Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

> km 100-149

Dystans całkowity:23743.41 km (w terenie 389.00 km; 1.64%)
Czas w ruchu:500:41
Średnia prędkość:18.62 km/h
Maksymalna prędkość:75.00 km/h
Suma podjazdów:88914 m
Liczba aktywności:199
Średnio na aktywność:119.31 km i 6h 10m
Więcej statystyk

Luboń Wielki

d a n e w y j a z d u 104.25 km 19.00 km teren 07:40 h Pr.śr.:13.60 km/h Pr.max:64.00 km/h Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1747 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Czwartek, 27 września 2012 | dodano: 02.10.2012


Ta góra chodziła mi po głowie już od dłuższego czasu, to chyba ostatnia szansa żeby ją zdobyć tym sezonie. Prognozy pogody znów zawiodły. Wyruszam dość późno, po 6 ale plan na dziś nie jest zbyt napięty. Ledwo wychodzę z domu i już wiem że coś tu jest nie tak. Co tak ciepło?! 22 stopnie wczesnym rankiem pod koniec września? Po chwili wszystko się wyjaśnia. Potężny, ciepły południowy wiatr - halny. Tak się składa że jadę centralnie na południe. Oprócz ciepła ma on jeszcze jedną zaletę - powietrze (przynajmniej na razie) jest niesłychanie przejrzyste. Łykając kolejne pagórki Pogórza Wielickiego mam więc piękne widoki na wszystkie pasma górskie. Wymęczył mnie ten wiatr strasznie. Do Myślenic nie było tak źle bo strome górki trochę chroniły od wiatru. Dopiero na zjeździe do Myślenic wiatr pokazuje co potrafi - zamiast 70 jadę... jakieś 35km/h ;) Potem było jeszcze gorzej. Na razie jadę dość fajną drogą serwisową wzdłuż ekspresówki. Kończy się ona jednak w Lubniu i teraz czeka mnie 10km masakry, czyli wąskiej ruchliwej krajówki. Do wiatru dołączają spaliny których się solidnie nawdychałem. Zdecydowanie nie polecam tego odcinka drogi, wolę fajny objazd boczną drogą przez Tokarnię, Zakopianką pojechałem dzisiaj z ciekawości, pierwszy i raczej ostatni raz. "Dojazdówka" do szlaku (niecałe 60km) zajęła mi jakieś 4 godziny... Średnia w granicach 17km/h... W Naprawie, bo tam zaczyna się podjazd na Luboń, robię małe zakupy i ruszam. Początek asfaltem, potem fajna leśna droga. Miejscami nieco kamienista ale dało by się coś tam ujechać gdyby nie jakaś wycieczka, rozwleczona na szlaku i blokująca go. Najpierw puściłem ich przodem, potem wyprzedziłem, gdy odpoczywali na Luboniu Małym. Od tego miejsca szlak jest po prostu piękny. Wiało coraz mocniej, bałem się żeby mi jakieś drzewo na łeb nie spadło ;) Po drodze ciekawostka - Surówki, polna z kilkoma domostwami, podobno zamieszkiwana stale przez 5 osób. Widać stąd już szczyt Lubonia, pomimo coraz większej ilości chmur widać jeszcze Gorce i Tatry. Nie posiedziałem tam długo jednak tylko schowałem się w lesie, bo tam mniej wiało. Końcówka stroma i trochę pchania. Na szczycie piękna panorama Beskidu Wyspowego. Zjazd zielonym szlakiem bardzo przyjemny, całość przejezdna. W Rabce pogoda poprawia się i chwilami jest wręcz upalnie. Czasu sporo chciałem więc zaliczyć jeszcze parę mniejszych górek, m.in. wjechać na Stare Wierchy czerwonym i zjechać niebieskim. W Ponicach odbijam na słabo oznaczony żółty rowerowy, którym dojeżdżam do czerwonego. Szkoda gadać straszna stromizna, więcej pchania niż prowadzenia, długo się tam męczyłem. W międzyczasie pogoda znów się pogarsza, pełno chmur kwestią czasu jest kiedy zacznie padać. Pod Maciejową podejmuję więc decyzję o odwrocie. Jazda na semi-slickach po mokrych kamieniach nie jest zbyt bezpieczna. Do Ponic zjeżdżam żółtym rowerowym (tutaj w ogóle brak oznaczeń...), fajna polna droga. Tuż przed wjazdem na asfalt zaczyna kropić, decyzja o zjeździe była więc słuszna. Myślałem że przestanie i że uda się zaliczyć chociaż Świńską Górę. Leje jednak coraz bardziej, zawracam więc do Rabki na pociąg. Do odjazdu ponad 2,5 godz. zjadłem więc zapiekankę i w chwilach wolnych od opadów pokręciłem się po mieście. Pomimo pewnego niedosytu wycieczka w sumie udana, główny cel zaliczony. To pewnie ostatni już w tym sezonie wypad w góry.

