> km 100-149
| Dystans całkowity: | 23285.71 km (w terenie 337.50 km; 1.45%) |
| Czas w ruchu: | 500:41 |
| Średnia prędkość: | 18.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 88914 m |
| Liczba aktywności: | 195 |
| Średnio na aktywność: | 119.41 km i 6h 10m |
| Więcej statystyk | |
Góreczki koło Rabeczki
d a n e w y j a z d u
137.92 km
5.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:27.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

https://photos.app.goo.gl/WJ1eNGtQLguRUpfFA
https://connect.garmin.com/app/activity/23330081733
https://connect.garmin.com/app/activity/23344926797
Po dniu przerwy znów wyruszyłem na górskie szlaki, z myślą
zdobycia wielkich szczytów ;) Ale po kolei. Nietypowo obudziła mnie poranna
burza O.o No nic przeczekałem, wyjechałem godzinkę później, o 7.30, gdy drogi
trochę podeschły. Jadę na Wieliczkę, ale chmury coś nie chcą przechodzić.
Ciągle coś się kotłuje. Patrzę na radary burzowe, i wychodzi mi że żadna burza mnie nie
goni, tylko to ja gonię burzę. Więc nie jadę zbyt szybko, odpoczywam i wciągam bułki, aby jej nie dogonić ;) A jadę standard, na Dobczyce, Wiśniową, Kasinę,
Mszanę. Myślę to o Turbaczu, to o Starych Wierchach, albo chociaż Maciejowej? Zobaczymy co z
tego wyniknie, ale sukcesów wielkich się nie spodziewam. Tymczasem mijam ślady burzy: rwącą rzekę, zalane rowy, połamane gałęzie oraz kamienie i błoto, naniesione na
szosę z górskich dróg. Okoliczni mieszkańcy jak i strażacy OSP wspólnymi siłami porządkują cały ten bałagan. W okolicy przełęczy Wielkie Drogi odwiedzam dawno nieodwiedzany pomnik. Jest to prawdziwa ciekawostka. Pomnik upamiętnia bitwę z września '39 roku, a do jego budowy wykorzystano wieżę niewielkiego czołgu Vickers, który tu walczył w obronie przed Niemcami: LINK
Pogoda taka se. Porno i
dusno. To chmury, to znów Słonko. Burza wisi w powietrzu, tak czuję. Tak więc
dociągam do Rabki Zaryte, i tu postanawiam obadać niebieski szlak do centrum Rabki, chyba
nim jeszcze nie jechałem (ale kto to wie, kto to spamięta?). Po drodze są dwa szczyty do zaliczenia: Grzebień
(679) oraz Bania (609).
[ Wtedy wydawało mi się że to nowości, że jeszcze nie byłem, i wpadną mi do
tabelki ze szczytami po prawej. Po powrocie do domu jednak okazało się, że mam jej już
zdobyte ;) ]
Szlak z początku przejezdny, potem staje się jednak wąską ścieżką w lesie. Coś
tam ujechać by się dało, ale strach. Po lewej bardzo stroma skarpa, opadająca do
doliny potoku. Tak więc raczej prowadzonko. Zgodnie z oczekiwaniami w końcu
wyjeżdżam jednak na rozległą polanę. Porośnięta młodymi dębami oraz chyba
jakimiś drzewkami owocowymi (stary sad?). Rozpościerają się z niej kapitalne widoki na Luboń
Wielki, oraz morze innych gór. Aby zdobyć dwa wspomniane szczyty, Grzebień i Banię, trzeba
zboczyć trochę ze szlaku. Grzebień to najpierw bardzo stromy wypych, a potem w
miarę płaska jazda na szczyt. Szybka fota, i lecę nazad po śladzie. Bo pogoda się psuje! Karkołomne znoszenie roweru z powrotem na polanę. Mijam stado owiec,
pasterza mówiącego w dziwnym języku, i po pewnym błądzeniu obieram leśną drogę na
szczyt Bani. Raz, dwa, fotka tabliczki, i z górki na pazurki, do Rabki. Zdążam jakieś 5
minut przed ulewą :) Przeczekuję ją na dworcu. Wciągam też niedrogiego cheeseburgera w moim
ulubionym dworcowym bistro. Gdy rozpogadza się nieco, ruszam w drogę powrotną. W zasadzie
po śladzie, Mszana, Kasina, Wiśniowa, Dobczyce. Już bez pogodowych ekstremów.
Sprawnie toczę się do Krakowa. W Kasinie szybkie wspomaganie w Żabce. Pomimo że
jakichś niesamowitych szczytów dziś nie zdobyłem, to i tak było fajnie :)
7.25 - 00.15
Kategoria > km 100-149, Terenowo
Przejażdżka bez celu
d a n e w y j a z d u
101.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

https://photos.app.goo.gl/cuJsvrs8qdDVVNbA6
https://connect.garmin.com/modern/activity/22754456943
Wyszedłem trochę późno, i nie miałem za bardzo pomysłu na wycieczkę. Ostatecznie wyszło takie kręcenie się po okolicy. Najpierw na centrum, jakieś pochody 3-majowe. Potem Młynówką Królewską do Mydlnik, brzegiem Lasu Wolskiego, obok zalewów w Kryspinowie dotarłem do Tyńca. Piękna letnia pogoda, tak że w Tyńcu mnóstwo rowerzystów, kamperowiczów i innych pływaków. Kładką na drugi brzeg Wisły, kawałek Velo wzdłuż Kanału Łączańskiego. Potem na drugi prom, i bokami w stronę miasta. Trochę gravelowania (to teraz modne) na szosówce, i znów Tyniec, i domu po wale wiślanym.
