> km 050-099
| Dystans całkowity: | 21161.96 km (w terenie 280.95 km; 1.33%) |
| Czas w ruchu: | 876:06 |
| Średnia prędkość: | 18.48 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 72.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 139321 m |
| Liczba aktywności: | 314 |
| Średnio na aktywność: | 67.39 km i 3h 31m |
| Więcej statystyk | |
Niedokończone sprawy: Wzgórza Tynieckie
d a n e w y j a z d u
77.80 km
10.50 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:22.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Zielonym szlakiem przez zielony (jeszcze) las :)
https://photos.app.goo.gl/amcuQQwA2ZCRCuyQ6
https://connect.garmin.com/app/activity/24632694630
Miesiąc
temu, początkiem września odkryłem bardzo ciekawe tereny do jazdy MTB, a
mianowicie Wzgórza Tynieckie. Spory kompleks leśny, pełen 250-300m wzgórz które
można, a nawet trzeba pozaliczać na rowerze. Zostały mi jednakowoż w tym
rejonie co najmniej 3 niezdobyte szczyty: Biedzina, Bukówka, Wielogóra. Do tego
Wzgórze Winnica nieopodal klasztoru w Tyńcu, oraz Maćkowa – wzgórze nieopodal
węzła na A4 Kraków-Skawina. Wszystkie te szczyty wyszukuję oczywiście na mapach
Compassu. Niedokończone sprawy postanawiam zatem dokończyć w tę piękną
słoneczną październikową niedzielę :) Przez miasto docieram w okolicę
autostrady A4, gdzie w najwyższym punkcie lokalnej drogi mym łupem pada Maćkowa
(234). Przejeżdżam nad A4, i skręcam w drugą stronę, ku znanemu mi kompleksowi
leśnemu. Wielogórę (257) zaliczam na przełaj przez las. Zdobyta chyba idealnie, robię fotkę pod
najwyżej rosnącym drzewem. Coraz większe obawy wzbudza kondycja napędu. Skacze
już jedynka i dwójka. Moje najlżejsze sprawne przełożenie to „3” czyli 30-28… Przez
co muszę podprowadzać podjazdy o śmiesznym nachyleniu. Czy ten napęd wytrzyma
do wiosny?! Bukówka (267) zaliczona idealnie wg mapy. Wspiąłem się na nią
krętymi ścieżkami przez las. Następnie zjeżdżam do znanej mi już asfaltowej
drogi dzielącej kompleks leśny na dwie części. Przez rezerwat próbuję dotrzeć
do Biedziny ale chyba mi się to nie uda. Leśne dukty sprowadzają mnie z
powrotem do asfaltu. Jakiś szczyt po drodze zaliczam, ale nie jest on opisany
nigdzie na mapach. Ciągnę kawałek asfaltem, po czym wjeżdżam w lekko podmokłe
łąki i polne drogi. Znajduję klimatyczny zakątek – Źródełko Świętojańskie,
bijące spod stóp Biedziny. Samą Biedzina to wznosząca się 20-30 metrów ponad
okolicą niewielka, porośnięta lasem kopuła. Tacham rower na szczyt, i jak zwykle
robię fotkę pod najwyżej rosnącym drzewem :) Na koniec kieruję się na Tyniec i
próbuję zdobyć Winnicę. Okazuje się jednak na że na Winnicę nie dotrę, bo jest
tu… winnica ;) W sensie miejsce gdzie wypadać może szczyt tej góry są ogrodzone
pola z uprawą winorośli, do tego jakieś grodzone osiedle domków. Tak więc
odpuszczam ten temat. Zajeżdżam jeszcze pod piękny klasztor w Tyńcu. Na koniec
jeszcze Las Wolski, asfaltem pod kopiec, i zjazd MTB ścieżką jak za starych
dobrych czasów. Trochę się jednak zmieniło ukształtowanie terenu tutaj.