Drogą serwisową wzdłuż S7 (popularnej
Drogą serwisową wzdłuż S7 (popularnej "Zakopianki") © Pidzej
Szczebel
Szczebel © Pidzej
To betonowe monstrum to finezyjnie trawersująca zbocze Zakopianka (Lubień)
To betonowe monstrum to finezyjnie trawersująca zbocze Zakopianka (Lubień) © Pidzej
Za Lubniem zmienia się w normalną krajówkę
Za Lubniem zmienia się w normalną krajówkę © Pidzej
Widoki z Zakopianki. Królowa Beskidów, Babia Góra i Pasmo Policy
Widoki z Zakopianki. Królowa Beskidów, Babia Góra i Pasmo Policy © Pidzej
Wjazd na niebieski szlak
Wjazd na niebieski szlak © Pidzej
Momentami trochę kamieniście
Momentami trochę kamieniście © Pidzej
Trochę połamało
Trochę połamało © Pidzej
Łatwiejsza część szlaku
Łatwiejsza część szlaku © Pidzej
Surówki, widać już wieżę na Luboniu
Surówki, widać już wieżę na Luboniu © Pidzej
Widoki z Surówek
Widoki z Surówek © Pidzej
Wiało potężnie
Wiało potężnie © Pidzej
Jesień
Jesień © Pidzej
Na szczycie Lubonia
Na szczycie Lubonia © Pidzej
Panorama Beskidu Wyspowego, szczyt na środku to Szczebel
Panorama Beskidu Wyspowego, szczyt na środku to Szczebel © Pidzej
Schronisko na Luboniu Wielkim
Schronisko na Luboniu Wielkim © Pidzej
Zjazd zielonym
Zjazd zielonym © Pidzej
Zjazd zielonym
Zjazd zielonym © Pidzej
Widoki z Maciejowej, pogoda zaczyna się psuć
Widoki z Maciejowej, pogoda zaczyna się psuć © Pidzej
Zjazd żółtym rowerowym do Rabki
Zjazd żółtym rowerowym do Rabki © Pidzej
Rabka
Rabka © Pidzej

RPM: 65
NACHY SREDN: 5%
NACHY MAX: 21%
WYSOK MAX: 965
6.20 - 21.20
4,5l picia, 3 kanapki z pasztetem, 2 drożdżówki, 6 bananów, 3 Prince Polo
zaliczone szczyty: Luboń Wielki (1022), Luboń Mały (869), Maciejowa (815), Sołtysi Trubacz (809), Tatarów (710)


Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem, Terenowo, ^ UP 1500-1999m

Kudłacze - Łysina - Lubomir

d a n e w y j a z d u 100.07 km 6.00 km teren 05:23 h Pr.śr.:18.59 km/h Pr.max:71.90 km/h Temperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1379 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Środa, 5 września 2012 | dodano: 07.09.2012


Lubomir (904 m n.p.m.) to jedyny szczyt Korony Gór Polski który można startując z Krakowa zaliczyć w ramach popołudniowej wycieczki. Trasa podobna do tej sprzed roku. Na zjeździe DW 967 do Myślenic wykręcam nowy rekord - 71,9 km/h! Max zanotowany na asfaltowym podjeździe na Kudłacze to 16%, czyli bez szaleństw. Na szlaku i na szczycie Lubomira nie spotkałem nikogo, poza jakimś skaczącym stworem (sarna?). Tabliczki na szczycie Łysiny nie chciało mi się szukać - rok temu zrobiłem jej zdjęcie, odnalazłem za to tabliczkę na Lubomirze. Tym razem zjechałem/sprowadziłem czerwonym szlakiem - w zeszłym roku wpakowałem się na zielony i ledwo udało mi się znieść rower na dół ;). Na początek stromo i kamieniście potem tylko stromo (jest asfalcik). Powrót po zmroku.