11.05 - 22.20
Kategoria > km 100-149
Wzdłuż Wisły na zachód :)
d a n e w y j a z d u
135.40 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

https://photos.app.goo.gl/NcKVW3JB1TiWJjhz5
https://connect.garmin.com/modern/activity/22575634937
Nie byłem jeszcze w pełni dyspozycji po chorobie, więc takie leniwe kręcenie WTR, Velo Skawa, Doliną Karpia i innymi szlakami mi wyszło. 3 razy przepłynąłem się promami, w tym 2 razy tym samym, w Przewozie. Do Oświęcimia nie dotarłem, dotarłem za to do Zatora. Wciągnąłem tam pizze w Żabce. Wiosna rozkwita, słonko przygrzewa, ale wieczór dziś chłodny.
10.10 - 23.15
Kategoria > km 100-149
Pod Puszczę, i pod Las.
d a n e w y j a z d u
110.30 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Takie tam ruchanie kilometrów. Ten sezon jest naprawdę mocarny jak chodzi o przebieg :) Najpierw w stronę Puszczy, choć do samej Puszczy nie wjechałem. Potem w stronę Lasu Wolskiego, choć do samego lasu nie wjechałem. Za to objechałem go dookoła. Potem nazad pod Niepołomice, też bez wjeżdżania doń. Wieczorem nie wiadamo po co błotna przeprawa z Brzegów na Złocień. Chyba po to żeby myć rower, bo mi się nudzi.
https://photos.app.goo.gl/j3dNdRNanp2joUhi7
https://connect.garmin.com/modern/activity/20989731726
10.45 - 21.05
Kategoria > km 100-149
WTR/Puszczą do Bochni
d a n e w y j a z d u
112.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Pogoda równie piękna co wczoraj. Nie mając jakichś niesamowitych pomysłów, poleciałem częściowo wałem, częściowo puszczą, trochę też wojewódzką do Bochni. W Bochni wdrapałem się na Uzbornię, i wszedłem na taras widokowy. Z którego nie widać panoramy Bochni, bo drzewa są za wysokie. Powrót przez Puszczę już po zmroku. Trochu strach, spotkałem ogromną sarnę. Potem jeszcze po wale Wisły do centrum. Nie wiem co Garmin zrobił ze śladem?! Dawaj ślad niegrzeczny Garminku!!!
https://photos.app.goo.gl/VRkrzdtfbadsKShm9
edit: no i Garminek dał mi ślad:
https://connect.garmin.com/modern/activity/20918173646
11.00 - 22.35
Kategoria > km 100-149
Przejażdżka
d a n e w y j a z d u
103.20 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Szosowe MTB w Lesie Wolskim ;)
Wiedziałem iż trzeba odpocząć na wycieczce rowerowej po całym miesiącu tyrania jako kurier rowerowy. Tylko nie miałem pomysłu na wycieczkę. Skończyło się na tym że zawróciłem w połowie drogi do Puszczy, i pojechałem w drugą stronę. Wałami Rudawy do Mydlnik, a potem do Lasu Wolskiego. Była odrobina MTB na szosówce. Niestety okazało się że szosowe opony słabo współpracują z wapiennymi kamieniami pokrytymi liśćmi ;) I musiałem kawałek podprowadzić. Potem weszłem jeszcze na kopiec, zjechałem do centrum, i odwiedziłem cmentarz. W porywach ponad 20 stopni dziś było, można było całkiem na krótko jechać przez kilka h.
