Zbiorówka :(
| Dystans całkowity: | 67899.46 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 233 |
| Średnio na aktywność: | 291.41 km |
| Więcej statystyk | |
Szczyt maj (zbiorówka) cz. II/III
d a n e w y j a z d u
564.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt maj (zbiorówka) cz. III/III
d a n e w y j a z d u
564.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt maj (zbiorówka) cz. I/III
d a n e w y j a z d u
564.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...
https://photos.app.goo.gl/mJYx36C9W4G6kzHaA
1.05 62,9km ciepło, coraz cieplej. Mały ruch w interesie, ale trochę zarobione na U/W/B
4.05 72,6km Lato! Pierwszy ciepły wieczór w tym roku :) Tak ciepły, że można przycupnąć wieczorem w parku po robocie, i wypić zimne piwko, ze wskazanie na dwa. Co też niniejszym uczyniłem :) Z ciekawostek wiozłem dziś na Uber przesyłce gipsowy odcisk szczęki. Czy jak to się tam nazywa. Trochu strach, co będzie jak uszkodzę? Zapakowany tylko w worek strunowy.
5.05 76,2km Lata ciąg dalszy. Ciepły wieczór jak wczoraj. Pojeżdżone na wszystkim, tj. Uber/Stuart/Wolt/Bolt/Glovo. Ostatnio Glovo i Wolt jakoś idą w odstawkę. Na Glovo nie lubię konieczności akceptowania wszystkiego, a na Wolt chujowej apki. Tak że ostatnio głównie Uber + Stuart, czasem wspomogę się Boltem.
6.05 65,8km Dniówka S/U/B. Mini burza.
7.05 67,0km Mały deszczyk sztuk: 2. A po deszczykach ochłodzonko, i zachmurzonko. U/S/B.
8.05 75,3km No i po lecie, taka bardziej wiosna. U/S/W.
9.05 77,0km A dziś to już długie spodnie. S/U/G/B. Dużo po Ruczaju.
10.05 76,0km Ładny dzionek na U/S/B. M.in. Górka Narodowa.
11.05 45,2km Pół-dniówka, bo po południu deszcz. U/S.
12.05 63,1km Dniówka po deszczu. Chłodno i pochmurno. U/S.
13.05 69,8km Zimny maj, zimny kraj. Dostawa na ulicę Malutką :DDD S/U/B
14.05 60,0km Trochę cieplej, ale to ciągle nie to. S/U/B.
15.05 60,3km Dziś przelotne deszcze, na zmianę chmurzyska i Słońce. Wieczorem piękny pomarańczowy zachód Słońca. Bez potrzeby skierowałem się kursami do Prokocimia/Bieżanowa/Wieliczki (Uber). Tak krajoznawczo wyszło.
18.05 91,0km Bardzo dobra dniówka, głównie Stuart. Wysokie mnożniki, popadujący mały deszczyk po deszczowym weekendzie, pierwsze przejaśnienia. Zasyfiony świeżo umyty rower.
19.05 83,4km Ładna pogoda, ale wieczór jeszcze chłodny. G/U/S/B
20.05 64,6km Pogoda ładna, ale dniówka słaba. Bez sensu jazda na Wolt, bez sensu wycieczka do Wieliczki na Jaworową, ogólnie nic nie szło. U/S/W
21.05 74,7km Dziś dniówka na S/U. Dwie ulewy, z czego w pierwszej jechałem :) Bo miałem stygnące zamówienie w torbie, płatne gotówką przy odbiorze ;) Wymyło mi całkiem olej z łańcucha, musiałem dokupić...
22.05 64,2km Dziś krócej, bo jutro wycieczka do Wawy. A dziś dwie mini wycieczki: do Skotnik, i do Mydlnik :) Co kilka km dopompowywałem koło tył, pierdolca prawie dostałem...
26.05 88,3km Letnia i dobra dniówka na U/S/W
27.05 86,1km Ciepła i wietrzna dniówka na S/U/G
28.05 69,9km Słaba dniówka na U/S/B. Słabe stawki na Uberze, rzędu 2-2,5zł/km. Trochę na północ, w stronę Zielonek, wieczorem nad Zalew Nowohucki. Ładnie tu.
29.05 77,5km Około, bo znowu zawieszony licznik... Dużo po N. Hucie, a nawet wycieczka do Raciborowic (za Hutę). U/S. Jeżdżenia dużo, ale pieniędzy mało, bo znowu Uber 2zł/km...
30.05 57,0km Znowu km przybliżone... Krótka dniówka po opadach deszczu, i zakupy w M1. Kupiłem nowy licznik Profex za 30zł, bo mnie zaraz chuj strzeli...
31.05 65,9km Wypogadza się i ociepla, dniówka na U/S/B. Wycieczka na Ruczaj.
Kategoria Zbiorówka :(
Przejażdżka przy kończącej się chorobie 1
d a n e w y j a z d u
36.90 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz
Przejażdżka po mieście na szosce.
