Grudzień, 2025
| Dystans całkowity: | 1760.20 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 9 |
| Średnio na aktywność: | 195.58 km |
| Więcej statystyk | |
Sylwester 2025
d a n e w y j a z d u
50.90 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Tradycyjny rowerowy Sylwester. Pojeździłem kilka h po mieście, dobić trochę km. Zimnica taka że co ok. 1,5h musiałem się dogrzewać w Aldi/kebabie/na Orlenie, aby dotrwać do północy. Tradycyjnie przywitałem Nowy Rok pod Kopcem Krakusa. Jak zawsze było mnóstwo ludzi, fajnie, głośno wesoło i kolorowo :) Jak kiedyś będzie cieplej to muszę się wybrać na Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim na Sylwestra, bo dawno nie byłem.
Cel czyli 22kkm w sezonie jest zdobyty :) Nieśmiało myślałem żeby wycelować w 22222km, ale kontuzja kolana na przełomie lis/gru wyłączyła mnie z gry na tydzień, i pokrzyżowała ten plan. I tak jest roczny rekord życiowy :) A w czerwcu b.r. miałem życiowy rekord miesięczny - 3000km.
https://photos.app.goo.gl/9LtdtWS7agW8jmqc9
Gdzieś tam byłem w 2025, coś tam widziałem:
Brzoskwinki na torcie:
3x Bratysława
2x Budapeszt (w tym jeden połączony z Balatonem)
1x Balaton. Uwielbiam :)
Poza tym:
3x Turbacz
2x Warszawa
I trochę krótszych tras.
Reszta to tłuczenie km po Krk jako dostawca jedzenia.
I jeszcze taka ciekawostka: oprócz 22000km w 2025 roku, wybiło mi też równe 220000km z Bikestats!
Zaliczone nowe gminy 2025: brak
Zaliczone szczyty 2025 (pogrubione - tegoroczne, nowe zdobycze):
Beskid Wyspowy:
przeł. Wielkie Drogi 562 x10
przeł. Wierzbanowska 502 x10
Chełm 648
Przeł. Jaworzyce 576 x2
Lubomir 904 x2
Trzy Kopce 894 x2
Łysina 891 x2
Gorce:
Bukowina Obidowska 1040
Hrube 1027
Bukowina Miejska 1143
Turbacz 1310 x3
Rozdziele 1198 x3
Obidowiec 1106 x3
Tobołów 994
Tobołczyk 966
Przeł. Przysłop Lubomierski 750 x5
Przeł. Sieniawska 711
Przeł. Wierch Młynne 750
Piątkowa 715 x3
Obidowa 865 x3
Przeł. Knurowska 846
Przeł. Borek 1009
Czoło Turbacza 1259
Groniki 1027 x2
Przeł. Pośrednie 918 x2
Jaworzyna Ponicka 995 x2
Bardo 948 x2
Maciejowa 836 x2
Jaworzyna Kamienicka 1288
Kiczora 1282
Beskid Żywiecki
Przeł. Bory Orawskie (Spytkowicka) 709 x2
Przeł. Pieniążkowicka 709 x6
Pieniny:
Przeł. Snozka 653
Beskid Żywiecko-Kisucki:
Przeł. Graniczne 755
Góry Lubowelskie (SK):
Sedlo Vabec 760
Niżne Tatry (SK)
Vernarske Sedlo 1053 - miałem już to zaliczone, ale nie było w tabelce!!!
Kategoria > km 050-099
Rozruch kolana
d a n e w y j a z d u
46.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Kolano jako tako działa, wspomagam się jeszcze Voltarenem i uważnie stawiam każdy krok. Syfiasta, zimna, mglista, wilgotna, zimnica. Tak można by opisać dzisiejszy dzień.
https://photos.app.goo.gl/suHnorGfKZaDcDBn7
https://connect.garmin.com/modern/activity/21167889699
10.35 - 15.35
Kategoria > km 010-049
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. VII/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Pod koniec grudnia były nieliczne słoneczne chwile
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. VI/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Z cyklu kasety dźwigów osobowych. Zdecydowanie jedna z najbardziej imponujących kaset. Wyświetlacz LCD, na którym wraz ze zmianą piętra zmienia się też widoczek, fotka :)
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz.V/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Nowe stare koło. Ma wytrzymać do wiosny.
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. IV/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

To zdjęcie chyba najlepiej obrazuje grudzień AD 2025.
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. III/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Brrrr....
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. II/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Taka sprawa w nowym, kilkuletnim budynku na ul. Myśliwskiej. W nim więcej takich spraw jest...
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. I/VII
d a n e w y j a z d u
237.64 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Prokocimska Miami Beach ;)
https://photos.app.goo.gl/ZUFf9wJiTMgJmtL19
5.12 73,3km Dobra dniówka G/U/B. Chyba z 7 dostaw z Maca na Matecznym, rekord. Brak mgieł i nie zimno nawet.
6.12 83,1km Dziś G/U/S, prawie 4 stówy! W tym zjazd Uberem pod dom za 80zł :)
7.12 79,3km G/U. Umęczone questy na Glovo. Glovo jest bardzo angażujące, męczące...