Najstromszy fragment muszę objeżdżać łagodnym wąwozem. Wieczorem zajeżdżam
jeszcze do miasta, na otwarcie nowej kładki przez Wisłę. Kładka potrzebna, im
więcej kładek, mostów, tym lepiej. Ale wykonanie fatalne, tandetne, nieprzemyślane…
Czyli po Krakowsku.
Zaliczone
szczyty:
Wzgórza
Tynieckie:
Bukówka 267
Wielogóra 257
Wzgórze
Klasztorne 233
Biedzina 229
Pasmo
Sowińca:
Sowiniec 358
Inne:
Maćkowa 234
11.00 - 22.40
Kategoria Terenowo, > km 050-099
Przejażdżka po Krk na szosówce
d a n e w y j a z d u
59.30 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Szosowe MTB ;)
https://photos.app.goo.gl/JjUz8yh7LDjT73SVA
https://connect.garmin.com/app/activity/24389645197
Popołudniowa przejażdżka po Krk na szosówce. Myślałem nawet nieśmiało o kąpieli w Bagrach, ale chyba nie, sezon kąpielowy nie może trwać w nieskończoność ;) Raptem kilka osób się kąpało, więc uznałem to za zły pomysł. Poszwędałem się ino trochę po mieście.
Kategoria > km 050-099
Wzgórza Tynieckie
d a n e w y j a z d u
72.20 km
9.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:32.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Na szczycie Kowadrzy
https://photos.app.goo.gl/A9gYydqQ7unuPD5F8
https://connect.garmin.com/app/activity/24302418925
Tak więc dziś drugi i ostatni dzień dwudniowej wrześniowej
fali upałów. Na tę piękną pogodę zaplanowałem sobie trip na MTB po okolicznych
niewysokich górkach między Tyńcem a Skawiną. Właściwie to po wzgórzach. Wzgórza
Tynieckie dokładnie. Zwróciły one moją uwagę gdy w sierpniu zaliczałem
Grodzisko. Na mapie Compassu jest tu ich łącznie 10 sztuk do zaliczenia, i
wiedzie po nich pętla zielonego szlaku. A na deser – kąpiel w Bagrach :)
Wystartować się udało koło południa dopiero. Przez
Kurdwanów, Zakrzówek oraz WTRką docieram pod klasztor w Tyńcu. Tu nawiasem
mówiąc mam zaliczony, a nie dopisany do tabelki po prawej szczyt – Wzgórze
Klasztorne (233). Trzeba uzupełnić. Pod klasztor jednak dziś nie zajeżdżam, ale
odnajduję zielony szlak. Wciągam trochę metrów przewyższenia asfaltem, a potem
wjeżdża się leśną ścieżką na Wielkanoc (260) – ładna nazwa :) Tu pewne
zaskoczenie, trzeba sprowadzić rower po stromej ścieżce po wapiennych skałach.
Jak wyczytałem jest to dawny kamieniołom. Potem stromy, mozolny wypych również częściowo
po skałkach na Kowadrzę (261). Na szczycie ławeczki i fajne widoki. Stroma
ścieżka w dół, i od teraz do końca pętli czeka mnie już głównie płynna jazda
ubitymi leśnymi duktami. Czasem jakaś piaskownica wysypana sosnowymi szyszkami,
ale większość to bukowo-sosnowe mocno zacienione lasy. Po drodze pewna
ciekawostka – piękna kapliczka wkomponowana w skały! Następny w kolejce szczyt
to Ostra Góra (284). Jej szczyt stanowi chyba skalna formacja, wychodnia skalna. Miałem pomysł żeby wdrapać się na szczyt (bez roweru). Ale to był zły
pomysł. Bo wdrapać się to jedno, ale zejść bezpiecznie w dół to już strach. Ześlizguję
się na tyłku po kamieniach i mchu i porzucam ten kiepski pomysł :) Nie jestem
wspinaczem tylko rowerzystą. Potem jeszcze robię mały skok w bok na Kozobicę
(282), już bez skał i wspinaczek ;) Guminek (294) i Stępnica (266) - uznaję je za
zaliczone, bo wg. mapy szczyty wypadają mniej więcej na szlaku. Zjeżdżam na asfalt do
Tyńca. Dochodzi 17ta, czas lecieć na Bagry żeby zdążyć przed wieczorem. W
Bagrach już pewnie ostatnia kąpiel w tym roku (chociaż kto wie?). Potem jeszcze
wieczorem po mieście, m.in. na zapiekanę na Kazimierzu.