Widok z kładki na Rabie na Szczebel - jeden ze szczytów Beskidu Wyspowego
Widok z kładki na Rabie na Szczebel - jeden ze szczytów Beskidu Wyspowego © Pidzej
Podjazd na Kudłacze - zassało kawałek drogi
Podjazd na Kudłacze - zassało kawałek drogi © Pidzej
Widoki z polany pod Kudłaczami
Widoki z polany pod Kudłaczami © Pidzej
Widoki z polany pod Kudłaczami
Widoki z polany pod Kudłaczami © Pidzej
Schronisko na Kudłaczach
Schronisko na Kudłaczach © Pidzej
Czerwony szlak (Mały Szlak Beskidzki)
Czerwony szlak (Mały Szlak Beskidzki) © Pidzej
Kapliczka na Lubomirze
Kapliczka na Lubomirze © Pidzej
Lubomir (904 m n.p.m.) - wg autorów Korony Gór Polski najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego, wg geografów zaś szczyt ten należy do Beskidu Wyspowego
Lubomir (904 m n.p.m.) - wg autorów Korony Gór Polski najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego, wg geografów zaś szczyt ten należy do Beskidu Wyspowego © Pidzej
Lubomir
Lubomir © Pidzej
Nowe obserwatorium astronomiczne na Lubomirze - otwarte w 2007 r. tuż obok szczątków starego, zniszczonego przez Niemców w czasie II Wojny Światowej
Nowe obserwatorium astronomiczne na Lubomirze - otwarte w 2007 r. tuż obok szczątków starego, zniszczonego przez Niemców w czasie II Wojny Światowej © Pidzej

RPM: 71
NACHY SREDN: 4%
NACHY MAX: 18%
WYSOK MAX: 881
14.20 - 20.30
3l picia


Kategoria Terenowo, Korona Gór Polski, > km 100-149, ^ UP 1000-1499m

Hujówka

d a n e w y j a z d u 101.24 km 0.00 km teren 04:46 h Pr.śr.:21.24 km/h Pr.max:68.30 km/h Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1161 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Czwartek, 9 sierpnia 2012 | dodano: 10.08.2012



Dziś zdobyłem przełęcz o takiej wdzięcznej nazwie. Tak właściwie jest to dawna nazwa przysiółka Harbutowic (który teraz nazywa się Końcówka), a prawidłowa nazwa przełęczy to Sołtysi Dział. Wśród miejscowych kolarzy jednak przyjęła się nazwa Hujówka, może to mieć związek z trudnością tego podjazdu ;) Trasa bardzo podobna do tej z zeszłego roku, pogoda zresztą też. Najpierw ciepło, potem zaczęło się chmurzyć a gdy dojeżdżałem do Myślenic zaczęło padać. Na szczęście po chwili przestało, potem jeszcze trochę kropiło. Podjazd bez problemów, w nowym napędzie wreszcie mam odpowiednie przełożenia na takie góry (22-34 yeah). Największe "ciągłe" nachylenie na podjeździe to 17%, raz czy dwa razy przy ścinaniu serpentyn na chwilę wskoczyło 18%. Trzeba będzie podjechać od drugiej strony jeszcze i zmierzyć. Zjazd do Stróży to bajka, ledwo zmieściłem się w zakręcie przy próbie dokręcenia do 70ki. Trochę niebezpieczne to było.

DK 52, po bokach piękne stare dęby
DK 52, po bokach piękne stare dęby © Pidzej
Sułkowice
Sułkowice © Pidzej
Kapliczka do drodze na przełęcz
Kapliczka do drodze na przełęcz © Pidzej
Na przełęczy
Na przełęczy © Pidzej
Widoków nie ma stąd żadnych
Widoków nie ma stąd żadnych © Pidzej
Stróża - niesławny wiadukt, który zawalił się podczas budowy
Stróża - niesławny wiadukt, który zawalił się podczas budowy © Pidzej
Droga serwisowa wzdłuż Zakopianki
Droga serwisowa wzdłuż Zakopianki © Pidzej
Rynek w Wieliczce
Rynek w Wieliczce © Pidzej