https://connect.garmin.com/modern/activity/20863195954
https://photos.app.goo.gl/pk9j6xH2wgqNUM1v6
10.50 - 22.35
Kategoria > km 100-149
WTR/Puszczą do Bochni
d a n e w y j a z d u
125.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Zapowiadali okienko pogodowe, tj. brak deszczu i temp. blisko 20 stopni, a więc lekka traska do Bochni. Z rana zimno, a potem przez kilka h było może te okolice 20ki. Trochę WTR, trochę wioskami, trochę przez Puszczę Niepołomicką. W Puszczy trochę MTB na szosówce ;) W Bochni uphill na Uzbornię - wzgórze takie, w obrębie miasta. Wieczorem chłód potężny na wale wiślanym. Jesień zaskoczyła kolarzy - widziałem w tej zimnicy wielu śmiałków w krótkich gatkach :D
https://photos.app.goo.gl/Re2vSaFYoY4PMRCn8
https://connect.garmin.com/modern/activity/20523184192
10.20 - 23.50
Kategoria > km 100-149
Lubomir
d a n e w y j a z d u
107.30 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:27.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

(widoczek kawałek poniżej szczytu)
https://photos.app.goo.gl/T7VnLMZhQFPeN6L9A
https://connect.garmin.com/modern/activity/20469925305
I jeszcze jedną wycieczkę udało mi się zrealizować w ostatnim dniu lata :) Kalendarzowym, jak i chyba termicznym. Bo temperatur rzędu 27-28 stopni w tym roku raczej nie doświadczymy już. A odwiedziłem dziś Lubomira. Jest to najbliższy Krakowa szczyt Korony Gór Polski. Nieśpiesznie dociągam asfaltem na przeł. Jaworzyce (576m n.p.m.), skąd czeka mnie już właściwa wspinaczka na Lubomira (903m n.p.m.). Początek asfaltem, do przysiółka wsi, a potem już terenowym szlakiem. Z odpoczynkami oczywiście, z tętnem ponad 160, ale dziś podjechanie wszyściutko w 100% :) Ani metra prowadzenia :) Kilka fotek na szczycie, i zbieram się w dół szlakiem. Przez Łysinę, na Kudłacze (schronisko). Momentami z duszą na ramieniu, ale również zjechana całość. Pierwszy raz w życiu wszystko podjechane i zjechane :) Mała rzecz a cieszy. Na szlaku pustki, spotkałem tylko jedną Panią. Szybki zlot asfaltem do Pcimia. A potem chciałem sprawdzić czy da się ze Stróży do Zarabia (dz. Myślenic) dotrzeć nie wzdłuż Zakopianki, a drugą stroną Raby. No i tak: dać się da. Ale droga jest gruntowa i miejscami cała zatopiona w wodzie. Tak że nie polecam ;) Przez te 2km zabłociłem cały rower. Póki błoto świeże umyłem koła w Rabie, a potem pojeździłem po trawie. Ścieżką pieszo-rowerową dotarłem do wojewódzkiej szosy. Powrót prawie standardowy: Borzęta, Gorzków, Koźmice Wlk., Siercza, Wieliczka. Prawie bo w Bieńkowicach rozkopany most, i do Gorzkowa objazd przez Byszyce. Zero zimnicy w dolinach, wróciłem w krótkim rękawku :)
11.40 - 23.30
Zaliczone szczyty:
Beskid Wyspowy:
Przeł. Jaworzyce 576
Lubomir 904
Trzy Kopce 894
Łysina 891
Kategoria > km 100-149, Terenowo
Gorce Tour II
d a n e w y j a z d u
121.40 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:27.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz
Przedłużyłem sobie urlopik o jeden dzień, i tak nie ma do czego wracać, wyjebali mnie z pracy :) W tą gorącą bardzo niedzielę zaliczyłem sobie jeszcze raz klasyczek dookoła Gorców, ale w skróconym wariancie. Tj. zamiast przez Krościenko/przel. Snozka dziś pojechałem przez Ochotnicę/przeł. Knurowską. Ochotnica to najdłuższa wieś w Polsce, droga przez przeł. Knurowską powstała w celach militarnych. Serpentyny na zjeździe, widoki na jezioro Czorszyńskie oraz Tatry to klasa sama w sobie :) Dziś zjechałem 20% ściankę w Rdzawce już bez zatrzymań, jednak nie taka straszna ta stromizna. Trzeba tylko oszczędnie używać hamulców, tj. raz przód, raz tył, raz oba, a raz bez hamowania.
https://connect.garmin.com/modern/activity/19447437479
9.30 - 21.20
Zaliczone szczyty:
Gorce:
Przeł. Przysłop Lubomierski 750
Przeł. Knurowska 846
Piątkowa 715
Obidowa 865
Kategoria > km 100-149, Rabka 2025
Gorce Tour I
d a n e w y j a z d u
130.10 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Piękny rynek w Krościenku
A dziś zwlokłem się z wyra nieco wcześniej, aby oblecieć Gorce dookoła. Szybki zjazd do Mszany, no a potem wspin pod górkę, na przeł. Przysłop. Po drodze doglądnąłem budowy dwóch nowych mostów. Cudowny zjazd przez Kamienicę, Zabrzeż do Krościenka. Przeł. Snozka wchodzi oczywiście gładko. Jakaś tam fotka pomnika, organów Hasiora, jeziora, Tatr itp. Potem fajny odcinek trasą Velo Dunajec do N. Targu. Syfiasty kebab w mieście. Wróciłem przez przeł. Sieniawską i Rabę Wyżną. Jakieś tam opady szły na radarach, ale nie doszły. Ino się ździebko zachmurzyło i ochłodziło. Taki mój klasyk, pętelką wokół Gorców zawsze spoko :)
https://photos.app.goo.gl/eoGmsTHsAuPFMQQw7
https://connect.garmin.com/modern/activity/19394912111
9.20 - 21.25
Zaliczone szczyty:
Gorce
Przeł. Przysłop Lubomierski 750
Przeł. Sieniawska 711
Pieniny:
Przeł. Snozka 653
Kategoria > km 100-149, Rabka 2025





























