Pidzej prowadzi tutaj blog rowerowy

Droga jest celem

Liznąć Gorców

d a n e w y j a z d u 158.88 km 11.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:0.00 km/h Temperatura:27.5 HR max: (%) HR avg: (%) Podjazdy: m Kalorie: kcal Rower:Szczyt
Piątek, 19 czerwca 2026 | dodano: 12.07.2026



https://photos.app.goo.gl/av7xZUMoQ3AJifzw8

https://connect.garmin.com/app/activity/23310763991

Tak więc nadszedł ten dzień, gdy trzeba pierwszy raz zaatakować góry, góry w sensie MTB. Wzuwam Peakowi terenowe 2,25" laczki, i startuję 6.45. No ale gdzie tu jechać? Od razu Turbacz? Czy może łagodniej, Wierzbanowska Góra + Lubomir na rozgrzewkę? Wyjdzie w praniu. Na razie mozolnie nawijam asfalt wojewódzkiej szosy, najdalej na przeł. Wielkie Drogi będę mógł podjąć decyzję. Jest porno i dusno. Ale nie ma całkowitej patelni, bo niebo zasnute jest chmurami. Takimi potencjalnie burzowymi chmurami. Jakże zmienił się spokojny i sielski krajobraz w okolicach Kasiny, Mszany, Rabki. Teraz to jeden wielki plac budowy. Potężny ruch ciężarowy, tumany kurzu. Stosy betonowych podkładów kolejowych. Budują nową linię kolejową. To dobrze. Za kilka lat nie będę musiał dymać asfaltem w góry, tylko sobie podjadę pociągiem np. do Mszany i od razu wskoczę na szlak :) W międzyczasie podejmuję decyzję, że zaatakuję Stare Wierchy, od strony Olszówki. A potem się zobaczy. I tak też robię, wciągam szybką zapiekanę w Mszanie, a Rabie Niżnej odbijam na Olszówkę. Droga przez wieś pnie się do góry. Wieś kończy się, a stromizna narasta. Do tego pełna patelnia, tak że ledwo dycham. W końcu jestem jednak w miejscu gdzie wjeżdża się na zielony szlak. Ten jest bardzo przyjemny, w cieniu lasu i chłodzie strumienia zupełnie inna jazda. Zielony to taki tylko łącznik. Dobijam nim do głównego czerwonego, i stąd już fajna droga na Stare Wierchy. Ilość błota większa niż zwykle, no kapryśne to lato mamy. Na Starych Wierchach już wiem że pass. Turbacz to nie dzisiaj. Jest już po 15tej, do tego mnóstwo chmur, nie chcę ryzykować burzy na szlaku. Tak że wciągam tylko zimne piwko, i szukam na mapie szlaku na powrót. Z tym piwkiem na Starych Wierchach to też jest ciekawa sprawa ;) Pani nalewa je z takiego typowego barowergo nalewaka, no i jak to zwykle bywa robi się piana. Rzecz normalna. Ale nienormalne jest to, że Pani tą pianę z wierzchu wybiera łyżką do garnuszka, a dolewa płynu (piwa) po brzegi :D Z jednej strony dobrze, bo więcej piwa się dostaje. Z drugiej strony jest to chyba niezgodne ze sztuką. Z trzeciej strony, ciekawe co Pani robi z tą pianą w garnuszku, która powoli zmienia się w płyn. Dolewa z powrotem do kega? Mniejsza jednak o to, piwo w górach zawsze smakuje lepiej niż domu, choćby było i bez piany. Tymczasem stanęło na tym, że zjazd odbędzie się szlakiem niebieskim, na Obidową, do starej zakopianki. No tu błotka jeszcze więcej :) Ale sam szlak jak dla mnie to 5km przyjemności, płasko lub łagodnie w dół po niezbyt dużych kamolach. Raz dwa zlatuję nim na Obidową, pod stację benzynową. Zaraz będzie atrakcja innego rodzaju :) Stromy (15-20%) zjazd asfaltem do Rabki :) Przy 60km/h można fajnie odwirować błoto z kół :) Tak że do Rabki to właściwie się teleportuję. Jakieś tam lody, coś tam w Żabce, i zbieram się w drogę powrotną. A zamiast po raz setny jechać na Mszanę, Kasinę, Dobczyce, dziś wrócę starą Zakopianką. Po zbudowaniu równoległej ekspresówki, ze starej szosy zrobiła się fajna na rower droga ruchu lokalnego. Najpierw wspinam się na zbocze Lubonia (ekspresówka idzie pod spodem, słynnym tunelem), a potem znowu kolejny szybki zjazd aż do Lubnia. No efektownie wyglądają te potężne estakady nowej Zakopianki. Z Lubnia do Myślenic droga już prosta, i płaska - serwisówka. W Myślenicach jakaś tam impreza (Dni Myślenic), szybka pizza w Żabce, i do domu, po pogórkach Pogórza Wielickiego. Na szybkich zjazdach odrobina orzeźwienia po tym upalnym dniu. Turbacza co prawda nie zdobyłem, ale i na niego przyjdzie czas. Udana wycieczka.

6.45 - 00.30


Kategoria Terenowo, > km 150-199


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa gowdu
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]