DST: 101.01
TM: 4:46:07
AVS: 21.2
RPM: 70
NACHY SREDN: 4%
NACHY MAX: 17%
WYSOK MAX: 590
15.10 - 20.50
2,9l picia


Kategoria > km 100-149, ^ UP 1000-1499m

Spontaniczna Setka

d a n e w y j a z d u 100.12 km 1.00 km teren 04:53 h Pr.śr.:20.50 km/h Pr.max:58.80 km/h Temperatura:35.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:731 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Poniedziałek, 6 sierpnia 2012 | dodano: 07.08.2012



Tak sobie pojechałem, miało być dookoła Krakowa ale coś mnie na północ pociągło. Tereny raczej nieciekawe na rower, strasznie płasko (choć jest trochę pagórków), ogrom pól uprawnych, króluje kapusta. W Słomnikach gdzieś pobłądziłem ale odnalazłem w końcu DK 7 i nią powróciłem do Krakowa. Zdjęć nie robiłem bo trasa była naprawdę nudna.

AVS: 20.5
RPM: 70
NACHY SREDN: 2%
NACHY MAX: 11%
WYSOK MAX: 317
3,5l picia
15.30 - 21.05

Ponowny montaż korby bo zaczęła cykać, smarowanie łańcucha.


Kategoria > km 100-149, Serwis, Terenowo

Góry uczą pokory: Mogielica (1171 m n.p.m.), Turbacz (1310 m n.p.m.)

d a n e w y j a z d u 133.43 km 37.00 km teren 10:15 h Pr.śr.:13.02 km/h Pr.max:65.00 km/h Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:2521 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Wtorek, 24 lipca 2012 | dodano: 25.07.2012


