Z tym że na razie mam tam koło-prowizorkę z obręczą o szer. wewn. 17mm. Muszę przetestować jak taka wąska obręcz przyjmie szeroką gumę. Ale najpierw przeciągnąć koło na szprychach w lewą stronę, bo jest niesymetryczne. (Jak je zaplatałem jesienią wydawało mi się symetryczne ;) )
Zapomniałem wsiąść Garminka, ale pośmigałem sobie trochę terenowymi leśnymi duktami przez od Salwatora przez Sikornik, Las Wolski, pod ZOO, a potem zjechałem Aleją Wędrowników, i dalej kładką koło toru kajakowego na drugi brzeg Wisły. Tam też pojechałem w pewnym celu - obadać nowy łącznik na WTRce. Tzn. zrobili to już jesienią, ale jakoś nie udało mi się zebrać wcześniej. No nowet ładnie im to wyszło. Nie ma co prawda asfaltu ale szeroka szutrowa droga, i fajne umocnienia podciętej skarpy, z pni drzew i głazów. Kiedyś przejezdność była tu tylko na MTB, a i tak bywało niebezpiecznie, na mokrych, pochyłych w dół, w poprzek ścieżki korzeniach, można było polecieć w krzaki ;) Odwiedziłem jeszcze klasztor w Tyńcu, chciałem zaliczyć też terenowe ścieżki koło Zakrzówka, ale zastała mnie noc.
Kategoria Terenowo
Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. III/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. II/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. I/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

https://photos.app.goo.gl/fhkqUuEELj22A4kD7
1.04 75,7km Uber/Stuart pomimo deszczu dobra dniówka
2.04 76,1km Uber/Stuart/Bolt
3.04 58,4km U/S/W skrócona dniówka
6.04 24,1km miałem jechać coś zarobic ale zrobiłem 1 kurs i zarobiłem 10zł. Lodowaty wicher +zmęczenie po wczorajszym Oświęcimiu +mam po prostu dość.
7.04 54,5km U/S dalej mam dość, ale trochę mniej
8.04 61,6km G/U/S j.w. Ziąb taki że chwilami używałem rękawic narciarskich. Za wiela nie zarobiłem, za to odkryłem fajną drogę przez Łąki Nowohuckie
9.04 54,3km U/S/W/B wreszcie coś zarobiłem, już powoli wracałem do rytmu ale zaczyna się jakieś choróbsko, osłabienie
10.04 ~67,5km Glovo. J.w. choroby ciąg dalszy... Km przybliżone bo zawiesił się licznik
16.04 66,2km dniówka na U/S/W/B ładna pogoda, fajna wycieczka na Uberze - pierwszy raz z KFC w Libertowie, dostawa do Swoszowic :)
17.04 68,6km ładny dzionek na U/S/B
20.04 72,7km chłodny i lekko deszczowy dzionek na U/S
21.04 40,5km dniówka od niechcenia U/S. Mandacik 50zł od Straży Miejskiej za jazdę po chodniku xD
22.04 83,7km cieplejsza dniówka na G/U/S
23.04 ok. 55,9km jeszcze cieplej, U/S. Zawieszony licznik i wyżerka McDonalda za free. Wychodzi mi że żeby się najeść w Macu, musiałbym wydać 50-60zł.
24.04 56,4km chłodniejsza dniówka na U/S/B
26.04 45,0km słoneczna ale wietrzna dniówka na U/S. Zmęczenie po wczorajszym Oświęcimiu. Bezsensowna jada na Złocień, Półłalnki i inne zadupia.
27.04 71,4km trochę mniejszy wiatr, dniówka na U/S/W/B
28.04 71,2km dalej wiatr i chłodno. U/S/B, wycieczka na dalekie Bronowice.
29.04 38,6km U/S Mam dość. Zimno jak w zimie i boli mnie gardło... Długie zimowe rękawiczki.
30.04 69,0km Dniówka na U/S. Chyba wraca wiosna :) Dużo jeżdżenia po New Hucie, i to po takiej dalekiej New Hucie, tak dalekiej nie sięga tu nawet SCT ;) Dojechałem m.in. na os. Piastów, os. Na Stoku oraz zobaczyłem zakłady Wodociągowe Dłubnia. Stąd widać już pola uprawne i pagórki na północ od miasta. Zarobkowo nie miała sensu ta jazda, ale wycieczkowo już tak :) Zobaczyłem jak bardzo zmieniły się te okolice w zw. z budową obwodnicy. Inny świat.
Szczyt marzec (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
154.30 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Po wymianie ramy (na gwarancji), Szczyt wraca do gry :)
28.03 20,0km niedokończona dniówka, kilka kursów na Stuarcie po bliskich okolicach, i zaczęło padać... Rower zapalił od kopa, wszystko gra i bucy :) (ino jeden pancerz do poprawki ;) )
29.03 61,3km Zwariowana niedziela, dziś straty większe niż zarobek... (na szczęście nie w rowerze). Nawet nie wiem jak to opisać, wróciłem szybko do domu zanim coś jeszcze innego się spierdoli :) Np. spadnie mi meteoryt na głowę.
