Mega upalna przejażdżka :D
d a n e w y j a z d u
70.70 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:37.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

https://connect.garmin.com/app/activity/23446576129
https://photos.app.goo.gl/wcppxmk2LvFRRATaA
Tak więc mamy ten dzień, pierwszy dzień rekordowego upału :)
W Krk będzie dziś 38 stopni, a maxy w Polsce 39 a nawet i 40! Trochę zmęczony
po wczorajszem, startuję koło południa. Planem na dziś jest brak planu, tak się
poszwędać tu i tam i nie zejść na zawał. Bo na maratonie MTB w Markach dwóch
kolarzy dziś wyzionęło ducha… Staram się jechać cieniem, parkami, alejami, a
potem Młynówką Królewską. To niezwykły krakowski park, poprowadzony wzdłuż
koryta dawnego potoku (o takiej samej nazwie) który liczy 8km długości (!). I
cały czas cieniem można jechać. Docieram nim do Mydlnik, no i tu już trzeba
wyjechać na patelnię. Ale nie ma tragedii nawet. Myślę żeby wykąpać się w
Kryspinowie, lub raczej w mniejszym zalewie obok, w Cholerzynie. Mam
kąpielówki. Ogravelowałem na szosówce terenowe wertepy wokół Kryspinowa, i jadę
niby nad ten drugi zalew. Ale tłumy takie że odpuszczam. To nie dla mnie. Do
tego bilety po 15-20zł czy coś… Tyle to się płaci nad Balatonem. Nie mając
pomysłu pojechałem nad Wisłę, obejrzeć klasztor z drugiej strony rzeki, oraz poleżeć
w trawie w cieniu i odpocząć. Wpadłem na pomysł że sprawdzę kondycję na
podjeździe pod kopiec, w Lesie Wolskim. Poszedłem tam w trupa, sapiąc jak
lokomotywa osiągnąłem puls 172 :) Dobry wynik. Potem dłuższą chwilę wracałem do
świata żywych na polanie pod kopcem. Plusem takiego upału jest że przepocone
ubrania schną w oczach. Gdy upał jest mniejszy, schną dłużej. Tu wpadłem też na
pomysł że spróbuję kąpieli w Bagrach, niedaleko domu. Pierwszy raz w życiu ;)
Tak też zrobiłem, powoli potoczyłem się w stronę domu. Tam oczywiście za dnia też były
tłumy, ale wieczorem ludzie już powoli zbierają się na chatę. O 21.30 nie było już tłoku,
a woda ciągle przyjemnie ciepła :) Bez potrzeby adaptacji, można wskakiwać od
razu. Udana to była wycieczka :) Kocham lato, kocham upały :) Choć zdaję sobie
sprawę że dla części ludzi są ciężkie do przetrwania, ale ja akurat jestem jak
wielbłąd :)
Kategoria > km 050-099





