Wpadłem kiedyś na pomysł żeby zdobyć Koronę Gór Polski, najlepiej na rowerze. Trzeba się za to wreszcie zabrać, trasę zaplanowałem bardzo ambitną, z Turbacza chciałem zjechać do Rabki, potem zaliczyć jeszcze Luboń Wielki i zjechać do Jordanowa. Hehe chyba wybrałem się z motyką na Słońce :) Ale po kolei: w ogóle nie spałem, wyjeżdżam tuż przed świtem, o 4.35. Chłodno więc jadę w kurtce, Wieliczka, Dobczyce (które omijam nowowybudowaną obwodnicą), jechałem tą drogą dziesiątki razy. Za Dobczycami wręcz zimno, 9 stopni! Po drodze śniadanie na przystanku. Rozgrzewa mnie dopiero podjazd na Przełęcz Wierzbanowską, no i Słońce zaczyna przygrzewać, jest już przyjemnie, kilkanaście stopni. Dla odmiany odbijam z głównej szosy w lewo, na Skrzydlną i Dobrą. Przecinam krajówkę i w Półrzeczkach skręcam w fajną leśną drogę która wspina się na ponad 900 m n.p.m.. Idealna na rower, nie jest kamienista ani błotnista, jedzie się super i sprawnie nabiera wysokość. Jechałem nią miesiąc temu, wtedy zabłądziłem i objechałem dookoła Mogielicę szlakiem narciarskim. Tym razem jednak wgrałem ślad do GPSa i bezbłędnie kieruję się do celu - żółtego/niebieskiego szlaku na szczyt Mogielicy. Zaczyna się pchanie, od czasu do czasu da się coś podjechać. Wjeżdżam na jakąś wielką zarośniętą borówkami i malinami polanę, jak się potem okazuje - Halę Stumorgową. Po niej jedzie się całkiem przyjemnie. Pomimo zakrytych chmurami Tatr widoki urywają głowę, zdjęcia w ogóle nie oddają tego ogromu gór jaki się wokół roztacza. Przede mną charakterystyczny czubek Mogielicy z wieżą widokową - szczyt zdaje się być na wyciągnięcie ręki. Teraz tylko wytargać rower te kilkadziesiąt metrów do góry co wcale nie jest takie proste, nachylenie potężne, chyba z 40-50%! Na szczycie robię kilka zdjęć, na wieżę widokową szkoda mi czasu wchodzić, więc sprowadzam tą samą drogą, jest naprawdę stromo. Rower zsuwa mi się na zaciśniętych hamulcach! Kończy mi się picie więc ratuję się malinami z krzaka - trochę wody w sobie mają. Odnajduję teraz trochę inną, bardziej zjeżdżalną drogę i wracam nią spowrotem do szutrówki. Szybki zjazd, chwila moment i wylatuję na DW 968 w Szczawie. Podjazd po asfalcie na przełęcz Przysłop, w Lubomierzu wreszcie jakiś sklep, jestem już nieźle odwodniony. Następnie czerwonym szlakiem rowerowym kieruję się w stronę Turbacza. Szlak niemal w 100% podjeżdżalny choć nawierzchnia paskudna - najpierw 3km wysypane grubym żwirem (kamieniami?) potem kamienie się kończą i kolejne 3km błota, ale takiego "lepszego gatunku", gęstego, czyli nie ma kałuż tylko taka rozmiękczona ziemia, więc nie pryska tylko wsysa trochę koła, o dziwo moje semi-slicki dają radę. Droga strasznie się dłuży, po prostu męcząca wspinaczka na prawie na 1300 m n.p.m.. Docieram wreszcie na Jaworzynę Kamienicką, od tego miejsca na Turbacz jest w miarę płasko. Potem Hala Młyńska i Hala Długa z której widać już schronisko na Turbaczu. Na Turbaczu jestem po 16 więc nie wiem czy zdążyłbym do Rabki na pociąg, Luboń odpada w ogóle. Wjeżdżam jeszcze czerwonym szlakiem na sam szczyt (jest trochę oddalony od schroniska), zawracam i postanawiam zlecieć żółtym do Nowego Targu, podobno najłatwiejszym. Okazuje się jednak że jest kilka cięższych fragmentów ale ogólnie jedzie się całkiem szybko i płynnie. Przez fatalne oznaczenia zgubiłem gdzieś ten żółty szlak, ale zbytnio się tym nie przejmuję, ważne że szybko wytracam wysokość. Wg tabliczki zejście zajmuje 2,5 godziny, mnie zjazd zajął niecałą godzinę. Hamulce nieźle dostały w dupę. Niepotrzebnie się tak śpieszyłem bo na dworcu jestem 25 minut przed czasem, choć jeśli np. złapałbym gumę to byłoby nieciekawie. Pociąg (na szczęście klimatyzowany) wlecze się 3 godziny, po Krakowie dokręcam do 130km. Nie doceniłem tych gór, tak niskiej średniej się nie spodziewałem, ale ogólnie wycieczka udana, 2 spore szczyty zaliczone. Szkoda że nie zdążyłem się jebnąć na jakiejś polance i sobie poleżeć, widoki popodziwiać, za dużo naraz chciałem objechać. Odnotowano niewielkie straty w sprzęcie: w nocy jak już wracałem z dworca łańcuch mi spadł i porysował korbę, nowiutką Deorkę! W domu zobaczyłem też że gdzieś zgubiłem śrubkę od bagażnika, no i ubyło sporo klocków hamulcowych.

Widok spod przełęczy Wielkie Drogi
Widok spod przełęczy Wielkie Drogi © Pidzej
J.w. Dwa niskie szczyty z przodu to prawdopodobnie Dzielec i Szklarnia. Potężna góra w oddali (z dwoma wierzchołkami) to chyba masyw Śnieżnicy
J.w. Dwa niskie szczyty z przodu to prawdopodobnie Dzielec i Szklarnia. Potężna góra w oddali (z dwoma wierzchołkami) to chyba masyw Śnieżnicy © Pidzej
Kamieniołom w Skrzydlnej
Kamieniołom w Skrzydlnej © Pidzej
? (Jurków)
? (Jurków) © Pidzej
??? (Jurków
??? (Jurków © Pidzej
Polana Stumorgowa, szczyt Mogielicy na wyciągnięcie ręki
Polana Stumorgowa, szczyt Mogielicy na wyciągnięcie ręki © Pidzej
Na Polanie Stumorgowej
Na Polanie Stumorgowej © Pidzej
Widok z Polany Stumorgowej
Widok z Polany Stumorgowej © Pidzej

