Luty, 2026
| Dystans całkowity: | b.d. |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 0 |
| Średnio na aktywność: | 0.00 km |
| Więcej statystyk | |
Szczyt luty (zbiorówka)
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt
Stan na 16.02, będzie więcej.
1.02 56,8km Fajna dniówka na Uberze. Mróz ale taki w suchej swej odmianie, czyli mniej mroźny.
2.02 48,5km j.w. Mroźny, słoneczny dzień na Uber.
3.02 45,4km j.w. z tym że mróz powoli odpuszcza
4.02 63,3km Dziś już koło zera. Glovo i in.
5.02 60,1km Dziś na plusie. Chciałem coś powalczyć na Glovo, ale brak kursów, wywaliło mnie na Hutę i musiałem się ratować innymi apkami.
6.02 59,8km Owilż na maxa, mini deszczyk. Glovo.
7.02 71,5km Walczyłem na Glovo, ale znów brak kursów i przesiadka na Ubera. Odwilż c.d.
8.02 56,4km Głównie Uber. Najpierw mały deszczyk, potem mały śnieżek.
9.02 57,2km Znów mróz. Uber/Wolt.
10.02 50,4km Przedwiośnie. G/U/W/S.
11.02 51,7km WIATR WE WŁOSACH!!! Można jechać bez czapki tak ciepło! (ale kask ofc mam). Mega roztopy, podtopione łąki i zwały piachu po zimie. U/W/B/S
12.02 78,9km no dziś to już ze 12' na plusie :) U/W/S/B
13.02 66,1km wiosna w pełni :) Piątek 13-tego okazał się szczęśliwy, wygrałem w zdrapce 177zł :) U/S/W
14.02 31,7km pół dniówki na Uber/Wolt. Zgodnie z prognozami po południu zaczęło padać, i w coraz większym deszczy wróciłem kursem zjazdowym na Prokocim. I to by było na tyle z wiosny. Znowu jebło śniegiem, i znów postojowe. Zaraz nie wiem co się ze mną stanie... Tyle dobrze że przeziębienie zbiegło mi sie z tym śniegiem i siedzeniem w domu. Z nudów se łożyska w tylnej piaście w MTB wymieniłem. Shimano na łożyskach maszynowych to padlina. Robili na kulkach i wytrzymywało kilkadziesiat kkm, a te nowe łożyska wytrzymują kilka kkm...
na 16.02 stan 797,8km, na koniec miesiąca to jakoś podzielę na wpisy.
Kategoria Zbiorówka :(





