Fajny trip po podkrakowskich górkach wyszedł. Zaliczyłem
dziś 6 nowych szczytów, lista poniżej. Trzeba tu jeszcze wrócić, bo zostały mi
co najmniej 4 pominięte: Biedzina, Bukówka, Wielogóra i jeszcze wypatrzyłem
Winnicę zaraz obok klasztoru w Tyńcu.
Zaliczone
szczyty:
Wzgórza
Tynieckie:
Guminek (294)
Ostra Góra (284)
Kozobica (282)
Stępnica (266)
Kowadrza (261)
Wielkanoc (260)
Kategoria > km 050-099, Terenowo
Rozjazd
d a n e w y j a z d u
60.40 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Taka tam chmurka ;)
https://photos.app.goo.gl/1YVprS3t6FJnTrMm9
https://connect.garmin.com/app/activity/23696186042
Taki tam rozjazd po wczorajszem :) W sumie to najbardziej
interesowała mnie dziś zapiekana na Kazimierzu. Jednak pozamykane było, za
wcześnie. Więc wciągnąłem zapiekanę pod Halą Targową, też dobra. Pogoda dziś
mocno burzowa. Pierwsze burza szykowała się w mieście, ale ostatecznie minęła
Kraków. Pojechałem trochę bez planu wzdłuż Rudawy, w stronę Lasku Wolskiego. W
pewnym momencie zza lasu wyłoniła się niczego sobie chmurka :) Chmura szelfowa.
Taka chmura mówi jedno: CHOWAĆ SIĘ PRZED BURZĄ! No i znalazłem schronienie w
wiacie na wózki pod Lidlem. Nie całkiem szczelne ale wystarczające. No i
lunęło. Jak na tak groźną chmurę burza nie była jakaś przepotężna, bez gradu a
pioruny gdzieś daleko. Gdy się wypogodziło ruszyłem dalej. Temp. to chyba spadła z 30 na 20 stopni po tej ulewie. Okrążyłem Las Wolski
i przez Tyniec wróciłem do miasta i do domu.
Kategoria > km 050-099
Mega upalna przejażdżka :D
d a n e w y j a z d u
70.70 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:37.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Krakowski Balaton, tj. Kryspinów ;)
https://connect.garmin.com/app/activity/23446576129
https://photos.app.goo.gl/wcppxmk2LvFRRATaA
Tak więc mamy ten dzień, pierwszy dzień rekordowego upału :)
W Krk będzie dziś 38 stopni, a maxy w Polsce 39 a nawet i 40! Trochę zmęczony
po wczorajszem, startuję koło południa. Planem na dziś jest brak planu, tak się
poszwędać tu i tam i nie zejść na zawał. Bo na maratonie MTB w Markach dwóch
kolarzy dziś wyzionęło ducha… Staram się jechać cieniem, parkami, alejami, a
potem Młynówką Królewską. To niezwykły krakowski park, poprowadzony wzdłuż
koryta dawnego potoku (o takiej samej nazwie) który liczy 8km długości (!). I
cały czas cieniem można jechać. Docieram nim do Mydlnik, no i tu już trzeba
wyjechać na patelnię. Ale nie ma tragedii nawet. Myślę żeby wykąpać się w
Kryspinowie, lub raczej w mniejszym zalewie obok, w Cholerzynie. Mam
kąpielówki. Ogravelowałem na szosówce terenowe wertepy wokół Kryspinowa, i jadę
niby nad ten drugi zalew. Ale tłumy takie że odpuszczam. To nie dla mnie. Do
tego bilety po 15-20zł czy coś… Tyle to się płaci nad Balatonem. Nie mając
pomysłu pojechałem nad Wisłę, obejrzeć klasztor z drugiej strony rzeki, oraz poleżeć
w trawie w cieniu i odpocząć. Wpadłem na pomysł że sprawdzę kondycję na
podjeździe pod kopiec, w Lesie Wolskim. Poszedłem tam w trupa, sapiąc jak
