Szczyt kwiecień (zbiorówka) cz. I/III
d a n e w y j a z d u
403.80 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

https://photos.app.goo.gl/fhkqUuEELj22A4kD7
1.04 75,7km Uber/Stuart pomimo deszczu dobra dniówka
2.04 76,1km Uber/Stuart/Bolt
3.04 58,4km U/S/W skrócona dniówka
6.04 24,1km miałem jechać coś zarobic ale zrobiłem 1 kurs i zarobiłem 10zł. Lodowaty wicher +zmęczenie po wczorajszym Oświęcimiu +mam po prostu dość.
7.04 54,5km U/S dalej mam dość, ale trochę mniej
8.04 61,6km G/U/S j.w. Ziąb taki że chwilami używałem rękawic narciarskich. Za wiela nie zarobiłem, za to odkryłem fajną drogę przez Łąki Nowohuckie
9.04 54,3km U/S/W/B wreszcie coś zarobiłem, już powoli wracałem do rytmu ale zaczyna się jakieś choróbsko, osłabienie
10.04 ~67,5km Glovo. J.w. choroby ciąg dalszy... Km przybliżone bo zawiesił się licznik
16.04 66,2km dniówka na U/S/W/B ładna pogoda, fajna wycieczka na Uberze - pierwszy raz z KFC w Libertowie, dostawa do Swoszowic :)
17.04 68,6km ładny dzionek na U/S/B
20.04 72,7km chłodny i lekko deszczowy dzionek na U/S
21.04 40,5km dniówka od niechcenia U/S. Mandacik 50zł od Straży Miejskiej za jazdę po chodniku xD
22.04 83,7km cieplejsza dniówka na G/U/S
23.04 ok. 55,9km jeszcze cieplej, U/S. Zawieszony licznik i wyżerka McDonalda za free. Wychodzi mi że żeby się najeść w Macu, musiałbym wydać 50-60zł.
24.04 56,4km chłodniejsza dniówka na U/S/B
26.04 45,0km słoneczna ale wietrzna dniówka na U/S. Zmęczenie po wczorajszym Oświęcimiu. Bezsensowna jada na Złocień, Półłalnki i inne zadupia.
27.04 71,4km trochę mniejszy wiatr, dniówka na U/S/W/B
28.04 71,2km dalej wiatr i chłodno. U/S/B, wycieczka na dalekie Bronowice.
29.04 38,6km U/S Mam dość. Zimno jak w zimie i boli mnie gardło... Długie zimowe rękawiczki.
30.04 69,0km Dniówka na U/S. Chyba wraca wiosna :) Dużo jeżdżenia po New Hucie, i to po takiej dalekiej New Hucie, tak dalekiej nie sięga tu nawet SCT ;) Dojechałem m.in. na os. Piastów, os. Na Stoku oraz zobaczyłem zakłady Wodociągowe Dłubnia. Stąd widać już pola uprawne i pagórki na północ od miasta. Zarobkowo nie miała sensu ta jazda, ale wycieczkowo już tak :) Zobaczyłem jak bardzo zmieniły się te okolice w zw. z budową obwodnicy. Inny świat.





