Na Polanie Stumorgowej © Pidzej
Strome podejście pod szczytem Mogielicy
Strome podejście pod szczytem Mogielicy © Pidzej
Wieża widokowa na szczycie Mogielicy
Wieża widokowa na szczycie Mogielicy © Pidzej
Mogielica (1171 m n.p.m.)
Mogielica (1171 m n.p.m.) © Pidzej
Kapliczka na Mogielicy
Kapliczka na Mogielicy © Pidzej
Krzyż na Mogielicy
Krzyż na Mogielicy © Pidzej
W drodze na Turbacz: Polana Papieżówka
W drodze na Turbacz: Polana Papieżówka © Pidzej
Uschnięte drzewa
Uschnięte drzewa © Pidzej
Uschnięte drzewa
Uschnięte drzewa © Pidzej
Polana Jaworzyna Kamienicka
Polana Jaworzyna Kamienicka © Pidzej
Widoki z polany
Widoki z polany © Pidzej
I tu też
I tu też © Pidzej
Hala Długa, widać już schronisko na Turbaczu
Hala Długa, widać już schronisko na Turbaczu © Pidzej
Widok z Hali
Widok z Hali © Pidzej
Schronisko na Turbaczu
Schronisko na Turbaczu © Pidzej
Schronisko na Turbaczu
Schronisko na Turbaczu © Pidzej
Obelisk na szczycie Turbacza
Obelisk na szczycie Turbacza © Pidzej
Turbacz (1310 m n.p.m.)
Turbacz (1310 m n.p.m.) © Pidzej
Krzyż na szczycie Turbacza
Krzyż na szczycie Turbacza © Pidzej
Widok z Turbacza
Widok z Turbacza © Pidzej
Dworzec PKP w Nowym Targu
Dworzec PKP w Nowym Targu © Pidzej
Powrót pociągiem
Powrót pociągiem © Pidzej

DST: 130.19
TM: 10:17
AVS: 12.6
RPM: 68
NACHY SREDN: 4%
NACHY MAX: 22%
WYSOK MAX: 1305
5l picia
4.35 - 22.15
0 nowych gmin

Serwis: wymiana śrubek od bagażnika na dłuższe LOL


Kategoria > km 100-149, Powrót pociągiem, Serwis, Terenowo, Korona Gór Polski, ^ UP 2500-2999m

Obudziłem się w południe...

d a n e w y j a z d u 114.42 km 3.00 km teren 05:38 h Pr.śr.:20.31 km/h Pr.max:57.90 km/h Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:889 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Niedziela, 25 marca 2012 | dodano: 25.03.2012

...a planowałem o 6 rano. Pojechałem więc gdzie indziej, dookoła Krakowa mianowicie. Do Niepołomic wręcz lecę. I tu zaczyna się mordęga, północno-zachodni wiatr hamuje mnie przez następne 30km. Dopiero od Zabierzowa jedzie się fajnie. W Lusinie się zgubiłem i wjechałem w jakąś polną drogę. Powrót już po zmroku. Tylko 3 zdjęcia, z Niepołomic i Nowej Huty, potem baterie padły. Pierwsza seta w sezonie.



Wypalona trawa nad Wisłą © Pidzej

Widok na Wisłę z mostu w Niepołomicach © Pidzej

Tunel w Ruszczy © Pidzej


DST: 114.42
TM: 5:37:37
AVS: 20.3
MXS: 57.9
RPM: 74
NACHY SREDN: 3%
NACHY MAX: 15%
PRZEW CZESC: 889
WYSOK MAX: 311
13.35 - 20.00


Kategoria > km 100-149

25.09.2011 Kudłacze + Łysina + Lubomir

d a n e w y j a z d u 100.11 km 6.50 km teren 05:27 h Pr.śr.:18.37 km/h Pr.max:70.90 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1300 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Niedziela, 25 września 2011 | dodano: 25.09.2011


