Styczeń, 2026
| Dystans całkowity: | 362.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 120.93 km |
| Więcej statystyk | |
Szczyt styczeń (zbiorówka) cz. III/III
d a n e w y j a z d u
120.93 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt styczeń (zbiorówka) cz. II/III
d a n e w y j a z d u
120.93 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt styczeń (zbiorówka) cz. I/III
d a n e w y j a z d u
120.94 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt
Stan na 8.01, będzie więcej.
1.01 89,9km Mocarny początek roku :) Za 11h zarobione ok. 480-490zł (na czysto), czyli rekord życiowy (poprzedni ok. 450zł). Czyli godzinówka ok. 44zł. A działo się to wszystko na Stuarcie, był fajny quest na 120zł za 10 dostaw. Wspomogłem się trochę Uberem - tu też stawki były soczyste. Widać że ludzie jeszcze "osłabieni" po Sylwestrze, i nie mieli siły sami gotować ;) Szkoda że nie nagrałem śladu z tej dniówki, bo byłoby co pokazać. Temperatury nawet przyjemne, lekki plusik/okolice zera.
2.01 53,6km Uber. Ciągle dokucza silny zachodni wiatr, do tego dziś dołączyły przelotne opady śniegu. Dlatego gdy zauważyłem pierwsze oznaki gołoledzi ewakuowałem się do domu. Nie będę ryzykował gleby dla 30zł więcej.
3.01 63,0km Słoneczny acz wietrzny dzionek na Uber.
4.01 54,2km Wstrętna zimnica. Wycieczka na Kliny z Uberem.
5.01 53,2km Niby mniej wieje ale dalej kurrrewsko zimno. Mam dość. Uber. +Zakupy w Świątyni Konsupcji, tj. Bonarce.
6.01 48,9km Uber+Wolt. Ta zima mnie zniszczy. Fizycznie i psychicznie.
Kategoria Zbiorówka :(





