lokomotywa osiągnąłem puls 172 :) Dobry wynik. Potem dłuższą chwilę wracałem do
świata żywych na polanie pod kopcem. Plusem takiego upału jest że przepocone
ubrania schną w oczach. Gdy upał jest mniejszy, schną dłużej. Tu wpadłem też na
pomysł że spróbuję kąpieli w Bagrach, niedaleko domu. Pierwszy raz w życiu ;)
Tak też zrobiłem, powoli potoczyłem się w stronę domu. Tam oczywiście za dnia też były
tłumy, ale wieczorem ludzie już powoli zbierają się na chatę. O 21.30 nie było już tłoku,
a woda ciągle przyjemnie ciepła :) Bez potrzeby adaptacji, można wskakiwać od
razu. Udana to była wycieczka :) Kocham lato, kocham upały :) Choć zdaję sobie
sprawę że dla części ludzi są ciężkie do przetrwania, ale ja akurat jestem jak
wielbłąd :)
Kategoria > km 050-099
Sylwester 2025
d a n e w y j a z d u
50.90 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Tradycyjny rowerowy Sylwester. Pojeździłem kilka h po mieście, dobić trochę km. Zimnica taka że co ok. 1,5h musiałem się dogrzewać w Aldi/kebabie/na Orlenie, aby dotrwać do północy. Tradycyjnie przywitałem Nowy Rok pod Kopcem Krakusa. Jak zawsze było mnóstwo ludzi, fajnie, głośno wesoło i kolorowo :) Jak kiedyś będzie cieplej to muszę się wybrać na Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim na Sylwestra, bo dawno nie byłem.
Cel czyli 22kkm w sezonie jest zdobyty :) Nieśmiało myślałem żeby wycelować w 22222km, ale kontuzja kolana na przełomie lis/gru wyłączyła mnie z gry na tydzień, i pokrzyżowała ten plan. I tak jest roczny rekord życiowy :) A w czerwcu b.r. miałem życiowy rekord miesięczny - 3000km.
https://photos.app.goo.gl/9LtdtWS7agW8jmqc9
Gdzieś tam byłem w 2025, coś tam widziałem:
Brzoskwinki na torcie:
3x Bratysława
2x Budapeszt (w tym jeden połączony z Balatonem)
1x Balaton. Uwielbiam :)
Poza tym:
3x Turbacz
2x Warszawa
I trochę krótszych tras.
Reszta to tłuczenie km po Krk jako dostawca jedzenia.
I jeszcze taka ciekawostka: oprócz 22000km w 2025 roku, wybiło mi też równe 220000km z Bikestats!
Zaliczone nowe gminy 2025: brak
Zaliczone szczyty 2025 (pogrubione - tegoroczne, nowe zdobycze):
Beskid Wyspowy:
przeł. Wielkie Drogi 562 x10
przeł. Wierzbanowska 502 x10
Chełm 648
Przeł. Jaworzyce 576 x2
Lubomir 904 x2
Trzy Kopce 894 x2
Łysina 891 x2
Gorce:
Bukowina Obidowska 1040
Hrube 1027
Bukowina Miejska 1143
Turbacz 1310 x3
Rozdziele 1198 x3
Obidowiec 1106 x3
Tobołów 994
Tobołczyk 966
Przeł. Przysłop Lubomierski 750 x5
Przeł. Sieniawska 711
Przeł. Wierch Młynne 750
Piątkowa 715 x3
Obidowa 865 x3
Przeł. Knurowska 846
Przeł. Borek 1009
Czoło Turbacza 1259
Groniki 1027 x2
Przeł. Pośrednie 918 x2
Jaworzyna Ponicka 995 x2
Bardo 948 x2
Maciejowa 836 x2
Jaworzyna Kamienicka 1288
Kiczora 1282
Beskid Żywiecki
Przeł. Bory Orawskie (Spytkowicka) 709 x2
Przeł. Pieniążkowicka 709 x6
Pieniny:
Przeł. Snozka 653
Beskid Żywiecko-Kisucki:
Przeł. Graniczne 755
Góry Lubowelskie (SK):
Sedlo Vabec 760
Niżne Tatry (SK)
Vernarske Sedlo 1053 - miałem już to zaliczone, ale nie było w tabelce!!!