Zachciało mi się górek... Wyjeżdżam przed trzynastą - o godzinę za późno. Najpierw standardową drogą do Myślenic, na zjeździe przed Myślenicami pusta droga, więc dokręcam, kadencja 150 i na liczniku ląduje 70,9 km/h! W Myślenicach kupuję picie i drogą serwisową wzdłuż Zakopianki jadę do Pcimia. Krótki odpoczynek i wspinam się po asfalcie na Kudłacze, niezła ściana asfaltu. Końcówka podjazdu przed schroniskiem już po kamieniach. Koło schroniska jestem koło 16. Mała przerwa i jadę/prowadzę na Łysinę. Ciężko powiedzieć czego było więcej - jazdy czy prowadzenia. Sam szczyt łatwo przeoczyć, jest trochę z boku. Robię zdjęcie i dalej czerwonym na Lubomir. Na szczycie jestem o 17. Nie mogę znaleźć tabliczki z nazwą szczytu więc muszę zadowolić się zdjęciem obserwatorium. Na dół chcę zjechać zielonym szlakiem. Zjechać jednak się nie da, wąska stroma kamieniska ścieżka, trzeba prowadzić (momentami nieść) i ostrożnie stawiać każdy krok! W końcu jednak pojawia się szutrowa droga, potem betonowe płyty, potem wreszcie asfalt. Dojeżdżam do DW 964 i lecę 30-40 km/h do Dobczyc, gdzie robię małą przerwę. Teraz już tylko doskonale znaną drogą do domu. Przed Wieliczką jest już ciemno. Dokręcam jeszcze 4km po osiedlu.

Rynek w Myślenicach
Rynek w Myślenicach © Pidzej
Odpoczynek w Pcimiu
Odpoczynek w Pcimiu © Pidzej
Kudłacze
Kudłacze © Pidzej
Łysina
Łysina © Pidzej
Lubomir
Lubomir © Pidzej
Lubomir
Lubomir © Pidzej
V max (AVS to oczywiście 18.4 a nie 8.4 :P)
V max (AVS to oczywiście 18.4 a nie 8.4 :P) © Pidzej

DST: 100.11
TM: 5:26:54
AVS: 18.4
MXS: 70.9
RPM: 72

12.50 - 19.50


Kategoria > km 100-149, Terenowo, Korona Gór Polski, ^ UP 1000-1499m

28.07.2011 Hujówka

d a n e w y j a z d u 106.04 km 0.00 km teren 05:10 h Pr.śr.:20.52 km/h Pr.max:57.70 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1080 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Czwartek, 28 lipca 2011 | dodano: 28.07.2011



Wreszcie jakaś normalna pogoda i można gdzieś pojechać. Nadrabiając zaległości postanawiam zdobyć Hujówkę. Jadę przez Skawinę, trochę błądzę w Sułkowicach, potem znowu trochę błądzę poszukując słynnego podjazdu, prowadzę rower jakąś ścieżką, zaliczam glebę i cały jestem w błocie. W końcu odnajduję właściwą drogę, stromo, muszę czasem stanąć ale myślę że gdybym przed podjazdem odpoczął to można go pokonać bez postoju. Potem długi zjazd do Stróży, drogą wzdłuż Zakopianki do Myślenic, i powrót przez różne wioski do domu. Trochę chłodno i chwilami kropiło.

DST: 106.04
TM: 5:09:54
AVS: 20.5
MXS: 57.7
RPM: 72

12.55 - 18.55


Kategoria > km 100-149, ^ UP 1000-1499m

20.07.2011 Tour the Gorce

d a n e w y j a z d u 134.36 km 0.00 km teren 06:20 h Pr.śr.:21.21 km/h Pr.max:56.80 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:1220 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Środa, 20 lipca 2011 | dodano: 21.07.2011


Pomimo BARDZO niepewnej pogody (zapowiadają burze i grad) postanawiam objechać Gorce dookoła. W razie czego schowam się na przystankach - drewniane budki są co jakieś 2 km. Dość chłodno, po skręcie na wojewódzką zaczyna się pierwszy solidny podjazd - na przełęcz Przysłop Lubomierski. Jedzie się ciężko bo pod wiatr, na szczęście potem długi zjazd aż do Zabrzeża. Coraz bardziej się chmurzy ale dojeżdżam suchy do Krościenka. Przerwa na szybką zapiekankę i jazda do Nowego Targu. Chmur coraz więcej, niebo jest prawie czarne, dookoła szaleją burze. Trochę się bałem, ale dzięki temu dostałem niezłego powera na podjeździe na przełęcz Snozka ;) W końcu zaczyna padać. Największą ulewę przeczekuję koło jakiegoś domu w Kluszkowcach, na szczęście burza mnie ominęła. Gdy przestaje lać ruszam dalej. Na niebie nad Jeziorem Czorsztyńskim można podziwiać przeróżne rodzaje chmur. W ostateczności z Nowego Targu wróciłbym pociągiem ale wypogadza się więc jadę na rowerze. Żeby ominąć Obidową jadę boczną drogą (jednak tam też jest spory podjazd ale przynajmniej ruch znikomy). Za plecami PIĘKNY widok na Tatry. Potem wojewódzką przez Rabę Wyżną. Trochę mnie zmoczyło ale miałem dużo szczęścia że burze mnie ominęły.

