Sylwester 2025
d a n e w y j a z d u
50.90 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Tradycyjny rowerowy Sylwester. Pojeździłem kilka h po mieście, dobić trochę km. Zimnica taka że co ok. 1,5h musiałem się dogrzewać w Aldi/kebabie/na Orlenie, aby dotrwać do północy. Tradycyjnie przywitałem Nowy Rok pod Kopcem Krakusa. Jak zawsze było mnóstwo ludzi, fajnie, głośno wesoło i kolorowo :) Jak kiedyś będzie cieplej to muszę się wybrać na Kopiec Piłsudskiego w Lesie Wolskim na Sylwestra, bo dawno nie byłem.
Cel czyli 22kkm w sezonie jest zdobyty :) Nieśmiało myślałem żeby wycelować w 22222km, ale kontuzja kolana na przełomie lis/gru wyłączyła mnie z gry na tydzień, i pokrzyżowała ten plan. I tak jest roczny rekord życiowy :) A w czerwcu b.r. miałem życiowy rekord miesięczny - 3000km.
https://photos.app.goo.gl/9LtdtWS7agW8jmqc9
Gdzieś tam byłem w 2025, coś tam widziałem:
Brzoskwinki na torcie:
3x Bratysława
2x Budapeszt (w tym jeden połączony z Balatonem)
1x Balaton. Uwielbiam :)
Poza tym:
3x Turbacz
2x Warszawa
I trochę krótszych tras.
Reszta to tłuczenie km po Krk jako dostawca jedzenia.
I jeszcze taka ciekawostka: oprócz 22000km w 2025 roku, wybiło mi też równe 220000km z Bikestats!
Kategoria > km 050-099
Rozruch kolana
d a n e w y j a z d u
46.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zapierdalacz

Kolano jako tako działa, wspomagam się jeszcze Voltarenem i uważnie stawiam każdy krok. Syfiasta, zimna, mglista, wilgotna, zimnica. Tak można by opisać dzisiejszy dzień.
https://photos.app.goo.gl/suHnorGfKZaDcDBn7
https://connect.garmin.com/modern/activity/21167889699
10.35 - 15.35
Kategoria > km 010-049
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. VII/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Pod koniec grudnia były nieliczne słoneczne chwile
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. VI/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Z cyklu kasety dźwigów osobowych. Zdecydowanie jedna z najbardziej imponujących kaset. Wyświetlacz LCD, na którym wraz ze zmianą piętra zmienia się też widoczek, fotka :)
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz.V/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Nowe stare koło. Ma wytrzymać do wiosny.
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. IV/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

To zdjęcie chyba najlepiej obrazuje grudzień AD 2025.
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. III/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Brrrr....
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. II/VII
d a n e w y j a z d u
237.61 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Taka sprawa w nowym, kilkuletnim budynku na ul. Myśliwskiej. W nim więcej takich spraw jest...
Kategoria Zbiorówka :(
Szczyt grudzień (zbiorówka) cz. I/VII
d a n e w y j a z d u
237.64 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt

Prokocimska Miami Beach ;)
https://photos.app.goo.gl/ZUFf9wJiTMgJmtL19
5.12 73,3km Dobra dniówka G/U/B. Chyba z 7 dostaw z Maca na Matecznym, rekord. Brak mgieł i nie zimno nawet.
6.12 83,1km Dziś G/U/S, prawie 4 stówy! W tym zjazd Uberem pod dom za 80zł :)
7.12 79,3km G/U. Umęczone questy na Glovo. Glovo jest bardzo angażujące, męczące...
8.12 70,8km S/U/B/W Głównie Stuart. Przyjemny dzionek, max 8'C! Dużo po Prokocimiu, Bieżanowie, a nawet wycieczka na granicę Wieliczki, ze Stuartem! Oczywiście bez sensu, bo potem dymanie do centrum na pusto :)
9.12 82,1km U/W/S No dziś >10 stopni było :) Z początku dobrze żarło, ale końcówka dramat. Złe zamówienia, błędne adresy, zamknięte restauracje, dymanie na pusto na koniec Ruczaju i nazad! Z plusów to nie odebrane zamówienie i darmowa wyżerka (wór skrzydełek/nóżek z KFC :) )
10.12 70,7km U/S/W/B Znów 10 stopni. Z ciekawostek dostawa kwiatów od kwiaciarki z Rynku Gł. (Wolt) oraz wycieczka do Mydlnik (Uber).
11.12 81,9km Dobra dniówka na Glovo. +-300zł.
12.12 70,7km J.w.
13.12 75,6km J.w. z tym że coraz zimniej...
14.12 60,6km Znowu Glovo, umęczyć questy... Udało mi się wymiksować z ostatniego slotu 20-21, bo chyba bym zamarzł. "AWARIA ROWERA". I CHUJ. I potem offline.
15.12 60,8km Dziś Uberem w zimnicy, a wieczorem w zimnicy i mgłach. Wycieczka do Witkowic.
16.12 52,8km Uber. ZIMMMMNO. Mgły cały dzień. Minimalna krajowa ukręcona. Albo i nie. Mam dość.
17.12 60,0km U/S/W/B. Trochę mniej zimno, i trochę mniej mgieł. Test nowego-starego koła. Gdyż zaplecione przeze mnie w marcu coraz bardziej pękało, dokładnie to obręcz - pajączki od kapsli na wentyle. Centra coraz większa, lepiej nie dotykać tego było. Obręcz Alexrims za 8Euro. Teraz wiem czemu taka tania była :D Na szybkości zaplotłem wczoraj wieczorkiem kółko na używanej obręczy Accent Trailflyer (cross/trekking), i zachomikowanych nieżywanych szpryszkach Sapimach 294/294mm. Jako tako wyszło, to ma wytrzymać do wiosny.
18.12 52,8km W dzień nie zimno, wieczorem zimno. U/S/W.
19.12 62,5km Słaba dniówka na Glovo.
20.12 61,3km J.w. Chujowe kursy, dużo czekania w Auchan itp. itd.
21.12 66,9km Miało być Glovo, ale questy tak słabe że olałem. Musiałem przeto zrobić dobrze Woltowi, bo mnie straszą banem (akceptacja z poprz. tyg. 60% zleceń). No to pośmigalem kilka h na tym niebieskim gównie, robiłem kurs za kursem, jak leciało. Wstydu nie mają. Kursy po 8, 10, 12,5zł... Zamiast jeździć na Wolcie to chyba lepiej stanać z kubkiem pod kościołem... Uber podratował dniówkę...
22.12 55,5km Bez przekraczania linii Wisły, Kurdwanów, Kozłówek, Płaszów, itp. Uber fajnie nawet zapodawał. Niby tylko 2 stówki, ale przecież tylko 55km zrobiłem.
23.12 55,4km Dziś byłem kurierem Pyszne (oczywiście jako Stuart). Chyba Pyszniaki pobrali urlopy przed świętami, i brakowało rąk do pracy. W tym wycieczka na Kliny w śniegu. Wieczorem zakupy w Bonarce.
24.12 27,2km Na szybko po ubraniu choinki, a przed Wigilią. Mróz potworny, fizycznie nie dałem rady, po prostu za duży ból dłoni i stóp z zimna. Od kamienicy do bloku, tylko się ogrzewałem. Na mieście pustki. 5 kursów na Bolt, suma 50zł xD
25.12 58,7km Dziś mniej zimno, co nie znaczy że ciepło ;) Kursów mało, ale minimalną krajową na Uber/Bolt udziergałem. Z nowości wazelina na twarz jako ochrona przed zimnem.
26.12 51,5km Miało być mniej zimno, ale było bardziej zimno. To co wczoraj, zarobiłem ok. 100zł :D
27.12 47,4km Dziś głównie Stuart, bez przekraczania linii Wisły. Prokocim, Bieżanów, Kozłówek, Kurdwanów itp. To co się dzieje w Bonarce (największa w Krk galeria handlowa) jest ciężkie do opisania. Świątynia konsumpcji, sodoma i gomora, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, rozpusta, obżarstwo i zakupoholizm.
28.12 60,8km Dziś chujnia z grzybnią na Wolcie. Uber podratował sytuację.
29.12 66,5km Wietrzny ale nie mroźny dzień. Stuart ładnie zapodawał.
30.12 50,1km Znów Stuart, i znów po mojej stronie Wisły. Głównie wożenie kebabów po okolicznych osiedlach. Zimny wicher się wzmógł.
31.12 25,0km Kilka kursów po Kurdwanowie przed Sylwestrem.
Kategoria Zbiorówka :(
20kkm w sezonie 2025!!!
d a n e w y j a z d u
0.00 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Szczyt
Niniejszym 20kkm w sezonie AD 2025 wybiło 19.11 o godz. 10 minut 27 :) I jedziemy dalej, po rekord!





