8.12 70,8km S/U/B/W Głównie Stuart. Przyjemny dzionek, max 8'C! Dużo po Prokocimiu, Bieżanowie, a nawet wycieczka na granicę Wieliczki, ze Stuartem! Oczywiście bez sensu, bo potem dymanie do centrum na pusto :)
9.12 82,1km U/W/S No dziś >10 stopni było :) Z początku dobrze żarło, ale końcówka dramat. Złe zamówienia, błędne adresy, zamknięte restauracje, dymanie na pusto na koniec Ruczaju i nazad! Z plusów to nie odebrane zamówienie i darmowa wyżerka (wór skrzydełek/nóżek z KFC :) )
10.12 70,7km U/S/W/B Znów 10 stopni. Z ciekawostek dostawa kwiatów od kwiaciarki z Rynku Gł. (Wolt) oraz wycieczka do Mydlnik (Uber).
11.12 81,9km Dobra dniówka na Glovo. +-300zł.
12.12 70,7km J.w.
13.12 75,6km J.w. z tym że coraz zimniej...
14.12 60,6km Znowu Glovo, umęczyć questy... Udało mi się wymiksować z ostatniego slotu 20-21, bo chyba bym zamarzł. "AWARIA ROWERA". I CHUJ. I potem offline.
15.12 60,8km Dziś Uberem w zimnicy, a wieczorem w zimnicy i mgłach. Wycieczka do Witkowic.
16.12 52,8km Uber. ZIMMMMNO. Mgły cały dzień. Minimalna krajowa ukręcona. Albo i nie. Mam dość.
17.12 60,0km U/S/W/B. Trochę mniej zimno, i trochę mniej mgieł. Test nowego-starego koła. Gdyż zaplecione przeze mnie w marcu coraz bardziej pękało, dokładnie to obręcz - pajączki od kapsli na wentyle. Centra coraz większa, lepiej nie dotykać tego było. Obręcz Alexrims za 8Euro. Teraz wiem czemu taka tania była :D Na szybkości zaplotłem wczoraj wieczorkiem kółko na używanej obręczy Accent Trailflyer (cross/trekking), i zachomikowanych nieżywanych szpryszkach Sapimach 294/294mm. Jako tako wyszło, to ma wytrzymać do wiosny.
18.12 52,8km W dzień nie zimno, wieczorem zimno. U/S/W.
19.12 62,5km Słaba dniówka na Glovo.
20.12 61,3km J.w. Chujowe kursy, dużo czekania w Auchan itp. itd.
21.12 66,9km Miało być Glovo, ale questy tak słabe że olałem. Musiałem przeto zrobić dobrze Woltowi, bo mnie straszą banem (akceptacja z poprz. tyg. 60% zleceń). No to pośmigalem kilka h na tym niebieskim gównie, robiłem kurs za kursem, jak leciało. Wstydu nie mają. Kursy po 8, 10, 12,5zł... Zamiast jeździć na Wolcie to chyba lepiej stanać z kubkiem pod kościołem... Uber podratował dniówkę...
22.12 55,5km Bez przekraczania linii Wisły, Kurdwanów, Kozłówek, Płaszów, itp. Uber fajnie nawet zapodawał. Niby tylko 2 stówki, ale przecież tylko 55km zrobiłem.
23.12 55,4km Dziś byłem kurierem Pyszne (oczywiście jako Stuart). Chyba Pyszniaki pobrali urlopy przed świętami, i brakowało rąk do pracy. W tym wycieczka na Kliny w śniegu. Wieczorem zakupy w Bonarce.
24.12 27,2km Na szybko po ubraniu choinki, a przed Wigilią. Mróz potworny, fizycznie nie dałem rady, po prostu za duży ból dłoni i stóp z zimna. Od kamienicy do bloku, tylko się ogrzewałem. Na mieście pustki. 5 kursów na Bolt, suma 50zł xD
25.12 58,7km Dziś mniej zimno, co nie znaczy że ciepło ;) Kursów mało, ale minimalną krajową na Uber/Bolt udziergałem. Z nowości wazelina na twarz jako ochrona przed zimnem.
26.12 51,5km Miało być mniej zimno, ale było bardziej zimno. To co wczoraj, zarobiłem ok. 100zł :D
27.12 47,4km Dziś głównie Stuart, bez przekraczania linii Wisły. Prokocim, Bieżanów, Kozłówek, Kurdwanów itp. To co się dzieje w Bonarce (największa w Krk galeria handlowa) jest ciężkie do opisania. Świątynia konsumpcji, sodoma i gomora, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, rozpusta, obżarstwo i zakupoholizm.
28.12 60,8km Dziś chujnia z grzybnią na Wolcie. Uber podratował sytuację.
29.12 66,5km Wietrzny ale nie mroźny dzień. Stuart ładnie zapodawał.
30.12 50,1km Znów Stuart, i znów po mojej stronie Wisły. Głównie wożenie kebabów po okolicznych osiedlach. Zimny wicher się wzmógł.
31.12 25,0km Kilka kursów po Kurdwanowie przed Sylwestrem.
Kategoria Zbiorówka :(





























