Marzec, 2026
| Dystans całkowity: | b.d. |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 0 |
| Średnio na aktywność: | 0.00 km |
| Więcej statystyk | |
Czołg marzec (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czołg
Powoli uzupełniam zaległości we wpisach, na koniec marca zsumuję kilometry i podzielę je na kilka wpisów, aby nie wpierdolić się na główną z tym moim gównem ;)
1.03 60,5km Wiosenna dniówka na U/S/B
2.03 79,4km j.w. tylko że dziś Glovo
3.03 73,7km Wiosna c.d. G/U
4.03 73,8km j.w. G/U/B/S
5.03 70,3km j.w. U/S/W. Miałem zapisane w notatkach że coś dziś poszło chujowo, ale nie wiem co, bo dalej nieczytelne xD
6.03 71,0km U/W/S Wiosna
7.03 79,5km U/S/W/B. Dziś wiosna taka, że w dzień krótki rękawek :) Ale wieczorem chłodno.
8.03 72,2km Dzień kobiet, a u mnie dzień Stuart na KFC :) Sporo po New Hucie
9.03 71,5km Mega wiosna, dziś krótkie spodenki poszły w ruch, i były w użyciu aż do 19tej. Glovo.
10.03 80,0km j.w. Glovo/Uber. Dziś wycieczka z Glovo do Wieliczki. Rżnąłem pod górę na jedynce jakimiś bocznymi dróżkami przez wzgórze Kaim. Potem odbiór w Macu w Wieliczce. No nie miała sensu (mało $$$) taka jazda, ale pojechałem, krajoznawczo, wycieczkowo :)
11.03 68,0km G/U/S Wiosna taka, że całkiem na krótko do 19.20 jeździłem :)
12.03 65,6km Wiosna z mini deszczykiem. ZAPOMNIAŁEM O BLOKACH NA GLOVO NA NEXT TYDZIEŃ... No to będzie tydzień śmigane na Uber/Stuart/Wolt/Bolt. A może to i lepiej, odpocznę sobie? Jazda na Glovo bywa fajna, płynna, dobrze płatna, ale jednak - męcząca.
13.03 74,8km Glovo. Wiozłem dziś z Biedry ciekawe zakupy - worek jajek Kinder Niespodzianek. 66szt. za prawie 4 stówy.
14.03 89,3km Głównie Glovo, poza tym U/S. Znowu z dupy wycieczka z Glovo. Ale pojechałem krajoznawczo, treningowo :) Pizza z Kurdwanowa do Wieliczki. Ścianki, gruntowe drogi, objazdy. Za wiela nie zarobiłem dziś. Ale warto było się przejechać, bo dziś to ze 20 stopni. Widziałem dziś pierwsze mini listki na krzewach. A na warsztacie odkryłem przyczynę chujowego działania napędu - krzywy hak. Naprostowałem go wielkim kluczem nastawnym, tak że jest znośnie.
15.03 ok. 105km. Około bo mi się kurwa licznik zresetował... Pewnie +- kilka km... 20 stopni i potężna dniówka na prawie 400zł na Glovo/Uber/Stuart
16.03 68,0km Dziś chłodno i pochmurno, może z 10 stopni. U/S głównie
17.03 72,7km S/U jak wczoraj +mały deszczyk
18.03 67,4km U/S Dziś byłem dostawcą wyłącznym dostawcą na KFC Galicyjska. Cały dzień w zapachu tytoniu :) Mam nadzieję że nie zacznę przez to palić fajek. (nieopodal są zakłady tytoniowe Philip Morris. Tam zawsze czuć tytoń, ale dziś zawiewało bardzo daleko, ze względu na wiatr)
19.03 ok. 70km Zawiesił mi się licznik O.o S/U/W/B słabo szło, nie kleiła się ta jazda. Widziałem za to pierwszego trzmiela w tym roku :)
20.03 71,5km dziś szło lepiej. U/S/W/B. Wieczorem w deszczyku.
Stan na 20.03: 1484,2km
Kategoria Zbiorówka :(





