Po drodze
Po drodze © Pidzej
Podjazd na przełęcz Przysłop Lubomierski
Podjazd na przełęcz Przysłop Lubomierski © Pidzej
Gorce
Gorce © Pidzej
Nareszcie zjazd
Nareszcie zjazd © Pidzej
Zjazd
Zjazd © Pidzej
Kościół w Szczawie
Kościół w Szczawie © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Dunajec
Dunajec © Pidzej
Dunajec
Dunajec © Pidzej
Krościenko
Krościenko © Pidzej
Kościół w Krościenku
Kościół w Krościenku © Pidzej
Wyremontowany stary most, obok niego niedawno dobudowany drugi, bliźniaczo podobny
Wyremontowany stary most, obok niego niedawno dobudowany drugi, bliźniaczo podobny © Pidzej
Niezbyt okazała, zjedzona w wielkim pośpiechu zapiekanka
Niezbyt okazała, zjedzona w wielkim pośpiechu zapiekanka © Pidzej
Zaczyna się chmurzyć
Zaczyna się chmurzyć © Pidzej
Organy Hasiora na przełęczy Snozka
Organy Hasiora na przełęczy Snozka © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Po ulewie
Po ulewie © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej
Widok na Tatry
Widok na Tatry © Pidzej

DST: 134.36
TM: 6:19:31
AVS: 21.2
MXS: 56.8
RPM: 70

8.25 - 15.50


Kategoria Rabka 2011, > km 100-149, ^ UP 1000-1499m

18.07.2011 Zakopane

d a n e w y j a z d u 109.63 km 0.00 km teren 05:40 h Pr.śr.:19.35 km/h Pr.max:51.80 km/h Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy:980 m Kalorie: kcal Rower:Mexller Solaris 0.4 (archiwalny)
Poniedziałek, 18 lipca 2011 | dodano: 21.07.2011


Pomimo niepewnej pogody jadę do Zakopanego. Początek dość ciężki, zimno i cały czas pod górę. Na horyzoncie ściana gór - to Tatry. Piękny widok. Rozkręcam się i w miarę sprawnie dojeżdżam do Zakopanego przed 11. O tłumach turystów chyba nie muszę pisać. Na Krupówkach kupuję Góralburgera (10zł, ale jedzenia jest sporo) i wracam Zakopianką, teraz dla odmiany delikatnie w dół. Przed Nowym Targiem łapie mnie ulewa i chowam się na stacji benzynowej. Potem ciężki podjazd na Obidową, znowu leje, chowam się pod mostem w Klikuszowej. Na szczycie wypogadza się i do Rabki zjeżdżam w słoneczku. Solidnie mnie zmoczyło.

W oddali widać Babią Górę
W oddali widać Babią Górę © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Widok na Tatry
Widok na Tatry © Pidzej
Czarny Dunajec
Czarny Dunajec © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Chochołów
Chochołów © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Po drodze
Po drodze © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Góral Burger ;)
Góral Burger ;) © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Zakopane
Zakopane © Pidzej
Jakaś rzeka
Jakaś rzeka © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej
Nowy Targ
Nowy Targ © Pidzej
Tutaj nieźle lało
Tutaj nieźle lało © Pidzej
Zimno
Zimno © Pidzej
Kościółek na Piątkowej
Kościółek na Piątkowej © Pidzej

DST: 109.63
TM: 5:40:22
AVS: 19.3
MXS: 51.8
RPM: 66

7.45 - 14.50

Czyszczenie i smarowanie łańcucha.


Kategoria Rabka 2011, > km 100-149, Serwis