Kategoria > km 050-099
WTR + Puszcza
d a n e w y j a z d u
97.90 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:12.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Przejechać się i złapać katar.
https://photos.app.goo.gl/bJynbmTuHUTGsPrP6
https://connect.garmin.com/modern/activity/20922188557
11.20 - 20.40
Kategoria > km 050-099
W 2 godziny z lipca wrzesień
d a n e w y j a z d u
87.70 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Myślałem że coś więcej dziś pojeżdżę, WTR na zachód. Wyszło jednak tylko tyle. Z początku porno i dusno. Dosłownie tropiki, a zachmurzenie narastało. Czyli wiadomo co się święci. Pojechałem WTR do Tyńca i za Skawinę. tam przepłynąłem się promem. Potem dojechałem nad zalew w Budzyniu (obok Kryspinowa). Tam skasowali mnie na 15zł, bo się okazało że plaża prywatna... No a jak już zapłaciłem, to się wykąpałem ;) Miałem kąpielówki w sakwie po Balatonie jeszcze. Patrzyłem tylko na radarach jakie gówno idzie znad Czech do Polski. No i zaczęło kropić a potem padać. Utknąłem przez to na przystanku koło lotniska na 2h. Potem wróciłem do Krk ścieżką wdłuż Rudawy, a następnie przejechałem się Młynówką wte i nazad. Mało kto wie Młynówka Królewska to jest chyba jeden z najdłuższych w Polsce parków, jeśli nie najdłuższy. Ma on 8km i ciągnie się wąskim pasem wzdłuż dawnego koryta potoku, który zasilał Kraków w wodę pitną/gospodarczą. W trakcie tego deszczu w 2 godziny zrobił się z lipca wrzesień. Z 30 ochłodziło się do 20 stopni.
https://photos.app.goo.gl/4neaqcvfHNavhH5Y9
https://connect.garmin.com/modern/activity/19853581586
https://connect.garmin.com/modern/activity/19860320100
8.10 - 22.25
Kategoria > km 050-099
Rabka - Krk
d a n e w y j a z d u
68.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Powrót z najdłuższego urlopu w życiu :)
https://photos.app.goo.gl/Fn38XMvAaZpWHETv8
https://connect.garmin.com/modern/activity/19450496182
11.15 - 17.10
Zaliczone szczyty:
Beskid Wyspowy:
przeł. Wielkie Drogi 562
przeł. Wierzbanowska 502
Kategoria > km 050-099, Rabka 2025
Pętelka
d a n e w y j a z d u
64.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Królowa Beskidów, Babia Góra dziś tonęła w chmurach.
Dziś niepewna pogoda, zachmurzonko, chłód i coś tam pokropuje. A wyszła mi taka fajna pętelka, odkryłem ciekawą drogę którą nigdy nie jechałem. Przez Podszkle. A potem przed Odrowąż, ale to już kiedyś jechałem.
https://photos.app.goo.gl/F9BVk7dYM6oQVvRV7
https://connect.garmin.com/modern/activity/19402341964
12.30 - 19.00
Zaliczone szczyty:
Beskid Żywiecki
Przeł. Bory Orawskie (Spytkowicka) 709
Przeł. Pieniążkowicka 709
Kategoria > km 050-099, Rabka 2025





