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. II/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. III/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt marzec (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
154.30 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Po wymianie ramy (na gwarancji), Szczyt wraca do gry :)
28.03 20,0km niedokończona dniówka, kilka kursów na Stuarcie po bliskich okolicach, i zaczęło padać... Rower zapalił od kopa, wszystko gra i bucy :) (ino jeden pancerz do poprawki ;) )
29.03 61,3km Zwariowana niedziela, dziś straty większe niż zarobek... (na szczęście nie w rowerze). Nawet nie wiem jak to opisać, wróciłem szybko do domu zanim coś jeszcze innego się spierdoli :) Np. spadnie mi meteoryt na głowę.
30.03 73,0km Nawet spoko dniówka na Uber/Stuart. To nic że pół dnia w deszczu, najważniejsze że dziś nic się nie spierdoliło :)
Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. II/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. III/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

Kategoria Zbiorówka :(
Czołg marzec (zbiorówka) cz. I/V
d a n e w y j a z d u
368.72 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg

https://photos.app.goo.gl/24eLF2QARwVnTTZ47
1.03 60,5km Wiosenna dniówka na U/S/B
2.03 79,4km j.w. tylko że dziś Glovo
3.03 73,7km Wiosna c.d. G/U
4.03 73,8km j.w. G/U/B/S
5.03 70,3km j.w. U/S/W. Miałem zapisane w notatkach że coś dziś poszło chujowo, ale nie wiem co, bo dalej nieczytelne xD
6.03 71,0km U/W/S Wiosna
7.03 79,5km U/S/W/B. Dziś wiosna taka, że w dzień krótki rękawek :) Ale wieczorem chłodno.
8.03 72,2km Dzień kobiet, a u mnie dzień Stuart na KFC :) Sporo po New Hucie
9.03 71,5km Mega wiosna, dziś krótkie spodenki poszły w ruch, i były w użyciu aż do 19tej. Glovo.
10.03 80,0km j.w. Glovo/Uber. Dziś wycieczka z Glovo do Wieliczki. Rżnąłem pod górę na jedynce jakimiś bocznymi dróżkami przez wzgórze Kaim. Potem odbiór w Macu w Wieliczce. No nie miała sensu (mało $$$) taka jazda, ale pojechałem, krajoznawczo, wycieczkowo :)
11.03 68,0km G/U/S Wiosna taka, że całkiem na krótko do 19.20 jeździłem :)
12.03 65,6km Wiosna z mini deszczykiem. ZAPOMNIAŁEM O BLOKACH NA GLOVO NA NEXT TYDZIEŃ... No to będzie tydzień śmigane na Uber/Stuart/Wolt/Bolt. A może to i lepiej, odpocznę sobie? Jazda na Glovo bywa fajna, płynna, dobrze płatna, ale jednak - męcząca.
13.03 74,8km Glovo. Wiozłem dziś z Biedry ciekawe zakupy - worek jajek Kinder Niespodzianek. 66szt. za prawie 4 stówy.
14.03 89,3km Głównie Glovo, poza tym U/S. Znowu z dupy wycieczka z Glovo. Ale pojechałem krajoznawczo, treningowo :) Pizza z Kurdwanowa do Wieliczki. Ścianki, gruntowe drogi, objazdy. Za wiela nie zarobiłem dziś. Ale warto było się przejechać, bo dziś to ze 20 stopni. Widziałem dziś pierwsze mini listki na krzewach. A na warsztacie odkryłem przyczynę chujowego działania napędu - krzywy hak. Naprostowałem go wielkim kluczem nastawnym, tak że jest znośnie.
15.03 ok. 105km. Około bo mi się kurwa licznik zresetował... Pewnie +- kilka km... 20 stopni i potężna dniówka na prawie 400zł na Glovo/Uber/Stuart
16.03 68,0km Dziś chłodno i pochmurno, może z 10 stopni. U/S głównie
17.03 72,7km S/U jak wczoraj +mały deszczyk
18.03 67,4km U/S Dziś byłem dostawcą wyłącznym dostawcą na KFC Galicyjska. Cały dzień w zapachu tytoniu :) Mam nadzieję że nie zacznę przez to palić fajek. (nieopodal są zakłady tytoniowe Philip Morris. Tam zawsze czuć tytoń, ale dziś zawiewało bardzo daleko, ze względu na wiatr)
19.03 ok. 70km Zawiesił mi się licznik O.o S/U/W/B słabo szło, nie kleiła się ta jazda. Widziałem za to pierwszego trzmiela w tym roku :)
20.03 71,5km dziś szło lepiej. U/S/W/B. Wieczorem w deszczyku.
21.03 74,2km chłodna dniówka na S/U
22.03 66,5km S+U
23.03 83,0km znów ciepło. Wycieczka na Kliny z Glovo.
24.03 65,6km pochmurny dzionek na Glovo
25.03 70,1km skrócona dniówka na Glovo. Bo musiałem odebrać nowe ramę, wymienili mi w ramach reklamacji :) Aż szkoda było wcześniej kończyć, bo bardzo ciepło i dobrze szło. Rama oczywiście jechała w torbie Bolta na plecach ;)
Kategoria Zbiorówka :(





