30.03 73,0km Nawet spoko dniówka na Uber/Stuart. To nic że pół dnia w deszczu, najważniejsze że dziś nic się nie spierdoliło :)
Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. V/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Czołg marzec (zbiorówka) cz. IV/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Czołg marzec (zbiorówka) cz. III/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. II/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. I/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

https://photos.app.goo.gl/24eLF2QARwVnTTZ47
1.03 60,5km Wiosenna dniówka na U/S/B
2.03 79,4km j.w. tylko że dziś Glovo
3.03 73,7km Wiosna c.d. G/U
4.03 73,8km j.w. G/U/B/S
5.03 70,3km j.w. U/S/W. Miałem zapisane w notatkach że coś dziś poszło chujowo, ale nie wiem co, bo dalej nieczytelne xD
6.03 71,0km U/W/S Wiosna
7.03 79,5km U/S/W/B. Dziś wiosna taka, że w dzień krótki rękawek :) Ale wieczorem chłodno.
8.03 72,2km Dzień kobiet, a u mnie dzień Stuart na KFC :) Sporo po New Hucie
9.03 71,5km Mega wiosna, dziś krótkie spodenki poszły w ruch, i były w użyciu aż do 19tej. Glovo.
10.03 80,0km j.w. Glovo/Uber. Dziś wycieczka z Glovo do Wieliczki. Rżnąłem pod górę na jedynce jakimiś bocznymi dróżkami przez wzgórze Kaim. Potem odbiór w Macu w Wieliczce. No nie miała sensu (mało $$$) taka jazda, ale pojechałem, krajoznawczo, wycieczkowo :)
11.03 68,0km G/U/S Wiosna taka, że całkiem na krótko do 19.20 jeździłem :)
12.03 65,6km Wiosna z mini deszczykiem. ZAPOMNIAŁEM O BLOKACH NA GLOVO NA NEXT TYDZIEŃ... No to będzie tydzień śmigane na Uber/Stuart/Wolt/Bolt. A może to i lepiej, odpocznę sobie? Jazda na Glovo bywa fajna, płynna, dobrze płatna, ale jednak - męcząca.
13.03 74,8km Glovo. Wiozłem dziś z Biedry ciekawe zakupy - worek jajek Kinder Niespodzianek. 66szt. za prawie 4 stówy.
14.03 89,3km Głównie Glovo, poza tym U/S. Znowu z dupy wycieczka z Glovo. Ale pojechałem krajoznawczo, treningowo :) Pizza z Kurdwanowa do Wieliczki. Ścianki, gruntowe drogi, objazdy. Za wiela nie zarobiłem dziś. Ale warto było się przejechać, bo dziś to ze 20 stopni. Widziałem dziś pierwsze mini listki na krzewach. A na warsztacie odkryłem przyczynę chujowego działania napędu - krzywy hak. Naprostowałem go wielkim kluczem nastawnym, tak że jest znośnie.
15.03 ok. 105km. Około bo mi się kurwa licznik zresetował... Pewnie +- kilka km... 20 stopni i potężna dniówka na prawie 400zł na Glovo/Uber/Stuart
16.03 68,0km Dziś chłodno i pochmurno, może z 10 stopni. U/S głównie
17.03 72,7km S/U jak wczoraj +mały deszczyk
18.03 67,4km U/S Dziś byłem dostawcą wyłącznym dostawcą na KFC Galicyjska. Cały dzień w zapachu tytoniu :) Mam nadzieję że nie zacznę przez to palić fajek. (nieopodal są zakłady tytoniowe Philip Morris. Tam zawsze czuć tytoń, ale dziś zawiewało bardzo daleko, ze względu na wiatr)
19.03 ok. 70km Zawiesił mi się licznik O.o S/U/W/B słabo szło, nie kleiła się ta jazda. Widziałem za to pierwszego trzmiela w tym roku :)
20.03 71,5km dziś szło lepiej. U/S/W/B. Wieczorem w deszczyku.
21.03 74,2km chłodna dniówka na S/U
22.03 66,5km S+U
23.03 83,0km znów ciepło. Wycieczka na Kliny z Glovo.
24.03 65,6km pochmurny dzionek na Glovo
25.03 70,1km skrócona dniówka na Glovo. Bo musiałem odebrać nowe ramę, wymienili mi w ramach reklamacji :) Aż szkoda było wcześniej kończyć, bo bardzo ciepło i dobrze szło. Rama oczywiście jechała w torbie Bolta na plecach ;)
Kategoria Zbiorówka :(





























